Baner blogu audio z gramofonem

Witam serdecznie, mam na imię Łukasz, na co dzień zajmuję się działalnością niezwiązaną z muzyką. Sprzęt audio towarzyszy mi jednak od kilkunastu lat, a ostatnie lata sprawiły, że stał się wręcz moim hobby.

 

Zdjęcie


Początki

Mój ojciec był właścicielem rozgłośni radiowej, gdzie jako nastolatek spędzałem dużo czasu. Była to końcówka lat 90-tych. Tysiące radiowych płyt sprawiło, że poznałem wiele ciekawych zespołów. Miałem również okazje poznać niektórych polskich wykonawców na żywo, ponieważ ojciec organizował też koncerty oraz dni miasta. Niektóre z tych wydarzeń muzycznych miałem nawet okazje prowadzić jako młody konferansjer.

Nie miałem jednak wtedy porządnego sprzętu w domu. Słuchałem muzyki na boomboxie sharpa. Marzyłem o technicsie, jaki był radiu. Tam były klasyczne segmenty technicsa oraz odtwarzacze firmy sony (nawet minidisc, który wtedy był czymś nowoczesnym). 

 

Zestawy audio

Pierwszy swój poważniejszy zestaw audio kupiłem dopiero na studiach, około roku 2005. Był to amplituner Onkyo z kompletem pięciu głośników oraz subwooferem niemieckiej firmy M-Audio. Po przesiadce z Sharpa był to zdecydowany skok w górę, ale przyznam, że nie używałem zbytnio trybu kina domowego a jedynie słuchałem stereo.

Z czasem sprzedałem zestaw głośników M-Audio i zmieniłem je na dwie kolumny KEFa model C5. Żona była zadowolona, bo w mieszkaniu zrobiło sie więcej miejsca a i mi się lepiej słuchało, bo jednak KEF-y wniosły przyjemniejszy i czystszy dźwięk. Onkyo grało u mnie 7-8 lat. Co ciekawe - gra do dziś (u znajomych)! Bezawaryjnie, wiernie i z pełną mocną. To były sprzęty! Zmieniłem je tylko dlatego, że chciałem spróbować wzmacniacza stereo, gdyż miało to dać jeszcze lepszy dźwięk. Kupiłem wówczas Pioneera A-30. Faktycznie wzmacniacz stereo wykazał znaczną przewagę nad amplitunerem! Muzyka brzmiała fantastycznie i nabrała mocy, jakiej nie było w Onkyo. Pamiętam, jak po zakupie amplitunera wpadł do mnie znajomy, który znał sie dobrze na sprzętach i po prezentacji mojego zestawu powiedział, że gubi sie trochę bas. Pomyślałem "co Ty chłopie gadasz - jest świetnie, nie marudź", ale po podłączeniu Pioneera odczułem potęgę i piękno tych niskich częstotliwości i zwróciłem honor koledze. Pioneer towarzyszył mi przez 3 lata aż.. sie zepsuł... Z naprawą były problemy i tak zaczęły sie poszukiwania nowego sprzętu. Wybór padł na .. Yamahe. Kupiłem model AS 501. I od tego czasu zaczęło sie gonienie króliczka i poznawanie nowych sprzętów...

Yamaha zachwyciła mnie prezentacją dźwięku w górnych i średnich częstotliwościach. Wokale, gitarki i dzwoneczki grały cudownie i przyjemnie. Niestety.. bas okazał sie tu tragiczny. Pioneer pod tym względem bił Yamahe na głowę. Prezentował bas rześki, sprężysty i pięknie wybrzmiewający podczas gdy Yamaha dawała bas suchy płytki i duszący. Zacząłem więc szukać sprzętu, który łączyłby najlepsze cechy Yamahy i Pioneera. I im więcej szukałem, tym bardziej sprzęt zaczął mnie fascynować a muzyka sprawiała coraz większą radość ze słuchania.

Poza wieloma sprzętami poznałem też wartość kabli audio. Dawniej do głowy by mi nie przyszło, że kable mogą mieć aż tak duże znaczenie. Niektórzy mówią, że to tylko kwestia kosmetyczna. Ja jednak uważam, że dobre kable to połowa sukcesu, przynajmniej w dobrym zestawie.

Pamiętam jak wymieniłem pierwszy raz kable głośnikowe (i to nie ze względu na chęć poprawy brzmienia tylko po prostu zrobiłem przemeblowanie i potrzebowałem dłuższych odcinków). Ze zwykłych cienkich drucików kosztujących 3zł / metr przesiadłem się na QED Classic 79 (12zł /metr). Fantastyczne kable (mam je do dziś w pracy). Co wniosły? Lepszy bas (mocny i sprężysty) i piękne brzmienia gitar. Uwielbiałem ich wyrazistość. Z czasem okazało sie, że te QEDy podłączone do lepszych systemów nie są juz takie dobre, ale ta pierwsza zmiana kabli wyraźnie pokazała, że kable mogą ożywić dźwięk i dodać mu "powera". Testowałem, kupowałem i wypożyczałem różne kable, od zasilających, przez interkonekty po głośnikowe.

 

Jakie brzmienie muzyki lubię?

Pamiętam, że dawniej przekręcałem TREBLE w prawo, na godzinę 3-4, bo było mi za "duszno". Teraz na trybie Direct jest mi za jasno.. Nie wiem czy słuch sie z czasem uwrażliwia czy jak ale wole ciemniejsze granie. Podobno słuch z wiekiem tępi się i człowiek szuka coraz jaśniejszych dźwięków, ale u mnie jak zwykle jest odwrotnie :) Lubię dźwięk ciemny. Nie oznacza, że ma być on stłumiony i zamazany. Nic z tych rzeczy. Ma być ciemny ale głęboki i zróżnicowany, tak, by można było usłyszeć wiele szczegółów. Ktoś pomyśli, że sie tak nie da, ale wytłumaczę to przykładem telewizora LCD i plazmy. Otóż kiedyś kiedyś kiedyś miałem stary telewizor Toshiby LCD. Sceny nocne to była tragedia. Nic nie było widać. Zero szczegółów, wyrazistości - nic. I mimo iż podkręcałem podświetlenie na maksymalne wartości, do tego stopnia, że aż raziło po oczach to i tak nie można było zobaczyć wyraźnej granicy między czarnymi elementami. Wszystko było zlane. Z kolei plazma Panasonica wprowadziła całkowicie inną prezentację obrazu. Tam mimo iż obraz nie był jasny to był bardzo szczegółowy. Widać było zróżnicowanie i glebie tej czerni. Wszystko było widoczne. I nic nie raziło w oczy. Podobnie jest z muzyką. Ona nie musi być przejaskrawiona, aby być szczegółowa. Może być ciemna ale ma być głęboka i wyrazista. I taką właśnie lubię. I mogę jej słuchać godzinami bez zmęczenia uszu. Nasze oczy i uszy męczą sie bowiem jak coś jest niewyraźne i/lub przejaskrawione. Zatem mój typ dźwięku to przyciemniony, głęboki i wyrazisty. I pod takim kątem będę oceniał recenzowane przeze mnie rzeczy, podkreślając za każdym razem moje kryterium.

Mam nadzieje, że jeśli ktoś trafi na moją stronę to wyniesie z niej jakieś cenne dla siebie informacje.

Pozdrawiam wszystkich muzycznie

Recenzja wzmacniacza

Musical Fidelity recenzja opinie test

Brytyjski wzmacniacz Musical Fidelity M2si jest ze mną od początku roku. Przeczytaj

Kolumny głośnikowe

Kef r500 reklama testów

Kolumny podłogowe firmy Kef z serii R500 idealnie wpasowały się w mój system. Poczytaj

Wyślij recenzje swojego sprzetu!

Zdjęcie sprzętu audio

Zapraszam Cię do współpracy - razem przekazujmy opinie o swoich sprzętach >>> link

Powrót do góry