Baner blogu audio z gramofonem

Kabel zasilający Supra Lorad 2,5 mkII. Test, recenzja amatorska

Jedni ją polecają, inni odradzają, więc postanowiłem sam sprawdzić, co daje kabel sieciowy Supra Lorad 2,5mm2. Czy faktycznie jest taki słaby, czy może ma coś w sobie. Z opinii znalezionych w Internecie nieco się do niego zraziłem. Wyczytałem jednak, że dużą winę ponoszą firmowe wtyki nałożone na kabel, bo są niestety słabej jakości. Postanowiłem więc od razu zastosować lepsze rozwiązanie i nałożyłem na kabel kupiony ze szpuli wtyki Viborga. Efekt? Całkiem dobry! Ale moja ocena co do tego kabla zmieniła się z czasem. Podzielę więc ten artykuł na dwie części: pierwsza to moja opinia sprzed kilku lat, oraz druga zawierająca aktualną opinię (maj 2022r).

 

Supra lorad


Supra Lorad 2,5 mkII a dźwięk

Część Pierwsza. Stara opinia:

Jest to podstawowy dobry kabel zasilający. Według mnie nie można powiedzieć o nim nic złego, przynajmniej z wtykami Viborga. Wyraźnie poprawia brzmienie w stosunku do zwykłego kabla. Brzmienie muzyki staje się pełniejsze, szersze i ma zdecydowanie mocniejszy bas! Tak, bas czuć od razu, jest energiczny i sprawia, że muzyka jest dynamiczna. Dla porównania przełączyłem na inny kabel, który w moim odczuciu jest powolny i faktycznie było czuć to spowolnienie. Rytmiczne utwory straciły bit i brzmiały jak "flaki z olejem". Ponownie wpięcie Supry przywróciło życie i zachęciło do tupania nogą.
Czy Supra jest sucha i jasna? A może jest ciemna? Bo różne opinie spotykałem na forach. Otóż Supra jest dość specyficzna. Ona wzmacnia wokale, lekko je rozjaśniając, a resztę muzyki odsuwa szeroko na boki lekko ją przyciemniając. Instrumenty mają lekko przygaszoną barwę. Nie błyszczą tak jak w innych kablach i są nieco stonowane. Dzięki temu nie meczą tak uszu przy długim słuchaniu. Muzyki jest dużo, bo scena jest szeroko rozciągnięta. Wokale, tak jak napisałem, znajdują się na środku, wyodrębniając się z reszty dźwięków poprzez lekkie rozświetlenie. O ile nie jestem miłośnikiem rozjaśnień o tu prezentuje się to całkiem przyzwoicie. Wiele kabli, jakie testowałem, robiły tak, że wokal wychodził do przodu na środek pokoju i stawał się przy tym głośniejszy, chcąc zwrócić na siebie uwagę. Niby fajnie, niby wyraźniej, ale mnie to męczyło. Tu, póki co, nie męczy.

Supra łączy więc w sobie jasność (wokal) i przygaszenie (instrumenty) podlewając całość solidnym basem. I brzmi to naprawdę dobrze.

Zaletą Supry Lorad 2,5 mkII jest to, że jest tolerancyjna dla nagrań słabszej jakości. Czuć, że są one gorsze ale i tak fajnie grają. Do tego Supra nie daje ostrości, nie syczy sybilantami, nie ma szpilek kłujących po uszach. Można słuchać bez strachu i obawy, że włączając coś ze starszej kolekcji poczujemy rozgoryczenie i zawód.

Szczegółowość Supry jest raczej normalna. Nie jest to demon analityczności i nie dzieli włosa na czworo ale słychać wszystko wyraźnie. Nie ma tu też jakieś wielkiej głębi i audiofilskiej separacji instrumentów, ale i tak jest dobrze. Muzyka jest głębsza niż na zwykły kablu i jest jej więcej.
Warto wiedzieć, że na początku, jak kabel jest nowy, to może prezentować lekką ostrość ale po 1-2 tygodniach grania to się normuje i wygładza. I jest naprawdę przyjemnie.

 

Część Druga. Opinia ostateczna

System z kablami zasilającymi Supra miałem przez prawie dwa lata. We wzmacniaczu miałem opisywany model 2,5mm2 a w źródle 1,5mm2. Wszystko było niby fajnie, ale gdzieś tam męczyło mnie rozświetlenie wokalu charakterystyczne dla Supry 2,5mm2. Taka prezentacja dźwięku ma być bardziej audiofilska, bo jest czyściej ale ja chyba tego nie potrzebuje. Lepszym rozwiązaniem okazał sie niższy model Supry, 1.5mm2, bo brzmi bardziej normalnie. I jego zamontowałem także do wzmacniacza. Ma on teoretycznie cieńsze przewodniki i mniej basu oraz nieco węższą scenę ale i tak brzmi fajnie. Bas jest prawie taki sam a i na resztę nie ma co narzekać. Z Suprą 2,5mm2 pożegnałem sie na dobre ale wiem, że są miłośnicy takie grania. Trzeba spróbować, zwłaszcza ci, którzy szukają doświetlonego wokalu na środku sceny.

 

Supra Lorad 2.5. Podsumowanie

 
Supra to bardzo dobry kabel przeznaczony nie tylko do budżetowych sprzętów. ma raczej aspiracje audiofilskie. Daje solidny bas, lekko rozjaśnione i wzmocnione wokale lokalizujące się na środku szerokiej sceny muzycznej z przyciemnionymi instrumentami.

Dodam jeszcze, że zanim ją zmieniłem to dużo walczyłem o to by została. Zmieniłem na przykład wtyki ze złoconych na rodowane dzięki czemu dowiedziałem się, że w ten sposób można dodać więcej subtelności i rozdzielczości. I polecam Supre 2,5mm2 właśnie w takim towarzystwie - z wtykami rodowanymi Viborga. Oczywiście jeśli ktoś szuka takiego brzmienia! 

* * *

 

Mail

Jeśli masz pytania to napisz!

Jesli masz pytania dotyczące sprzętu, kabli lub innych rzeczy dotyczących audio, to śmiało pisz. Chętnie pomogę i podzielę się doświadczeniami (o ile będę wiedział coś na temat, o który pytasz). 

Mój mail to: badabumblog@gmail.com

Recenzja wzmacniacza

Yamaha

Yamaha AS 701 to normalne dobre granie z konkretnym basem. Przeczytaj

Kabel zasilający

Kabel zasilający Viborg ETR 1501

Kabel zasilający Viborg wygląda masywnie i daje potężne uderzenie. Poczytaj

Audio Physic classic 8. Test

Zdjęcie sprzętu audio

Zapraszam do przeczytania testu niemieckich kolumn Audio Physic model Classic 8 >>> link

Powrót do góry