Testowałem kabel Monosaudio P902 w zaciszu domowym przez dwa tygodnie!

Są wakacje 2023. Na rynku audio pojawiła sie nowa marka o nazwie Monosaudio oferująca różnego rodzaju kable i wtyki. Znalazłem ją w sklepie avcorp.pl i umówiłem się na wypożyczenie dwóch kabli zasilających, modeli P902 i P903. Niniejszy artykuł będzie dotyczyć pierwszego z nich. O drugim napiszę osobną recenzję.

 

Monosaudio P902

 

Kilka kwestii technicznych o Monosaudio P902

Kabel otrzymałem z firmowymi wtykami rodowanymi, których nie widziałem jeszcze w sprzedaży. Mają one metalowy korpus i są naprawdę solidne. Ta solidność jest konieczna, ponieważ kabel jest bardzo gruby i ciężki. Zwykłe wtyki mogłyby go nie utrzymać.

Przewodniki kabla składają sie siedmiu litych drutów, których łączny przekrój oszacowano na 5,5mm2. Jest to więc potężny kabel i ma w sobie sporo miedzi.

Jeśli chodzi o miedź to jest jej czystość oszacowana została na 5N (czyli 99,999%). Przyznam, że... początkowo lekko mnie to odrzuciło. Czemu? Inne kable mają stopy 6N, 7N czy nawet OCC a tu jest "jakieś zwykłe 5N"... Wydawało mi sie, że Monosaudio nie będzie sie na ich tle specjalnie wyróżniać. Jak bardzo sie myliłem.. Słuchajcie - ten kabel daje niesamowity dźwięk! I zdecydowanie wyróżnia sie z tłumu. Co więcej, być może brak "przesadyzmu" pozwolił na to, że nie wyczuwałem żadnego syczenia i ostrości. Ale rozwińmy to w kolejnym akapicie.


Monosaudio P902. Dźwięk

Jakbym miał określić główne cechy charakteryzujące Monosaudio P902 to byłby potężny bas i uporządkowana scena. Przyjrzyjmy sie jednak bliżej i szerzej temu, co zaprezentował kabel. Zaczniemy od basu.

Bas faktycznie był konkretny. Był mocny, dociążony i ładnie kontrolowany. Uderzenia były potężne jak przysłowiowy młot Thora. Myślałem, że wypruje mi membrany z kolumn. Ważne było jednak to, że bas nie wpadał w buczenie. Na przykład przy Furutechu S032N bas nieco dudnił w pokoju. Ma na to wpływ oczywiście kwestia akustyki i ustawienia kolumn ale bas Furutecha nie był aż tak mocny! Snuł sie lekko niczym chmurka. Z Monosaudio bas był trzymany w ryzach a do tego miał mocniejsze walnięcie. Był też szybki i precyzyjny. Słuchało mi sie muzyki kapitalnie. Nie wiem jak Wy ale ja lubię jak są takie mocne uderzenia. Daje mi to jakieś spełnienie. Prawdopodobnie sąsiadom już mniej sie to podoba... ale.. nie da sie wszystkich zadowolić :) Czy basu było za dużo? Nie. Ilościowo nie ma tu przeładowania basem. Jedynie jego siła jest znacznie większa niż standardowo. Nie odczuwałem więc przebasowienia muzyki. Wszystko brzmiało bardzo naturalnie i prawidłowo. A do tego było pięknie ułożone.

Uporządkowanie sceny zasługuje na wyróżnienie. Mam kilka utworów do testów, które mają dość duże spiętrzenie muzyki. Przy wielu kablach słyszę po prostu chaos. Tu z kolei wyszło to tak uporządkowane, że byłem w szoku "jak to brzmi". Spodziewałem, że głośnego bałaganu a tu "pełna kulturka". Wszystko zostało ulokowane tam gdzie trzeba i nic na siebie nie nachodziło. I nie było w tym żadnego wysiłku. Czułem dzięki temu przyjemna swobodę w słuchaniu tych piosenek. A podkreślę, że to się naprawdę rzadko zdarza.

Umiejętność uporządkowanej prezentacji wiąże sie poniekąd z separacją instrumentów, ale separacja zawiera dodatkową cechę konturowości, czyli określenia wyraźnej linii wyróżniającej poszczególne dźwięki. I tutaj nie było to jakoś przesadnie ukazane. To wyróżnienie nie było wyraźne i nie było dokładniej granicy między instrumentami. Kabel nie wycinał ich jak nożem z całej reszty. Ustawiał je bardziej w szeregu ale nie zarysowywał ich konturów. Czy mi to przeszkadzało? Nie. Słuchało mi sie dobrze, bo brzmiało to bardzo naturalnie. Na przykład kable srebrzone potrafią bardziej oddzielić dźwięki i ukazać każdy instrument osobno. Nie ukrywam, że ma to swój urok ale akurat kabel Monosaudio P902 stawia raczej na inne aspekty więc jeśli ktoś potrzebuje tego zarysowania to dobrze byłoby zrównoważyć system jakimś posrebrzanym kablem. Być może dlatego firma Monosaudio przygotowała drugi kabel zbudowany właśnie z posrebrzonej miedzi? Miałoby to sens i przyznam, że świetnie by sie uzupełniło. Tego grubasa można wpiąć do wzmacniacza a ten drugi posrebrzany do źródła.

Szerokość sceny prezentowanej dzięki Monosaudio P902 była dobra i poprawna. Nie była za mała ale nie była wielka. Nie rozprzestrzeniała sie na boki i nie otulała mnie dookoła. Z drugim kablem Monosaudio, P903 (tym posrebrzanym), uzyskałem więcej dźwięków na bokach. Gitarki grały z większym przepychem. Głębia sceny w obu kablach była podobna i lokowała sie na podstawowym dobrym poziomie. Nie było płasko ale to nie ten pułap co np. w Furutechu TCS31.

Dynamika była prawidłowa, nic mi nie zwalniało. Wszystko grało z odpowiednim tempem.

Wysokie częstotliwości nie były ponadprzeciętnie wyeksponowane, grało to bardzo równo i naturalnie. Przykładowo wspomniany Furutech TCS31 ma bardziej otwartą górę i więcej powietrza. Bardziej przy nim słychać cykaczki i dzwoneczki. Tak samo wokal jest przy nim bliżej mikrofonu. Tu w Monosaudio wokal był w normalnej odległości, nie aż tak blisko.

Wokal był ogólnie bardzo przyjemny. Znacznie milszy dla ucha niż przy kablu Supra, gdzie odczuwam pewną suchość i ofensywność. Ważne było dla mnie, że nic mi nie syczało na sybilantach. Nie było ostrości i syczenia. Głośniejsze partie piosenkarek nie męczyły a męskie głosy miały w sobie odpowiednią powagę.

Barwa dźwięku była neutralna. Nie było tu ani rozjaśnienia ani stonowania. Jestem bardzo wrażliwy na jasne dźwięki więc to też było dla mnie istotne.

 

Monosaudio P902 na tle głośników

 

Monosaudio P902. Wady

Dźwiękowo nie mogę sie do niczego doczepić. Można by chcieć szerszej sceny, lepszej głębi i większej wyrazistości ale.. i tak jest dobrze. Bardzo fajnie słuchał mi sie muzyki z tym kablem w systemie! Bardzo chciałbym mieć taki u siebie. Trzeba jednak uważać na jedną rzecz, którą ja uznam, jako "wadę". A mianowicie na to, że jest to potężny kabel i bardzo trudno go ułożyć. Do testów musiałem wyciągnąć wzmacniacz z komody, bo nie byłem w stanie wpiąć go do gniazda. Jedynym rozwiązaniem wydaje sie takie nałożenie wtyków, aby kierunek skrętu kabla pasował nam do ułożenia. Jak nie, to nie okręcenie może okazać sie bardzo problematyczne. I od razu podpowiem, że lepiej wziąć z pół metra więcej niż planowaliśmy!

Wszystko ma swoje wady i zalety. Wielkość kabla może i jest minusem przy ułożeniu ale pozwala na nieograniczony przesył prądu. Dzięki temu możemy użyć Monosaudio P902 do wzmacniaczy, końcówek mocy oraz jako zasilanie listwy. Ja testowałem go z moimi wzmacniaczami i listwą - sprawdził sie doskonale.

 

Monosaudio P902. Podsumowanie

Kawał dobrego kabla. Kawał dobrego grania. Dla mnie jeden z najciekawszych jakie słyszałem. Ma wszystko to, co cenię. Potężny bas, który jest świetnie dociążony i dobrze kontrolowany, przyjemną barwę nie idącą w kierunku rozjaśnienia, dobra dynamikę, ładne wokale. Nic nie syczy, nie ma przesadnej analityczności a instrumenty na scenie są ładnie rozłożone. Gra to naprawdę dobrze. Normalnie! Wiele kabli na rynku popada w pewnego rodzaju przesadę i podkręca coś w dźwięku by sie wyróżnić na tle konkurencji. Duża część idzie w kierunku rozjaśnienia i nadmiernej szczegółowości, co pociąga za sobą skutki uboczne takie jak męczliwość czy syczenie. Niektóre kable wybijają wysokie tony, by przykuć tym uwagę słuchacza. Monosaudio nie daje sie tym trendom i stawia na dobrą zdrową normalność. Dla mnie pełny szacunek! Bardzo mi sie to podoba i idealnie wpasowuje sie w mój gust muzyczny.

 

Monosaudio P902. Gdzie kupić?

Ja znalazłem go w sklepie avcorp.pl. Z tego co wiem, to są oni oficjalnym dytrybutorem na Polskę. Tutaj daję link do ich strony: monosaudio P902

 

Moje zestawy audio, na których testowałem Monosaudio P903

Zestaw Pierwszy

  • Kolumny: Audio Physic Classic 8
  • Wzmacniacz: Marantz PM 8006
  • Kable głośnikowe: Qed XT 40, wtyki: Furutech FP-200B G
  • Streamer: Eversolo DMP-A6 
  • Kabel połączeniowy: RCA Ortofon Red
  • Kabel ethernet: Supra CAT8
  • Listwa zasilająca: DIY zbudowana z elementów Furutecha: Gniazdo IEC Furutech FI-09 (G), Gniazda Schuko Furutech FI-E30 (G), okablowanie Neotech Soct 14
  • Kabel zasilający wzmacniacz: Furutech FP-TCS31, wtyki: Furutech FI-E46 NCF (G), Furutech FI-46 NCF (G) (wpięty bezpośrednio do gniazdka)
  • Kabel zasilający listwę: Kabel DIY z Neotech Soct 14, wtyki: Furutech FI-E38 (G), Furutech FI-28 (G)
  • Kabel zasilający streamer: Furutech FP-3TS20, wtyki: Furutech FI-E38 (G), Furutech FI-28 (G)
  • Kabel zasilający router: Furutech FP-3TS20, wtyki: Viborg VF508G IEC C7, Furutech FI-E38 (G)
  • Gniazda w ścianie Furutech FP-SWS G (na całej linii, 8 sztuk)

 

Zestaw drugi

  • Kolumny: Heco Aurora 300
  • Zworki do Heco: z kabla Neotech Soct 14
  • Wzmacniacz: Pioneer A40
  • Kable głośnikowe: Qed XT 40, wtyki: Furutech FP-200B G
  • Streamer: Eversolo DMP-A6 
  • Kabel połączeniowy: coaxial Audiomica Vandini Tarnsparent Digital
  • Kabel ethernet: Supra CAT8
  • Listwa zasilająca: DIY zbudowana z elementów Furutecha: Gniazdo IEC Furutech FI-09 (G), Gniazda Schuko Furutech FI-E30 (G), okablowanie Neotech Soct 14
  • Kabel zasilający listwę: Kabel DIY z Neotech Soct 14, wtyki: Furutech FI-E38 (G), Furutech FI-28 (G)
  • Kabel zasilający wzmacniacz: Furutech FP-TCS31, wtyki: Furutech FI-E38 (G), Furutech FI-28 (G) (wpięty do listwy)
  • Kabel zasilający streamer: Furutech FP-3TS20, wtyki: Furutech FI-E38 (G), Furutech FI-28 (G)
  • Kabel zasilający router: Furutech FP-3TS20, wtyki: Viborg VF508G IEC C7, Furutech FI-E38 (G)
  • Gniazda w ścianie Furutech FP-SWS G (na całej linii, 8 sztuk)

 

UTWORZONO: 23-07-2023

Pylon Diamond

Pylon Audio Diamond 25 biały mat

Pylon Audio model Diamond 25. Moja relacja po półrocznym użytkowaniu  Przeczytaj

 

Kable Coaxial

Kable Audiomica Vandini oraz Alunite

Test dwóch kabli cyfrowych firmy Audiomica. Jeden z nich został w moim systemie!  Zobacz

 

Eversolo DMP-A6

Streamer DMP-A6

Test długo dystansowy. Kupiłem dla siebie i mogę rzetelnie go ocenić. > Link