Baner blogu audio z gramofonem

Test amatorski kabla zasilającego Ludic Cables Aesir Powercord. Relacja na żywo z odsłuchów. 

Tak jeszcze nie robiłem - piszę ten artykuł na żywo w trakcie odsłuchu. Kabel jest wygrzany, więc mogłem od razu rzetelnie ocenić jego brzmienie. A brzmi po prostu fenomenalnie! Siadłem od razu do pisania, by niczego nie pominąć.

 

Ludic Cables Aesir. Dźwięk

Kabel wpiąłem do wzmacniacza jakieś 3 h temu i od razu miałem wielkie WOW!!! Kurde, jaki potężny bas! No potęga! Moje testowe piosenki z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych dostały niezłego powera. Zabrzmiały masywnie i z przytupem. Bas napędza tu zabawę. Jest silny i pełny. No wielki. Jak uderza bęben to aż się przyjemnie robi! Nie ma tu żadnego buczenia czy dudnienia. Są silne i wielkie uderzenia. I mają świetną dynamikę. Nie wyczuwam zwolnienia. To zasuwa jak trzeba a ta energiczność urzeka. Nie ma w niej żadnej agresji i ofensywności, która czasem idzie w parze z żywiołowością. Ostatnio testowałem bowiem inny kabel zasilający, który tez fajnie napędzał brzmienie ale tam było nieco bardziej agresywnie i krzycząco. Tu nie ma bólu ucha i nie marszczę się dając głośniej. Jest potęga, której chce się jeszcze i jeszcze!

Ale muzyka to nie tylko bas. Co z wokalami i sceną? A no jest bardzo dobrze! Scena jest wielka, szeroka, wszystko na niej jest pięknie rozłożone i nic nie nachodzi na siebie. każdy instrument napędza kolejny i razem tworzą wielki spektakl.

Nie doszedłem jeszcze do muzyki nastrojowej, bo ciągle lecą piosenki taneczne ale potem dopiszę, jak to brzmi przy czymś bardziej klimatycznym. Teraz leci Savage garden "I want you" i o ile na zwykłym kablu gra to "poprawnie" tak tu mam wielką ścianę dźwięku pełną życia i emocji. I basu, który przyspiesza bicie serca!!

Jeśli chodzi o wokal to jest taki, jak lubię czyli nie przesadzony! Nie urósł tu do nieproporcjonalnych rozmiarów, nie wysunął mi sie na środek pokoju. Pozostał na równo z resztą instrumentów na scenie. Jest wyraźny, uwodzący, przyjemny. Piosenkarze stoją co prawda ciut bliżej mikrofonu niż np w Suprze Lorad, a w ich głosie jest nieco więcej emocji ale nie odczuwam w tym agresji i jazgotliwości, jaką czasami słyszą moje biedne uszy.

Próbuje się wsłuchać w sybilanty, bo jest to kolejny punkt jaki sprawdzam podczas moich testów i przyznam, że nie odczuwam specjalnego syczenia. Może na niektórych realizacjach, które są źle nagrane, poczułem mocniejszy syk ale tak jest w miarę ok. Pamiętam, że Furutech FP-314Ag II bardziej wygładzał te rzeczy ale opisywany Ludic Aesir i tak jest bardzo dobry. Są bowiem kable, które nasilają sybilnaty, że nie da się tego słuchać. A ten radzi sobie całkiem dobrze!

Barwa? Raczej neutralna i bez tendencji do krzykliwości! Dla mnie ideał.

Leci właśnie Mark Knopfler i Emmylou Harris w piosence "This is us" i powiem, ze gitarki brzmią świetnie. Drapanie po strunach czuć mega elektryzująco i wyraźnie - super. Wokal nie krzyczy, a muzyki jest pełno. Taką prezentacje tego utworu ciężko osiągnąć, bo przy słabym okablowaniu czuć głownie wokal a cala reszta muzyki jest z tyłu i brzmi chudo. A tu jest szeroko i rozmachem. Muzyki jest dużo. Do tego tu słyszę gitarke, tam jakieś przeszkadzajki, tu bębny - no jest potęga.

O, i mamy coś spokojnego - też Knopfler ale w utworze "You and your friend". No to klimat jest kapitalny, można się zanurzyć w muśnięcia gitary elektrycznej. Ma w sobie i moc i ukojenie - o to chodzi. A jego głos.. eh, co tu więcej gadać.. Ten kabel to mój typ.

Po kilku godzinach słuchania przepiąłem kabel na inny, Neotech NEP 3003 III i od razu rzuciła mi się na uczy jedna ważna rzecz. Neotech wyraźnie ukazywał różnice między dobrymi i gorszymi realizacjami. Ludic z kolei każdy utwór upiększał, co bardzo mi się podobało. Jak wspominałem, lubię stare piosenki i fajnie, gdy mają życie i nie brzmią chudo.

 

Kabel Ludic aesir na komiedzie

 

Ludic Cables Aesir Powercord. Wady

Wady? No niestety ma. Co prawda nie w kwestii dźwięku ale ma. Wtyk Schuko ma za grube i za krótkie bolce! Z gniazda ściennego Furutecha mi wypadał bo nie dochodził dobrze do końca a do listew Taga Harmony i Solid Audio Core nie chciał wejść. Jedno gniazdko w trzeciej listwie (zrobionej przez mnie) zostało załatwione, bo bolce rozepchały je do tego stopnia, że standardowe wtyki wchodzą teraz za luźno... Jeśli zatem miałbym kupić ten kabel to tylko wymieniając wtyk. Warto to przemyśleć, bo sam kabel jest kapitalny..


Ludic Cables Aesir Powercord. Podsumowanie

Kabel zasilający Ludic Cables Aesir daje mega zadowolenie ze słuchania. To kabel dla kogoś, kto chce solidnego basu, dobrej dynamiki i niejazgoczącej góry. No i wielkiej sceny! Cieszę się bardzo, że otrzymałem ten kabel na testy. Podsunęli mi go panowie ze sklepu audiotop z Poznania! Dzięki! Tu podaję link do nich: Ludic Aesir

* * *

 

Mail

Jeśli masz pytania to napisz!

Jesli masz pytania dotyczące sprzętu, kabli lub innych rzeczy dotyczących audio, to śmiało pisz. Chętnie pomogę i podzielę się doświadczeniami (o ile będę wiedział coś na temat, o który pytasz). 

Mój mail to: badabumblog@gmail.com

Recenzja wzmacniacza

Yamaha

Yamaha AS 701 to normalne dobre granie z konkretnym basem. Przeczytaj

Kabel zasilający

Kabel zasilający Viborg ETR 1501

Kabel zasilający Viborg wygląda masywnie i daje potężne uderzenie. Poczytaj

Audio Physic classic 8. Test

Zdjęcie sprzętu audio

Zapraszam do przeczytania testu niemieckich kolumn Audio Physic model Classic 8 >>> link

Powrót do góry