Transport CXC dokupiłem do wzmacniacza CXA 80, aby stanowiły dobrana parę. Nie wiem czy zrobił to ponownie.

Transporty robi sie podobno po to, aby zaoszczędzić na przetwornikach i aby wsadzić w sprzęt jak najlepszej jakości mechanizmy odtwarzające płytę. Przetrwalniki są w samym wzmacniaczu, wiec nie trzeba ich dublować. Wystarczy połączyć cyfrowo transport ze wzmacniaczem i otrzymujemy super dźwięk. Przynajmniej taki jest cel.


Oszczędności w budowie

W konstrukcji CXC widać dodatkowo inne oszczędności. Plasticzek cieniutki, po otwarciu szuflady widać dosłownie lampki wyświetlacza, a sama szuflada była jakby źle docięta (plastik w środku był z takim dziubkiem haczącym, jakby został źle oderwany od formy. Musiałem to lekko wyciąć nożykiem...). Trochę mnie takie coś zniechęca, ale przejdźmy do dźwięku, w końcu do jest w tym wszystkim najważniejsze.

 

cxc

Dźwięk CXC

Nie powiem, aby mnie ten dźwięk powalił na kolana. Mój stary odtwarzacz Pioneera miał więcej energii mocny, dawał niezłego kopa. Tu otrzymałem większa delikatność i szczegółowość. Niby fajnie, ale brakowało mi tej iskry. Próbowałem różne kable połączeniowe ale niewiele wniosły. Nieco poprawy i masy uzyskałem zmieniając kabel sieciowy. Mimo wszystko Cambrigde audio ma jakieś taki swój charakter grania, że mocno stawia na wokale i wyrazistość i zbyt mocno podkreślało mi to sybilnaty. Do tego słyszałem każde niedociągnięcia na płytach niczym trzaski z płyty winylowej :) Aż sie śmiałem, że mam winyle a nie cd :) Miłośnicy analitycznego brzmienia i grania średnicą powinni być usatysfakcjonowani, bo dostajemy tu tego na wysokim poziomie, ale akurat ja nie tego szukałem. Ostatecznie zamieniłem to na komplet Musical Fidelity. Odtwarzacz tego producenta tez niestety nie był w stu procentach trafiony, ale juz miał większego kopa niż CXC.

 

Na koniec

Sprzęt grał u mnie z pół roku, może nieco więcej. W tym czasie działał poprawnie. Pod kątem technicznym nie miałem z nim problemu. Wiem, że nowy nabywca był bardzo zadowolony z dźwięku, więc nie ma co dyskwalifikować sprzętu a wszystko jest jak zawsze kwestią gustu. To, co się podoba jednemu to nie musi drugiemu. I w sumie dobrze :) Jednak te oszczędności w budowie.. eh.. trochę nie przystoi..

* * *

 

Mail

Zapraszam Cię do współpracy!

Jeśli chciałbyś podzielić się opinią dotyczącą swojego sprzętu to prześlij mi na mail recenzje. Chętnie opublikuję ją na stronie. Więcej możesz poczytać o tym w linku >>> Współpraca 

Mój mail to: dobluk@poczta.onet.pl

Recenzja wzmacniacza

Musical Fidelity recenzja opinie test

Brytyjski wzmacniacz Musical Fidelity M2si jest ze mną od początku roku. Przeczytaj

Kolumny głośnikowe

Kef r500 reklama testów

Kolumny podłogowe firmy Kef z serii R500 idealnie wpasowały się w mój system. Poczytaj

Wyślij recenzje swojego sprzetu!

Zdjęcie sprzętu audio

Zapraszam Cię do współpracy - razem przekazujmy opinie o swoich sprzętach >>> link

Powrót do góry