Zrobiłem sobie kabel zasilający. Zbudowałem go na bazie kabla połączeniowego Neotech Soct 14. Efekt? Rewelacja!!

Opiszę wszystko od początku, czyli dlaczego zdecydowałem sie na budowę własnego kabla, jak go zrobiłem, jakie elementy użyłem, gdzie je kupiłem oraz jaki efekt otrzymałem.

 

Dlaczego zbudowałem własny kabel?

Na rynku jest dużo kabli zasilających i można zadać pytanie, po co grzebać się z robieniem własnego? Szczerze przyznam, że wcale sie do tego nie paliłem. Wpadłem na ten pomysł zmęczony wieloma odsłuchami i poszukiwaniem kabla do mojej listwy zasilającej. Jak sie okazuje, nie jest łatwo znaleźć dobry kabel do listwy, bo nawet jeśli jakiś kabel pasuje do wzmacniacza lub źródła to z listwą nie zawsze gra dobrze! Przykładem mogą być lubiane przeze mnie moje Furutechy 3TS20 oraz S022N. Zasilając listwę zwyczajnie sie duszą. Dźwięk nie ma potęgi i jest jakiś taki nijaki. Na testach miałem z kolei Alphe 3 i Neotecha NEP 3002 i też mi nie podeszły. Kiedyś miałem Kacse 4.00mm2 i również nie dała rady. Najlepszym kablem do listwy, który pozwalał na swobodną prezentację muzyki, był Furutech TCS31. Ten jednak nieco rozjaśniał dźwięk a jako, że TCSy mam też do wzmacniaczy to było mi za jasno!!! Szukałem więc kabla, który ma dobry przesył (nie tłamsi dźwięku) oraz nie rozjaśni mi barwy. No i nie znalazłem...

Czemu wymyśliłem Neotecha Soct 14? Tym drutem mam bowiem okablowane wnętrze listwy. A ze znalezieniem odpowiedniego okablowania też nie było łatwo. Miałem wiele kabli do połączenia gniazd w listwie i sie nie sprawdziły. A Neotech Soct 14 tak! Dał mi najlepszy dźwięk - przyjemny, głęboki, swobodny, neutralny barwowo, z dobrym basem. I pomyślałem, że w sumie mogę zrobić z niego kabel zasilający listwę!

 

Kabel DIY: Neotech Soct 14. Jak to zrobiłem?

Poniżej wypiszę materiały, które użyłem do budowy kabla i gdzie je kupiłem. Potem opiszę krótko, co robiłem i wkleję zdjęcia z pracy.

 

Co i gdzie kupiłem? 

1. Kabel Neotech Soct 14 - kupiony w loudspeakershop.eu

2. Oploty (kupione w instalaudio.pl):
- VIABLUE Oplot Cable Sleeve - Black Small ( kable o średnicy 2-5mm)
- Ricable Custom Oplot BB08 Black/Black - na kabel o średnicy 4-10 mm
- Ricable Custom Oplot BB13 Black/Black - na kabel o średnicy 10-16 mm

3. Kabel uziemiający LAPP - H07V-K 1x2.5 (zielono-żółty), kupiony w www.modushop.pl

4. Wtyki Furutecha, modele 28 i 38 Gold, kupione w avcorp.pl

Do tego potrzebowałem jeszcze koszulek termokurczliwych, taśmy izolacyjnej, tulejek (do uziemienia) i zaciskarki do tych tulejek.

 

Etapy pracy

Najpierw założyłem najcieńszy oplot (VIABLUE Oplot Cable Sleeve - Black Small) na Neotechy

 

Neotech Soct z oplotem i bez

 

Potem okręciłem Neotechy wokół siebie. Posklejałem w kilku miejscach taśmą izolacyjną a na końcach dałem termokurczki. Nałożyłem też cieniukie termokurczki (w dwóch kolorach) na każdy z drutów, aby wiedzieć, który jest który (by móc potem odpowiednio podłączyć je do wtyków). 

 

Skręcone kable

Neotech w oplocie

 

Następnie owinąłem wokół Neotechów kabel uziemiający i przykleiłem taśmą w kilku miejscach.

 

Neotech Soct w oplocie i kabel uziemiający

 

Nałożyłem pierwszy oplot Ricable (Ricable Custom Oplot BB08 Black/Black). Na niego dałem drugi oplot (Ricable Custom Oplot BB13). Na końcach okleiłem nieco więcej taśmy, by móc dobrze przykręcić wtyki. Nałożyłem na to termokurczkę.

 

Kabel w oplocie

 

Zamontowałem wtyki Furutecha (Przyznam, że idealnie się one sprawdziły. Mają mocny ścisk. Nie polecałbym tu wtyków, gdzie łączenie jest na śrubki imbusowe). 

 

Wtyk Furutecha na neotechu

 

Sprawdziłem poprawność polaryzacji i podpiąłem do listwy.

 

Kabel DIY. Neotech Soct 14. Dźwięk

Aby ocena była rzetelna, przetestowałem kabel zarówno jako zasilanie listwy jak i wzmacniacza. W obu lokalizacjach sprawdził się dobrze i wychwyciłem te same cechy brzmieniowe.

I. Zacznę jednak od zasilenia listwy, bo w sumie to było celem całego eksperymentu. Bałem się, że mimo całej pracy i wydanych pieniędzy nie uzyskam oczekiwanego efektu... Ale wyszło fenomenalnie! Jako zasilanie listwy kabel od razu pokazał, że to jest jego miejsce i świetnie się tam czuje. Dźwięk zrobił się swobodny, przyjemny i wyraźny. Omówmy szerzej niektóre kwestie:

Bas - O ile kable Furutecha 3TS20 i S022N zastosowane do zasilania listwy dusiły mi bas (zwłaszcza ten pierwszy), to Neotech Soct 14 sprawił, że bas zrobił się rześki i pulsował jak należy. Nie ma jednak lawiny basu, bo Neotech nie jest kablem basowym. Stawia raczej na równowagę i kulturę. Bas jest punktowy ale dobrze zarysowany i mocny. Dla porównania wpiąłem zwykłego Beldena i tam w pierwszej chwili miałem wrażenie, że jest więcej basu ale było to złudne. Bas był po prostu bardziej rozlany i podbarwiał inne pasma. Nie było w nim takiej mocy i siły uderzenia. Nie było też dobrego konturu. Powrót do Neotecha potwierdził, że tu bas jest czytelniejszy i lepiej ukształtowany. Ale ogólnie dźwięk nie jest basowy - jest czysty.

Barwa - barwa jest fajna, neutralna. Nie jest ani za jasna ani za ciemna. W porównaniu do Furutecha jest dużo przyjemniejsza, wyrównana. Furutech TCS31 nieco rozjaśniał przekaz.

Wokal - początkowo zdawało mi się, że wokal jest stonowany ale po długim czasie wygrzewania stał się on wyraźnie słyszalny. Mam nawet wrażenie, że jest nieco wzmocniony - bardziej niż w innych kablach. Nie jest jednak jasny i nie podchodzi tak wysoko jak wokal z Furutechem TCS31. Furutech prezentował go tak, że miałem wrażenie, iż piosenkarze znajdują się blisko mikrofonu. W Neotechu tego nie ma. Wokal jest mocny, gęsty, głośny o ciepłej barwie i gładkich krawędziach. Nic mi nie syczy a to jest dla mnie bardzo ważne.

Scena muzyczna - tu na uwagę zasługuje piękne ułożenie instrumentów. Nie ma bałaganu. Nic nie nachodzi na siebie. Wszystko ma swoje miejsce i daje duży komfort odsłuchu. Ktoś mi kiedyś powiedział, że nasz zmysł słuchu męczy sie, gdy dźwięk jest spiętrzony. Nawet cichsze słuchanie wywołuje wtedy dyskomfort. Z kolei, gdy dźwięki są ładnie rozmieszczone to można słuchać i słuchać. Teraz to potwierdzam.

Co więcej? Podkreślić muszę jeszcze to, że dźwięk zrobił się bardziej realistyczny. Muzyka brzmi jak na żywo.

 

II. Jako zasilanie wzmacniacza mój Neotech Soct 14 sprawdził się również dobrze. Wszystko brzmiało pięknie. Tak samo jak przy listwie była fajna barwa, dobrze zarysowany bas, piękna scena i ładna separacja. Do tego zauważyłem, że wysokie częstotliwości nie szybują tak mocno do góry jak np. z kablem Supra. Z Suprą potrafiły się one wybić za wysoko i ciąć w uszy. W Neotechu były kulturalne. Ogólnie w porównaniu do Supry czuć, że Neotech Soct 14 to inna, wyższa klasa. Dźwięk był zdecydowanie bardziej gęsty, żywszy, realniejszy i pełniejszy. Po kilku godzinach nie odczuwałem zmęczenia, gdzie przy Supra miewałem dosyć nawet po godzinie. (przyp. Supra to dobry podstawowy kabel, znacznie lepszy niż zwykły czarny drut zasilający, ale nie ma się co równać z Neotechem).

Scena muzyczna - tu zauważyłem, że informacji w przekazie jest dużo i że są ładnie poukładane. Słychać wiele instrumentów i nic nie nachodzi na siebie. Może się wydawać, że brakuje masy, ale jak już pisałem, Neotech nie jest kablem basowym. Większą uwagę przykuwa do środka pasma a bas - mimo iż jest mocny - to jest punktowy.

Wysokie częstotliwości - nie jest ich ani za dużo, ani za mało - jest w sam raz :) Nie brzmią więc ani za duszno, ani nie wybijają sie ponad normę. Są przyjemne, komfortowe ale i szczegółowe. Nic bowiem nie umyka naszej uwadze, co jest cechą kabli wysokiej jakości - ukazać wszystko wyraźnie ale bez przejaskrawienia.

Sybilanty - często o nich piszę w swoich testach, bo jest to coś, czego wręcz nie cierpię. I tutaj przy Neotechu nie zauważyłem problemu nasilonego syczenia. Nie ma ostrych kantów, nic mnie nie kłuje i nie męczy.

Stare gorsze jakościowo utwory - kabel sprawia, że różnica między jakością nagrań jest wyraźnie słyszalna. Słychać od razu, co i jak jest zrealizowane. Ważne jest jednak przy tym, że nie zabija to smaku piosenek! Każdy, nawet słabiutki kawałek, brzmi fajnie. Nie ma wychudzenia i braku basu, co czasami zdarzało mi sie przy innych testach. Tu pojawia się różnica głośności, tonacji i przejrzystości. Uriah Heep "Lady i Black" brzmi ciszej i stonowanie. Ale i tak przyjemnie!

 

Neotech Soct 14. Obraz

Do listwy mam podłączony telewizor OLED Sony i wyświetlany obraz też uległ zmianie. Nie piszę tu celowo "poprawie" ponieważ w stosunku do poprzednich kabli jakimi były Furutechy jest nie tyle lepiej co inaczej. Furutechy dawały żywsze kolory. Było barwniej i ostrzej. Neotech troszkę wygładza rozdzielczość, zwłaszcza w materiałach słabszej jakości. Do tego gorsze nagrania prezentowane są blado i jasno. Od razu widać, co jest gorzej zrealizowane. Filmy HD i 4K są jak najbardziej poprawne. Obraz jest czysty, głęboki, z dobrym nasyceniem barw (choć kolory nadal nie są aż tak jaskrawo żywe jak przy Furutechu). Bardzo dobrze oddany jest ruch - nie męczy oczu. Wszystko jest płynne i realistyczne. Nie robi sie chaos. Na zwykłej listwie miałem tak, że sceny akcji mnie przytłaczały i ciężko mi sie oglądało. Musiałem odsunąć sie od tv bo nie szło patrzeć. Teraz oglądam z bliska i mimo dynamiki wszystko jest komfortowe. Mega sprawa!

Zrobiłem porównanie obrazu z kablem Supra. I kolory od razu wyblakły. Czarny zrobił się mniej czarny a obraz stracił nieco na realistyczności. Neotech robi coś takiego, że obraz ma swoją głębie, nie jest płaski. Faktem jest, że mistrzem w tej kwestii był Furutech TCS31. Tam dosłownie rzeczy odrywały sie z tła i wyglądało to nieco jak w 3D. Postacie stojące na tle auta wyraźnie miały przestrzeń za sobą. Na Neotechu była ona mniej odczuwalna, choć nadal istniała. Z kolei na Supra, nie mówiąc już o zwykłej listwie.. obraz był zwyczajnie płaski.

 

Kabel DIY. Neotech Soct 14. Podsumowanie

Kabel tak mi sie spodobał, że zrobiłem sobie drugi do wzmacniacza. Dla mnie jest niesamowity. Cenowo też nie wyniósł mnie dużo. Jedyne, czego nie ma i czego ktoś może sie czepić to ekranowanie. Przyznam, że myślałem o tym. Można było to zrobić - są oploty zarówno miedziane do kupienia na metry np. firmy Lapp, jak i taśmy ekranujące. Zadałem sobie tylko pytanie, czy ja tego potrzebuję? Furutech Alpha 3 nie ma ekranu i też gra dobrze... Poza tym u mnie te kable zasilające idą akurat w miejscu, gdzie nie przecinają się z innymi kablami więc być może nie będą aż tak narażone na "obce wpływy"... A przynajmniej nie tak mocno i bezpośrednio. Więc zaryzykowałem i pominąłem ekran. I gra to dobrze. Ale jeśli ktoś chce to zawsze można go założyć.

Ogólnie to nie namawiam nikogo do budowania takiego kabla. Ja zostałem do tego niejako zmuszony, bo nic mi nie pasowało do listwy. Albo tłamsiło dźwięk (bo kabel był za cienki lub miał za słaby przesył) albo nie odpowiadało mi brzmienie (bo gust mam wybredny). I tylko dlatego zdecydowałem sie na taka zabawę w budowanie kabla zasilającego. Jeśli jednak ktoś ma zamiłowanie do majsterkowania i jest ciekawy audio to ma w tym artykule gotowy przepis, co i jak zrobić oraz gdzie to kupić. Efekt - gwarantuje - jest niesamowity!

Tylko pamiętajcie, że Neotech Soct 14 to jednolity drut i nie nadaje sie do częstego wyginania. Najlepiej ułożyć go raz, wpiąć i zostawić.

 

Moje zestawy audio

Zestaw Pierwszy

  • Kolumny: Audio Physic Classic 8
  • Wzmacniacz: Marantz PM 8006
  • Kable głośnikowe: Qed XT 40, wtyki: Furutech FP-200B G
  • Streamer: Innuos Pulse Mini 
  • Kabel połączeniowy: RCA Ortofon Red
  • Kabel ethernet: Supra CAT8
  • Listwa zasilająca: DIY zbudowana z elementów Furutecha: Gniazdo IEC Furutech FI-09 (G), Gniazda Schuko Furutech FI-E30 (G), okablowanie Neotech Soct 14
  • Kabel zasilający wzmacniacz: Furutech FP-TCS31, wtyki: Furutech FI-E46 NCF (G), Furutech FI-46 NCF (G) (wpięty bezpośrednio do gniazdka)
  • Kabel zasilający listwę: Kabel DIY z Neotech Soct 14, wtyki: Furutech FI-E38 (G), Furutech FI-28 (G)
  • Kabel zasilający streamer: Furutech FP-3TS20, wtyki: Furutech FI-E38 (G), Furutech FI-28 (G)
  • Kabel zasilający router: Furutech FP-3TS20,, wtyki: Viborg VF508G IEC C7, Furutech FI-E38 (G)
  • Gniazda w ścianie Furutech FP-SWS G (na całej linii, 8 sztuk)

 

Zestaw drugi

  • Kolumny: Heco Aurora 300
  • Zworki do Heco: z kabla Neotech Soct 14
  • Wzmacniacz: Pioneer A40
  • Kable głośnikowe: Qed XT 40, wtyki: Furutech FP-200B G
  • Streamer: Innuos Pulse Mini 
  • Kabel połączeniowy: coaxial Audiomica Vandini Tarnsparent Digital
  • Kabel ethernet: Supra CAT8
  • Listwa zasilająca: DIY zbudowana z elementów Furutecha: Gniazdo IEC Furutech FI-09 (G), Gniazda Schuko Furutech FI-E30 (G), okablowanie Neotech Soct 14
  • Kabel zasilający listwę: Kabel DIY z Neotech Soct 14, wtyki: Furutech FI-E38 (G), Furutech FI-28 (G)
  • Kabel zasilający wzmacniacz: Furutech FP-TCS31, wtyki: Furutech FI-E38 (G), Furutech FI-28 (G) (wpięty do listwy)
  • Kabel zasilający streamer: Furutech FP-3TS20, wtyki: Furutech FI-E38 (G), Furutech FI-28 (G)
  • Kabel zasilający router: Furutech FP-3TS20,, wtyki: Viborg VF508G IEC C7, Furutech FI-E38 (G)
  • Gniazda w ścianie Furutech FP-SWS G (na całej linii, 8 sztuk)

 

UTWORZONO: 22 czerwca 2023

Pylon Diamond

Pylon Audio Diamond 25 biały mat

Pylon Audio model Diamond 25. Moja relacja po półrocznym użytkowaniu  Przeczytaj

 

Kable Coaxial

Kable Audiomica Vandini oraz Alunite

Test dwóch kabli cyfrowych firmy Audiomica. Jeden z nich został w moim systemie!  Zobacz

 

Eversolo DMP-A6

Streamer DMP-A6

Test długo dystansowy. Kupiłem dla siebie i mogę rzetelnie go ocenić. > Link