Baner blogu audio z gramofonem

Kabel zasilający Supra Lorad 1,5mm2. Test, recenzja amatorska

Miałem u siebie zasilające kable Supry przez wiele lat. We wzmacniaczu miałem zawsze 2,5mm2 a w stremerze 1,5mm2. Wyższa wersja kabla daje jednak nieco specyficzny dźwięk, niby bardziej audiofilski - rozsuwa instrumenty na boki lekko je przyciemniając a wokal lokalizuje na środku nieco go doświetlając i wzmacniając. Supra 1,5mm2 jest bardziej normalna i z czasem zacząłem używać ją także do zasilania wzmacniacza. Nie dawała może aż tak wielkiej sceny ani tak mocnego basu ale na tle innych kabli i tak była lepsza. Ostatecznie okazało się, że w lepszym systemie z komponentami wyższej jakości, stanowi wąskie gardło. Ale zacznijmy od początku. Podzielę tę recenzje na dwie części: najpierw będzie moja opinia napisana, gdy miałem zestaw budżetowy, a potem druga, jak juz pozmieniałem elementy na lepsze.

 

Supra Lorad 1,5mm2. Dźwięk

Część pierwsza. Opinia w systemie budżetowym

Można pomyśleć, że taki chudy kabelek jak Supra Lorad 1,5mm2 nie wniesie zbyt wiele do muzyki w stosunku do zwykłego czarnego kabla komputerowego a okazuje się, że w każdym aspekcie coś zmienia. Bas jest całkiem dobry. Jak na kabel o przekroju 1,5mm2 to wręcz bardzo dobry. Miałem wiele kabli o żyłach 2,5mm2 i nie miały takiego kopa. Prawdopodobnie cynowanie wzmacnia trochę niskie częstotliwości. Bas jest sprężysty, szybki i całkiem masywny. Jest on dobrze kontrolowany. Nie buczy, nie gubi się, jest dobrze wybrzmiewający. Taki charakter basu wcale nie jest regułą w kablach dedykowanych. Z niektórymi kablami miałem tak, że albo bas był za chudy albo zbyt duży, albo odstawał od reszty. Tu w Supra Lorad 1,5 bas wybrzmiewa do przodu, uderza rześko dając spełnienie. Może nie jest on jakoś mega niski i głęboki, nie snuje się po podłodze ani nie wyrywa membran ale ja akurat tego nie potrzebuje. Preferuje normalne granie, gdzie wszystko jest na swoim miejscu. Nie za dużo, nie za mało - jak w sam raz.

Ważne jest też to, że w dźwięku, jaki powstaje z Suprą Lorad 1,5 jakoś specjalnie nic mnie nie drażni. A co może drażnić? Drażniące są dla mnie na przykład sybilanty oraz rozjaśniona barwa. Przykładowo droższe kable o wysokiej czystości miedzi były zawsze bardzo otwarte i jasne, co powodowało zwyczajnie zmęczenie. Do tego niektóre kable bywały ostre i nasilały przez to syczenie sybilantów, czyli głosek typu "s". Robił sie syk a nawet gwizd, który wyraźnie wystawał ponad resztę muzyki. Tu z Supra Lorad 1,5mm2 muzyka leci gładziej i przyjemniej. Wiadomo, że słychać sybilanty ale nie są one jakoś przesadnie podkreślane i nie burzą muzyki. Przykładowo utwór "Do Ani" Janowskiego z albumu osiemdziesiate.pl jest bogaty w przesterowane sybilanty a z Suprą brzmi nie tylko znośnie a nawet przyjemnie. Wokal Roberta Janowskiego robi sie gładszy, intymny, uwodzący.

Będąc przy Janowskim wspomnę o jeszcze jednej zalecie kabla Supra 1,5. Otóż mamy tu dobre ułożenie dźwięków i czuć, że kabel dobrze radzi sobie natłokiem informacji. I to całkiem sprawnie jak na kabel za 50zł za metr! Partie orkiestry zupełnie nie zagłuszają wokalu i nie tworzy sie bałagan, jak na zwykłym kablu.

Jeśli chodzi o barwę dźwięku kabla Supra Lorad 1,5 to jest ona nieco stonowana. I to mi się akurat bardzo podoba. Dzisiejsze dźwięki są wręcz przejaskrawione i z reguły musze skręcać treble na korektorze. A z Suprą jest bardzo przyzwoicie.

Robiłem porównanie kabli zasilających: Melodiki, Lapp, Supry 2.5 oraz tej Supry 1.5 i ta ostania sprawiła, że dźwięk był najbardziej stonowany. Melodika była znacznie jaśniejsza (a do tego ofensywna i sycząca), Lapp grał czyściej i jednie trochę jaśniej. Grubsza Supra, jak wspomniałem na początku, jest nieco audiofilska i daje nieco zmodyfikowane brzmienie niż w rzeczywistości. Przyznam, że długo miałem we wzmacniaczu Supre 2,5 równoważąc ją Suprą 1,5 w streamerze ale teraz przerzuciłem sie tylko na 1,5 i słucha mi sie ..lepiej. Normalniej. Co ciekawe, bas w 1,5 wcale nie jest jakoś specjalnie mniejszy! Wracam do tematu basu, bo myślę, że wielu osobom może się wydawać iż na tak cienkim kabli nie będzie go dużo ale uspokajam - bas w Supra 1,5mm2 jest naprawdę niezły!

Supra doskonale zachowuje tempo i spójność nagrań. Zrobiłem porównanie Supre 1,5 z Lappem o przekroju przewodników 2,5mm2 i zauważyłem taką sytuację, że przy Lapp-ie dźwięki grały jakby niespójnie. Nie było jedności między tymi dźwiękami. Supra sprawiła, że wokal i wszystkie instrumenty stworzyły całość i zagrały "w jednej drużynie". Ważne to było zwłaszcza przy utworach tanecznych, gdzie trzeba było utrzymać odpowiedni rytm. W Lapp nieco się on gubił. Supra leciała równo i zasuwała jak torpeda. Czuć było tą dynamikę.

Supra dobrze oddaje charakter nagrań. Jak miało być szybko to było ale gdy miało być spokojnie i klimatycznie to tak też było. Jest to zatem bardzo uniwersalny normalny kabel. Pamiętam, jak miałem gruby ciężki kabel Yarbo - to stwarzał on złudzenie wielkiej sali koncertowej dając potężny dźwięk z dużą ilością powietrza. Muzyki słuchało sie fenomenalnie ale.. tylko spokojnej. Przy utworach tanecznych czuć było spowolnienie i nie było życia.

Kolejna zaleta Supry - Supra pozwala na swobodne słuchanie starych utworów o gorszej realizacji. Wiele kabli niszczyło mi takie nagrania sprawiając, że brzmiały chudo i bez emocji. A tu mogę słuchać nawet radia internatowego, np. Złote przeboje i jest przyjemnie!! Jest smak, jest bit, jest energia. Przy piosenkach tanecznych nóżka sama chodzi a przy utworach nostalgicznych pojawia sie to ciepło w środku.. Mega sprawa. Przykładowo utwór Scorpionsów "Holiday" towarzyszył mi w latach mojej młodości. Lubiłem do niego wracać. Jednak im lepszy miałem sprzęt i kable to tym bardziej ten utwór brzmiał chudo, jasno i bez emocji. Aż było mi przykro, że nie mogę poczuć tego "czegoś", tylko słyszę wyprane jęki. A teraz - jest klimat!! Piosenka brzmi z odpowiednią mocą, z dobrym dociążeniem, nie jest prześwietlona, nic nie syczy - super! Leciała kilka razy z rzędu!

A co z lepszymi nagraniami? Czy też brzmią tak samo, jak te stare i czy czuć różnice jakości? Czy może wszystko leci na jedno kopyto? Otóż jak włączę Tidala i nowe realizacje lub zapodam dobrą płytę CD to otrzymam adekwatny do tego efekt. Im lepszy utwór to tym więcej otrzymuję dobrych rzeczy! Lepszy bas, większa scena, więcej przyjemności. I być może w ogólnym rozrachunku na tle innych kabli ta jakość będzie średnia (bo wiadomo, że drogie kable mają znacznie lepszą przejrzystość, separacje i głębie) ale taka dobra czwórka mi sie podoba. Nie ma w tym przesady. Nie ma tez złych rzeczy. Supra 1.5 nie pokazuje wad. Stare piosenki zabrzmią fajnie a lepsze otrzymają więcej plusów. To jest dla mnie duża zaleta.

Kabel ma moją pełną rekomendacje i polecam go każdemu, kto chce polepszyć sobie brzmienie w stosunku do zwykłego kabla i nie chce nic zepsuć. Jest normalny uniwersalny kabel.

 

Część druga. Supra w lepszym systemie

Wiele z powyższego nadal zostało takie samo, ale kiedy kupiłem nowy sprzęt zacząłem odczuwać jakaś suchość i ofensywność. Włączałem muzykę i coś mi lekko nie pasowało. Początkowo nie wiedziałem, jaki element daje taki efekt, ale jak zacząłem szukać to okazało się, że to wina Supry. Zmiana na neotecha NEP 3003 III od razu uspokoiła dźwięk dając bardzo komfortowe brzmienie. Supra okazała się po prostu za twarda i sucha. Nie czułem tego wcześniej i dla próby podłączyłem stary zestaw ze starymi kablami, które miałem w szafie i smak muzyki wrócił. Wniosek jest taki, że Supra 1,5mm2 bardziej sprawdzi się w podstawowych konfiguracjach a nie w sprzęcie z elementami dobrej jakości. Ale basu w żadnym zestawie nie mogłem jej odmówić! Czy te "niesmaki" były duże? Nie - są te minimalne kwestie ale moje wrażliwe ucho jakoś to wychwyciło. Przykładowo moja partnerka nie odczuwała zmęczenia na Supra a też jest już wprawiona w słuchaniu dźwięków :)

 

Supra Lorad 1.5 mm2. Podsumowanie

Supra 1,5 to zwykły tani chudy kabel, który doskonale sprawdzi się w budżetowych systemach. Sprawia, że muzyka zabrzmi naprawdę "smacznie". Gra po prostu normalnie. Nic nie krzyczy, nic nie jest przesadzone. Bas jest dobry, dynamika jest niezła. Czego chcieć więcej? Jestem pod wrażeniem tego kabelka. Przy lepszych konfiguracjach pojawia sie tu niestety lekka twardość i suchość dźwięku, ale i tak jest to delikatna sprawa.

 

Supra 1,5 mm2. Budowa zewnętrza i montaż

Jestem zwolennikiem tego, aby kupić kabel z metra i założyć na niego fajne wtyki. Ja używam Viborgów. Kabel montuje sie bardzo łatwo ale jeśli ktoś nie ma zdolności to większość sklepów sprzedających ten kabel może dokonać konfekcji. Czemu nie polecam oryginalnie zrobionych kabli Supra? Jakoś nie podobają mi sie te ich wtyki.. O ile sam kabel jest świetny o tyle wtyki Supry jakoś nie przemawiają do mnie... Może sie mylę, ale.. wole Viborgi.

 

 

Testowane na zestawach audio

Zestaw "lepszy", gdzie Supra była wąskim gardłem

Kolumny: Audio Physic Classic 8

Przedwzmacniacz: Rotel 1572 mkII

Streamer: Yamaha NS -P303

Interkonekt: Tellurium Black I RCA

Końcówka mocy: Rotel 1552 mkII

Kable głośnikowe: Ricable U40

Kable zasilające: podłączone bezpośrednio do gniazd w ścianie Furutech FP-SWS G

 

Zestaw budżetowy, gdzie Supra sprawdziła sie dobrze:

Kolumny: Kef C5

Wzmacniacz: Pioneer A-40

Streamer: Yamaha NS -P303

Kabel połączeniowy optyczny Qed Performance Graphite

Kable głośnikowe: Qed Classic 79

Kable zasilające wpięta bezpośrednio do zwykłych gniazd w ścianie

* * *

 

Mail

Jeśli masz pytania to napisz!

Jesli masz pytania odnośnie sprzętu, kabli lub innych rzeczy dotyczących audio, to śmiało pisz. Chętnie pomogę i podzielę się doświadczeniami (o ile będę wiedział coś na temat, o który pytasz). 

Mój mail to: badabumblog@gmail.com

Dwa budżetowe wzmacniacze

Yamaha 701 i Pioneer A40

Różnica w dźwięku pomiędzy Pioneerem A40 a Yamahą AS701  Przeczytaj

Polski wzmacniacz tranzystorowy

Wzmacniacz Fezz audio torus 5060 tył

Test wzmacniacza Fezz audio Torus 5060 po miesiącu użytkowania. Zobacz

Kolumny w stylu vintage od JBL

JBL Classic L82

Relacja z odsłuchów JBL Classic L82 w salonie Audiotop spod Poznania >>> link

Powrót do góry