Pojedynek wtyków zasilających dwóch japońskich firm, Furutecha i Oyaide. Które lepsze?

Wtyki zasilające, jak każdy element w torze audio, ma duże znaczenie. Wpływają zarówno na dźwięk jak i obraz. Postanowiłem więc porównać wtyki Oyaide z wtykami Furutecha i zobaczyć, które są lepsze i bardziej wpisują się w mój gust. Założyłem je kolejno na trzy kable, aby dokonać rzetelnej oceny. Pierwszym z nich był kabel własnej konstrukcji oparty o przewodniki Neotecha (STDCT-14), drugi to Supra Lorad 1.5 a trzeci to zwykły Lindy, czarny komputerowy ale taki z lepszych. Dla przeciwwagi, jako trzeci komplet wtyków, dałem zwykłe tanie wtyki montażowe „z elektrycznego”: Mennekes 10754 Schuko oraz IEC Schurter.

 Wtyk Furutecha

(Wtyk zasilający Furutecha model FI-28G)

 

Dźwięk

Zarówno Furutech jak i Oyaide pozwoliły na uzyskanie bardzo dobrej jakości dźwięku, ale lepiej wpadły dla mnie .. Oyaide. Zacznijmy jednak od początku. Jeśli chodzi o bas to przy obu wtykach był on mocny, choć przy Furutechu był niższy i głębszy. Zdawał się też być nieco ciut wolniejszy. Taki trochę ociężały. Wtyki Oyaide, mimo iż też nie są demonem prędkości, nie dawały mi poczucia zwolnienia. Nie było może jakoś super energicznie jak przy wtykach srebrzonych czy rodowanych ale nie czułem hamowania dynamiki. Na zwykłych tanich wtykach bas miał dobry timing ale nie miał ani odpowiedniej wagi ani prawidłowej kontroli. Im gorszy kabel to tym bardziej było to czuć. 

Wracając do głównych wtyków to Furutech dawał nieco więcej głębi niż Oyaide. Oyaide też ją wydobywały ale o krok mniej. Zwykłe wtyki wcale.. Tam było po prostu płasko i tyle.

Jeśli chodzi o wokal to Furutech bardziej go akcentował. Był on głośniejszy i mocniejszy. Miał nieco wyższą tonację i lokalizował się wyżej (wychodził jakby z samej góry głośnika, podczas gdy z wtykami Oyaide czułem go bardziej ze środka kolumny). Mimo iż wokal z Furutechem był wolny od sybilantów i ostrości to jednak w porównaniu do Oyaide czuć było jego dosadność. Wtyki Oyaide wyraźnie pokazały mi, że może być lepiej. Łagodniej. Z tymi wtykami głosy piosenkarzy nie były takie podgrzane. Były spokojniejsze i swobodniejsze. Bardziej normalne i przez to bardziej dla mnie komfortowe. Nie mówię, że wokale pokazane przez Furutecha są złe ale do mnie zdecydowanie bardziej przemówiły te z Oyadie. Furutecha mógłbym określić w tej kwestii, jako .. angielskie brzmienie, bo stawia na bardziej ciepły, mocny i otwarty wokal. I jeśli ktoś to lubi to polecam.

Wysokie częstotliwości przy obu kompletach wtyków zaprezentowały się dobrze. Nie męczyły. Furutechem były jednak chyba bardziej otwarte. Nie tyle jaśniej co właśnie otwarte. Jasno było ze zwykłymi wtykami.. Jasno i krzycząco. Furutech i Oyaide miały klasę i wysokie brzmiały przyjemnie. 

Scena muzyczna była dobra zarówno przy Oyaide jak i Furutechu, ale - jak pisałem - przy Furutechu większą uwagę przyciągał wokal, podczas gdy z Oyaide akcenty były rozłożone po równo.

 

Obraz

Ten test pokazał mi, że wtyki Furutecha zaburzają płynność ruchu!!! Powodują ząbkowanie podczas ruchu i chaos w scenach szybkiej akcji. I nie jest to delikatny efekt! Na moim TV OLED Sony widać to bardzo mocno i wyraźnie, do tego stopnia, że oglądanie takich fragmentów nie było przyjemne. Oczy bolały, nie wiadomo było, co się dzieje na ekranie, wszystko się trzęsło i nie można było nic wychwycić. Z wtykami Oyaide nie było tego problemu. Obraz był prezentowany prawidłowo z odpowiednią płynnością. Szybko i zwinnie. Tak, jak trzeba. Oglądanie filmów akcji oraz teledysków odzyskało komfort i stało się wręcz fascynujące. Wciągało i angażowało. 

Co ciekawe, tanie zwykłe wtyki zasilajace też nie ograniczały dynamiki scen ani nie wpływały negatywnie na płynność ruchu. Tylko Furutech tutaj zawiódł... Szczerze to nadal jestem w szoku... Powtarzałem test wielokrotnie z różnymi konfiguracjami (różne kable, różne odbiorniki TV, róże listwy zasilające, nawet inne mieszkania..), aby mieć pewność. Efekt? Taki sam. Za każdym razem wychodzi, że wtyki Furutecha, modele FI-28G oraz FI-E38 powodują, że obraz ząbkuje i robi się chaos przy scenach akcji. Im jest ich więcej w systemie to tym bardziej to widać.

Być może Furutechy nie wyrabiają „prędkościowo”, bo przy muzyce też dawały spowolnienie. Tam jednak miało to swój urok. Tu przy obrazie zdecydowanie powoduje problem. I jest to dla mnie totalna dyskwalifikacja.

Inne cechy obrazu, jak kolory, głębia sceny, poziom realizmu itd. przy Furtechach nie mają już dla mnie znaczenia (bo po prostu te wtyki nie nadają się według mnie do odtwarzania video) ale przy Oyaide tak. Więc dopisze, że kolory z Oyaide są żywsze niż na zwykłych wtykach. Czerń ma lepsze nasycenie. Sceny w nocy są lepiej widoczne (czerń się nie zlewa). Obraz jest bardzo wyraźny i piękny a jednocześnie ma swoistą gładkość i taką szklaną powłokę, jakbym oglądał świat przez szybę. Naprawdę ładnie.

 

Podsumowanie

Dźwiękowo oba testowane komplety wtyków, Furutechy FI-28G i FI-E38 G oraz Oyaide P-079e i C-079 są bardzo dobre. Każdy z nich ma swój charakter ale oba oceniam bardzo wysoko. Mi bardziej podszedł Oyaide, ponieważ nie jestem miłośnikiem podgrzania wokali, co akurat zauważyłem u Furutecha. Do tego Furutech nieco spowalniał dźwięk i nieco za mocno otwierał dla mnie górę. Oayide lepiej wpisało się w mój gust, choć nie pozwalało uzyskać aż tak niskiego zejścia basu. Ale wokal był bardziej komfortowy i lepiej mi się słuchało moich ulubionych kawałków.

Jeśli chodzi o obraz to nie ma co tu wiele pisać. Furutech jest dla mnie zdyskwalifikowany i wywaliłem wszystkie kable z tymi wtykami, jakie miałem w torze wpływającym na obraz (listwa, router, kabel do TV itd.), zmieniając wtyki na inne. 

Subiektywnie lepszymi wtykami są więc dla mnie Oyaide. Mają one niestety jedną wadę.. Nie nałożycie ich na grube kable.. Są to wtyki tylko do kabli z przewodnikami o przekroju 0,75-2,5mm2 (taka informacja jest nawet na ulotce). Grubszych się nawet nie wciśnie. Poza tym obejma trzymająca kabel nie chwyci grubych kabli. Jest ona mała i plastikowa. I nie ma tam możliwości jej wymiany na inną. Jest jedna i koniec. Przy wtykach Furutecha mamy kilka objem, które możemy sobie dobrać w zależność od rozmiaru kabla. Maksymalna grubość kabla, na jaki można założyć Furutechy to 16mm. Z kolei wtyki Oyaide udało mi się nałożyć na kabel o średnicy 10-11mm. Zatem Oyadie TAK ale nie na grube kable… Czyli jak nie urok to..  

 

Artykuł utworzono 7 kwietnia 2024. 

Pylon Diamond

Pylon Audio Diamond 25 biały mat

Pylon Audio model Diamond 25. Moja relacja po półrocznym użytkowaniu  Przeczytaj

 

Kable Coaxial

Kable Audiomica Vandini oraz Alunite

Test dwóch kabli cyfrowych firmy Audiomica. Jeden z nich został w moim systemie!  Zobacz

 

Eversolo DMP-A6

Streamer DMP-A6

Test długo dystansowy. Kupiłem dla siebie i mogę rzetelnie go ocenić. > Link