Baner blogu audio z gramofonem

Recenzja amatorska kabla głośnikowego Klotz LY240 S o przekroju 2 x 4mm2. Test napisany na podstawie odsłuchów w zaciszu domowym.

Kabel znany w środowisku audio od wielu wielu lat. Nie miałem jednak okazji go dotąd poznać. Postanowiłem więc kupić odcinek ze szpuli i sprawdzić, jak prezentuje sie budżetowy kabel głośnikowy niemieckiej firmy.

Zanim jednak go nabyłem to czytałem dużo opinii na jego temat. Jedni pisali, że to "zamulacz", inni, że dodał mocy w ich systemie. Były opinie, że wysokie częstotliwości zrobiły się bardzo otwarte ale były i takie, gdzie opisywano je odwrotnie, czyli że były stonowane i ciemnawe. To mnie właśnie tknęło, aby samemu przetestować kabel, zwłaszcza, że jego cena nie jest duża. Jestem zawsze ciekawy, jak ja odbiorę daną rzecz i dlaczego opinie są tak różne. Tej drugiej kwestii nie jestem w stanie wyjaśnić, ale mam już swoją ocenę kabla Klotz LY240 S. Był u mnie prawie dwa miesiące, słuchamy był w dwóch systemach i porównywany był z kilkoma kablami głośnikowymi, o których wspomnę poniżej.

 

Klotz LY240

 

Kabel głośnikowy Klotz LY240 S. Dźwięk

Dla mnie jest to kabel stonowany z potężnym basem. Nie odczułem tu wybijającej sie "góry", nie było jazgotliwych pisków. Było raczej granie za kołderką, lekko oddalone od sceny. Ma to swój urok, choć czułem jakiś niedosyt. Niby było fajnie, bo lubię grę "za mgłą" ale jakoś zmęczyło mnie to. Nie było w tym swobody. Wpięty dla kontrastu kabel Jantzena o przekroju 4.00mm2 kosztujący podobnie 20zł za metr, od razu wyczyścił przekaz. Wokal stał sie nieco bliższy, czystszy ale zdecydowanie lżejszy w odbiorze. Był wyraźniejszy! Klotz LY240 był mało rozdzielczy. Przyznam, że z reguły popieram nieprzesadzoną rozdzielczość bo wydaje mi sie, że zbyt dużo szczegółów może zepsuć stare nagrania ale tu w Klotz było coś takiego, że lekko mnie dusiło. Nie mówię, że nie dało sie słuchać i od razu wyrzuciłem kabel z systemu - nie, nic z tych rzeczy. Grał u mnie non stop przez dwa miesiące i może nic bym nie mówił, gdybym nie miał dla niego konkurencji w postaci Jantzena. Pewnie bym sobie go zostawił, bo mimo wszystko w dźwięku była radość i rozumiem ludzi, którzy chwalą Klotza. Ale gdzieś tam było mi zbyt duszno. Podobało mi się na przykład to, że wokal nie był powiększony i nie wychodził do przodu. Był wręcz lekko z tyłu - a ja wole takie prezentacje. Także tu duży plus.


Musze jeszcze napisać, ze początkowo kabel głośnikowy Klotz LY240 S nasilał syczenie sybilantów - bardzo syczały. Nie lubię tego. A tu było naprawdę mocno! Zaopatrzyłem go we wtyki viborga pokryte rodem i jakoś to złagodniało. Do tego momentu był podłączony na gołe druciki, co widocznie nie było dobrym rozwiązaniem..


Przejdźmy teraz do basu. Ten był duuuży! I masywny. Lekko bułowaty, zaokrąglony. Nie buczał. No chyba, że przy bardzo dużej głośności. Na normalnym poziomie Volume do codziennego słuchania był całkiem ok. I miało to swój urok to sprawiał, że dźwięk był lekko napompowany i duży. Fajnie, bo nie było chudo! Przykładowo kabel głośnikowy Lapp o przekroju 2,5mm2, który niedawno testowałem, grał wyraźnie chudo i brakowało mi tam tej masy. Lapp grał też jaśniej. Klotz jest raczej stonowany (aby nie powiedzieć "lekko ciemny")

Choć dopowiem, że i tak lepiej słuchało mi sie konturowego basu Jentzena. Wole jednak sprężysty kontur niż okrągłą bułę. Bas klotza, podobnie jak wokal, z czasem lekko dusił brakiem wyrazistości.

Wydawało mi sie też, że miejscami kabel głośnikowy Klotz LY240 S spowalnia granie. Na niektórych utworach miałem wrażenie, że grają za wolno niż powinny.

 

Kabel głośnikowy Klotz LY240 S. Podsumowanie

No nie jest źle. Myślę, że jeśli ktoś szuka stonowanego kabla z dużym basem, który umie złagodzić wokale i dodać zaokrąglonej masy to Klotz LY240 wpasuje sie idealnie. Pamiętajcie, że nie jest on mistrzem szczegółowości i gra jakby "za kocykiem". Ogólnie polecam, bo w większości spędzonego z nim czasu miałem dużo radości.

 

Testowane na zestawach audio

Zestaw pierwszy

Kolumny: Audio Physic Classic 8

Wzmacniacz: Yamaha AS701

Streamer: Yamaha NS -P303

Interkonekt: coaxial Chord Clearway

Kable głośnikowe: Ricable U40

Kable zasilające: podłączone bezpośrednio do gniazd w ścianie Furutech FP-SWS G

 

Zestaw drugi

Kolumny: Kef C5

Wzmacniacz: Pioneer A-40

Streamer: Yamaha NS -P303

Kabel połączeniowy optyczny Qed Performance Graphite

Kable głośnikowe: Qed Classic 79

Kable zasilające: wpięte bezpośrednio do gniazd w ścianie

* * *

 

Mail

Jeśli masz pytania to napisz!

Jesli masz pytania dotyczące sprzętu, kabli lub innych rzeczy dotyczących audio, to śmiało pisz. Chętnie pomogę i podzielę się doświadczeniami (o ile będę wiedział coś na temat, o który pytasz). 

Mój mail to: badabumblog@gmail.com

Recenzja wzmacniacza

Yamaha

Yamaha AS 701 to normalne dobre granie z konkretnym basem. Przeczytaj

Kabel zasilający

Kabel zasilający Viborg ETR 1501

Kabel zasilający Viborg wygląda masywnie i daje potężne uderzenie. Poczytaj

Audio Physic classic 8. Test

Zdjęcie sprzętu audio

Zapraszam do przeczytania testu niemieckich kolumn Audio Physic model Classic 8 >>> link

Powrót do góry