Czy jest sens testować gniazdko montażowe? I czy ogóle coś to wnosi? Tak i tak! Jest sens i sporo to daje! Porównałem je do gniazdka złoconego.

Jakiś czas temu zbudowałem sobie dwie listwy zasilające, gdzie zamontowałem gniazda schuko złocone Furutecha. Nie dawałem tam gniazdek rodowanych bo nie jestem zwolennikiem rodu. A przynajmniej nie byłem.. Moje dotychczasowe doświadczenia z rodem były różne i z reguły kończyło się na tym, że wracałem do złota. Przykładowo wtyki zasilające rodowane 28/38 firmy Furutech zamontowane na kablu S022N sprawiały, że odczuwałem większą ostrość dźwięku. Zadowolony byłem z wtyków zasilających Viborga ale tylko w połączeniu z kablem Supra. Z innymi kablami też słyszałem więcej syczenia. Miałem jednak okazje składać znajomemu jego listwę zasilająca, która składała się z dokładnie takich samych elementów jak moja (łącznie z okablowaniem) ale z jednym wyjątkiem – kolega chciał mieć jedno gniazdko rodowane NCF. Odradziłbym mu to, gdyby powiedział mi o tym przed zakupem ale on już kupił wszystko i poprosił o montaż, więc nie było sensu opowiadać mu moich przygód z rodem. A nóż jemu się spodoba taki dźwięk. Nie mogłem jednak odmówić sobie okazji porównania obu listew i obu rodzajów gniazdek. Nadal w sumie mam jego listwę (już prawie 2 tygodnie), bo czekamy na dostawę nóżek i tak sobie muzyka leci wygrzewając elementy listwy. Jaka jest więc różnica między brzmieniem uzyskanym z podłączenia sprzętu do gniazdka pozłacanego a gniazdka rodowanego?

 Gniazdo montażowe Furutech rod NCF

 

Furutech FI-E30 (R) NCF. Dźwięk

No jest lepiej.. Co będę ukrywać. Moje doświadczenia z rodem nie mają tu przełożenia i nie pokrywają się z tym, co słyszę przy gniazdku NCF. Być może ma na to wpływ właśnie ta technologia NCF lub to, że materiałem, który został pokryty rodem, jest miedź OCC a nie zwykła czysta miedź czy też fosforobrąz. Tego nie wiem, ale efekt jest fenomenalny. W stosunku do brzmienia „z gniazdka” pozłacanego to jest lepiej. Jest lżej, swobodniej, przejrzyściej. Opisze to po kolei:

Wokal – wiele osób mi pisze, że przeszkadza im mocny i głośny. W prasie branżowej nazywają taki „podgrzanym”. Gniazdko złocone w pewnym stopniu daje takie podgrzanie. Głosy wydają się mocniejsze i bardziej słyszalne. Z kolei rod lekko je uspokaja. Chłodzi! Ale w dobrym tego słowa znaczeniu! Nie ma tu jakieś jasnej i analitycznej naleciałości. Jest raczej komfort połączony z subtelnością i delikatnością. Piosenkarz nie wchodzi na głowę tylko stoi na scenie. Jest przestrzeń między nim a nami. Co ciekawe, jest słowa są bardzo ładnie i wyraźnie słyszalne. Każda głoska ma jakiś lepszy kontur i jest ładnie oddana. Każdy szept jest ładnie uchwycony. Nie ma przy tym żadnych oznak ostrości. Nie było syczenia sybilantów ani zgrzytów przy gorszych nagraniach. Słuchając moich ulubionych piosenek grupy Smokie, bogatych w niedoskonałości, nie odczułem żadnych problemów. Powiem więcej – przy wysokich partiach nie było męczenia, gdzie przy podłączeniu do gniazdka złoconego słuchać było zbyt głośny krzyk. Rod NCF sprawił, że dźwięk „nie boli”! Wszystko, co było za mocne na złocie tu wychodziło łagodniej. Przesłuchałem bez zgrzytu wiele piosenek i byłem zachwycony tym, że się nie krzywię! Faktem jest, że aby uzyskac taki efekt to inne elementy zestawu też musiałby być dobrze dobrane, bo na przykład kablem zasilającym listwę był Furutech S032N na wtykach 46NCF Gold. Kiedy zasiliłem listwę kablem kolegi (bo dał mi swój kabel, aby mu sprawdził „jak to wypadnie”), Solid Core audio no 2 Premium, to już nie miałem takiej błogości. Pojawiło się nieco drażliwości i chropowatości w dźwięku. Kolega sam napisał, że właśnie tak podejrzewał, iż ten kabel powoduje mu taki efekt i trochę męczy. Jest zatem ważne, co z czym łączymy, bo jak widać, wszystko ma swój wpływ. Przy dobrej konfiguracji, gniazdko rod NCF pozwoli na bardzo przyjemny wokal! Przy złej, będzie czuć naleciałości innych elementów. 

Muzyka (ogólnie) – podobnie jak przy wokalu, dźwięk muzyki jest przyjemniejszy, subtelniejszy, lżejszy w odbiorze. Mocniejsze dźwięki nie są tak twardo oddawane. Elektryczne gitary czy brzdęki fortepianu są znacznie łagodniejsze i gładsze. Nie są takie nachalne. Znów użyję tego sformułowania, że dzięki gniazdku NCF rod muzyka nie boli.

Co więcej? Robi się też wrażenie, że tej muzyki jest więcej. Scena muzyczna jest szersza, a instrumenty są ładniej i precyzyjniej poukładane. Jest lepsza separacja w stosunku do gniazdka złoconego. Nie żeby tam nie było oddzielenia dźwięków ale jednak rod oddaje to lepiej. Największą zaleta jest chyba fakt, że muzyka wydobywa się z głośnika jakoś tak … bez wysiłkowo. Tak lekko, swobodnie. Jakby dosłownie oddychała. Słowo „subtelnie” jest tu chyba dobrym określeniem. Ma to niezwykły urok i dosłownie mnie zafascynowało.

Bas – jest zdecydowanie inny niż przy złocie. Ma lepszy kontur, jest ładniej zarysowany, jest lżejszy i szybszy. Bas „ze złota” ma więcej masy i jest ciut bułowaty. Ma lekko zamazane krawędzie. Tu przy rodzie wszystkie jest precyzyjne. Uderzenia są według mnie bardziej sprężyste i swobodne. Lepiej mi się tego słuchało. Trzeba jednak mieć świadomość, że bas jest ciut mniejszy i trzeba tak dobrać kable i resztę zestawu, aby sobie tego basu za dużo nie wyciąć. Ja akurat mam bardzo dużo basu i taki lifting mega mi się wpasował.

Wysokie częstotliwości – nie odczułem tu przesady i nadmiaru wysokich częstotliwości. Fakt, były one ładniej słyszalne i pięknie ozdabiały muzykę ale wpisywały się w charakter subtelności i delikatności. Nigdy nie były zbyt nachalne, za mocne, czy za głośne. Poszły raczej.. na bok niż do góry. Było więcej cykaczek na szerokości sceny muzycznej i nie były one ofensywne.

Barwa – wydawało mi się, że rod lekko rozjaśnia, ale w mojej konfiguracji jakoś tego nie odczułem.. Powiedziałbym, że było podobnie jak przy złocie, z tą różnicą, że złoto dawało większe wybicie i otwarcie dźwięku.

 

Furutech FI-E30 (R) NCF. Podsumowanie

Co tu dużo mówić… podoba mi się. Już sobie zamówiłem dwa takie gniazda i wymienię je sobie w listwie. Zakupu dokonałem w sklepie avcorp, podaję link: 

Gniazdo Furutech FI-E30 (R) NCF

 

Mój zestaw audio

  • Kolumny: Audio Physic Classic 8, Pylon Audio Jasper 18 (zworki  z kabla Neotech Soct 12)
  • Wzmacniacz: Marantz PM 8006
  • Kable głośnikowe: Qed XT 40 (do Audio Physic Classic 8) z wtykami Furutech FT-212 G, Tellurium Q Ultra Blue II (do Pylon Audio Jasper 18)
  • Streamer: Eversolo DMP-A6
  • Telewizor SONY XR55A90JAEP 55" OLED 4K 100Hz
  • Kabel połączeniowy streamer-wzmacniacz: Tellurium Q Black II RCA
  • Kabel połączeniowy tv-streamer (streamer Eversolo jako DAC): Qed Performance Optical
  • Kable ethernet: Wireworld Chroma CAT8 (do streamera) Supra CAT8 (2 sztuki: do komputera i do telewizora) 
  • Listwa zasilająca: DIY zbudowana z elementów Furutecha: Gniazdo IEC Furutech FI-09 (G), Gniazda Schuko Furutech FI-E30 (G), okablowanie Neotech Soct 12 (pierwsze gniazdo połączone równolegle, reszta szeregowo)
  • Kabel zasilający wzmacniacz: Furutech S032N, wtyki: Furutech FI-46 NCF (G), Furutech FI-E46 NCF (G) (wpięty bezpośrednio do gniazdka w ścianie)
  • Kabel zasilający listwę: Furutech S032N, wtyki: Furutech FI-E38 (G), Furutech FI-28 (G)
  • Kabel zasilający streamer: Furutech S022N, wtyki: Furutech FI-E38 (G), Furutech FI-28 (G)
  • Zasilanie routera: Zasilacz Tomanek ULPS MAX HIGH POWER
  • Kabel zasilający router: Neotech Soct 14, wtyki: Furutech FI-E38 (G), Furutech FI-28
  • Gniazda w ścianie Furutech FP-SWS G (na całej linii, 8 sztuk)

 

Utworzono 8 grudnia 2023

Pylon Diamond

Pylon Audio Diamond 25 biały mat

Pylon Audio model Diamond 25. Moja relacja po półrocznym użytkowaniu  Przeczytaj

 

Kable Coaxial

Kable Audiomica Vandini oraz Alunite

Test dwóch kabli cyfrowych firmy Audiomica. Jeden z nich został w moim systemie!  Zobacz

 

Eversolo DMP-A6

Streamer DMP-A6

Test długo dystansowy. Kupiłem dla siebie i mogę rzetelnie go ocenić. > Link