Opisywałem już te wtyki w zbiorczym artykule z innymi wtykami Furutecha, ale teraz chciałem poświęcić im więcej uwagi. Kupiłem bowiem drugi komplet do innego kabla i mogę powiedzieć nieco więcej.

Poprzednio zarzekałem się, że pozwolę sobie na zakup tak drogich akcesoriów tylko wtedy, gdy wygram w totolotka. Niestety nie udało mi się trafić w szczęśliwe numery ale apetyt na wtyki NCF pokonał zdrowy rozsądek. Uzbierał, kupiłem i mam. I się cieszę! Założyłem je na kabel Furutecha S032N. Miałem na nim wtyki Furutecha 28/38 Gold. Porównam je pod kątem wpływu na dźwięk z recenzowanymi wtykami. Wspomnę też w opisie o kablu TCS31 na którym również mam wtyki z serii 46 NCF Gold. A więc zaczynamy.

 

Wtyki zasilające Furutech FI-46 NCF i FI-E46 NCF (G). Dźwięk

Jest klasa. Co tu owijać w bawełnę – jest na prawdę ładnie. Jednak ta technologia NCF i lepszy materiał wtyków robią swoje. Odczułem to przede wszystkim w powiększeniu sceny muzycznej, lepszej przestrzeni oraz swobody wydobywania się dźwięku. Zmianie uległ też bas i poprawiła się dynamika. Opisze wszystko po kolei.

Scena muzyczna – Wtyki zasilające Furutech FI-46 NCF i FI-E46 NCF (G) mam na kablach Furutecha TCS31 oraz S032N. Na jednym i drugim były wcześniej modele 28/38 Gold. I w oby przypadkach zdecydowanie poprawiła się scena muzyczna. Zrobiło się więcej muzyki, scena uległa rozszerzeniu, otrzymałem lepsze stereo. Lepiej było tez słychać lokalizację instrumentów. Każdy dźwięk był bardziej wyraźny ale przy tym lżejszy w odbiorze i łagodniejszy. Nie było tu mowy o natarczywości czy agresywności. Do tego pojawiło się więcej powietrza i powiększyła przestrzeń. Wszystko brzmi swobodniej. Nie mówię że wtyki 28/38 tłamszą dźwięk, bo i tak prezentują bardzo dobry poziom (zwłaszcza do innych wtyków) ale jednak NCF-y 46 idą o krok dalej i w kwestii prezentacji sceny są po prostu lepsze. Najbardziej podobało mi się to, że dźwięki wydobywają się jakoś tak „bezwysiłkowo”. Swobodnie odrywają się od kolumn. Pięknie.

Barwa – i tu pojawia się pierwsza różnica między kablami TCS31 a S032N. Otóż TCS31 jest ogólnie kablem jasnym i otwartym z bliskim wokalem. S032N ma ciemniejszy klimat i nie jest tak intymny. Wtyki NCF 46 pozwalają lepiej uwydatnić charakter kabla i w przypadku TCS-a było mi za jasno. Lepiej słuchało mi się muzyki, gdy miałem na nic wtyki 28/38 (mimo, że scena była nieco okrojona). Przy kabli S032N nie miałem problemu z barwą. Było faktycznie nieco bardziej rześko ale w granicach przyzwoitości i dobrego smaku. Nic mnie nie męczyło i nie przeszkadzało. Barwa była dla mnie bardzo przyjemna. Komfortowa. Było nawet lepiej niż z 28/38, gdzie czasami miałem wrażenie przyduszenia dźwięku.

Bas – to druga kwestia różniąca oba kable. Otóż wtyki Furutecha NCF 46 precyzują niskie częstotliwości lekko je zmniejszając. Uderzenia są bardziej konturowe, bardziej sprężyste, lżej wybrzmiewające. Nie ma takiej masy i buły. Jest więcej dynamiki i kształtu. Są kulturalniejsze, grzeczniejsze, milsze. W przypadku kabla S032N świetnie się to sprawdziło. Czemu? Bo przy wtykach 28/38 robiła się u mnie wielka buła basu. Miałem przesadne dociążenie i było tego za dużo. Bas często wymykał się spod kontroli, bo był tak wielki i rozlazły, że nie szło słuchać na większej głośności (tu dodam, że duże znaczenie ma też wzmacniacz – mój Marantz 8006 ma ogromny bas i wpięcie mu takiego kabla okazało się przesadą). NCF-y pięknie okiełznały bas i dodały mu tempa oraz kształtu. Ideał! Z kolei przy kablu TCS31 było mi go zdecydowanie za mało. Brzmiało to nieco za lekko. Wtyki 28/38 dodawało masy, której temu kablowi w mojej konfiguracji było potrzeba (mimo iż ma taki sam przekrój co S032N).

Wysokie częstotliwości – NCF-y są bardziej otwarte na górze, ale nie jest to tak, że ta góra razi. Jest jej więcej ale ma ogładę i ozdabia muzykę Sprawia, że dźwięku jest więcej. Jest więcej cyka czek, przeszkadzajek, słyszymy więcej rzeczy. Naprawdę fajnie! Zawsze byłem przeciwny elementom, które otwierają wysokie częstotliwości, bo błędnie zakładałem, że będzie jasno i będzie to męczyć. A to nie do końca tak jest. Faktycznie przy niektórych elementach to tak się robi ale nie tutaj. Tu mamy klasę, mamy komfort i subtelność. Nic nie męczy! A wysokie częstotliwości mogą się naprawdę spodobać. Dają fajny oddech i przestrzeń. Mi się to spodobało i teraz jak przełączam na kabel z wtykami 28/38 to mi tego brakuje… Szok :)

Wokal – wtyki NCF 46 sprawiają, że wokal jest bardziej delikatny, gładki i subtelny. Nie jest to może jeszcze poziom, jaki wnoszą wtyki rodowane NCF, ale jest to stopień wyżej niż to, co prezentują niższe modele.

 

Wtyki zasilające Furutech FI-46 NCF i FI-E46 NCF (G). Podsumowanie

Nie można tych wtyków kupić w ciemno. Jak widać z powyższego opisu, wszystko trzeba dopasować do swojego sprzętu i gustu. Jeśli ktoś ma kabel TCS31 i narzeka na brak basu to wtyki NCF 46 mu go nie dodadzą. A w stosunki do wtyków 28/38 jeszcze go odejmą. Wszystko trzeba dobrać indywidualnie. Nie mogę więc powiedzieć, że NCF 46 będą zawsze lepsze niż 28/38. Ogólnie to prezentują lepsza jakość – nie da się tego ukryć – ale nie zawsze ta lepsza jakość będzie nam pasować. Jest to ważne, ponieważ te wtyki nie są tanie. Ich zakup musi być więc przemyślany. Mi doskonale zgrały się z kablem Furutech S032N i takie połączenie mogą śmiało polecić. Przy kablu TCS31 zrobiło mi się nieco za jasno i zbyt delikatnie na basie ale jeśli ktoś szuka rozjaśnienia i zmniejszenia niskich częstotliwości to powinien o pomyśleć o tej konfiguracji.

 

Mój zestaw audio

  • Kolumny: Audio Physic Classic 8, Pylon Audio Jasper 18 (zworki  z kabla Neotech Soct 12)
  • Wzmacniacz: Marantz PM 8006
  • Kable głośnikowe: Qed XT 40 (do Audio Physic Classic 8) z wtykami Furutech FT-212 G, Tellurium Q Ultra Blue II (do Pylon Audio Jasper 18)
  • Streamer: Eversolo DMP-A6
  • Telewizor SONY XR55A90JAEP 55" OLED 4K 100Hz
  • Kabel połączeniowy streamer-wzmacniacz: Tellurium Q Black II RCA
  • Kabel połączeniowy tv-streamer (streamer Eversolo jako DAC): Qed Performance Optical
  • Kable ethernet: Wireworld Chroma CAT8 (do streamera) Supra CAT8 (2 sztuki: do komputera i do telewizora) 
  • Listwa zasilająca: DIY zbudowana z elementów Furutecha: Gniazdo IEC Furutech FI-09 (G), Gniazda Schuko Furutech FI-E30 (G), okablowanie Neotech Soct 12 (pierwsze gniazdo połączone równolegle, reszta szeregowo)
  • Kabel zasilający wzmacniacz: Furutech S032N, wtyki: Furutech FI-46 NCF (G), Furutech FI-E46 NCF (G) (wpięty bezpośrednio do gniazdka w ścianie)
  • Kabel zasilający listwę: Furutech S032N, wtyki: Furutech FI-E38 (G), Furutech FI-28 (G)
  • Kabel zasilający streamer: Furutech S022N, wtyki: Furutech FI-E38 (G), Furutech FI-28 (G)
  • Zasilanie routera: Zasilacz Tomanek ULPS MAX HIGH POWER
  • Kabel zasilający router: Neotech Soct 14, wtyki: Furutech FI-E38 (G), Furutech FI-28
  • Gniazda w ścianie Furutech FP-SWS G (na całej linii, 8 sztuk)

 

Utworzono 9 grudnia 2023

Pylon Diamond

Pylon Audio Diamond 25 biały mat

Pylon Audio model Diamond 25. Moja relacja po półrocznym użytkowaniu  Przeczytaj

 

Kable Coaxial

Kable Audiomica Vandini oraz Alunite

Test dwóch kabli cyfrowych firmy Audiomica. Jeden z nich został w moim systemie!  Zobacz

 

Eversolo DMP-A6

Streamer DMP-A6

Test długo dystansowy. Kupiłem dla siebie i mogę rzetelnie go ocenić. > Link