Audiofilski kabel zasilający Enerr Transcenda Light. Test, recenzja amatorska

Enerr Transcenda Light dodaje życia muzyce! Jest otwarty, szczegółowy i oferuje szybki rześki bas. Wzmacnia wszystkie zalety systemu ale może także obnażyć jego słabości. 

Zacznę, od tego, że szukałem kabla zasilającego, który uspokoi moje rozkrzyczane i siejące sybilantami Cambridge Audio CX-y. Wybór padł na Enerra model Transcenda Light. Mój system składał się z trzech elementów Cambridge audio: wzmacniacza CXA80, cd CXC oraz streamera CXN v2. Przy dobrych jakościowo utworach muzyka brzmiała rewelacyjnie - czysto, wyraźnie, z silnym basem. Z kolei przy nagraniach starszych i gorzej zrealizowanych wysokie tony bardzo kłuły w uszy a sybilanty (czyli głoski typu "s") mocno syczały. Był to męczące do tego stopnia, że odbierało przyjemność słuchania. Utwory, które znałem z dawnych lat i do których lubiłem wracać, zaczęły być ostre jak żyletki i nie dało sie ich słuchać. Zgłosiłem problem do miejscowego sklepu i zaproponowano mi rozwiązanie w postaci zmiany elementów zasilających.

Początkowo kabel Enerr Transcenda Light zrobił robotę. Faktycznie przekaz nieco sie uspokoił i przyjemnie sie słuchało. Dźwięk był lekko za kocem, sybilanty nie były tak wyostrzone. Dla mnie rewelacja. Byłem mega zadowolony. Ale z czasem brzmienie powoli sie zmieniało i stawało sie coraz bardziej przejrzyste i otwarte.. I niestety cały problem syczących sybilantów wrócił - i to w nasilonej formie!  Podkreslę, że owe syczenia było czuć "jedynie" na starszych i/lub źle zrealizowanych piosenkach. Problem u mnie był w tym, że ja lubię po prostu stare kawałki i duży ich słucham. A tam tych błędów realizatorskich jest sporo.. Więc 70-80 procent mojej płytoteki nie nadawała się do słuchania...

 

Na obronę Enerra Transcenda Light

Kabel nie spowodował wyostrzenia dźwięku czy syczenia sybilantów. On uwypuklił to, co prezentował system. Więc jeśli mamy zestaw, w którym jest coś nie tak, to tym kablem niczego nie zamaskujemy i nic nie poprawimy.  Jeśli jednak nasz system gra bardzo dobrze i chcemy dokonać upgradu to tym kablem dodamy więcej życia w brzmieniu muzyki!!! Cechuje go bowiem otwartość, przejrzystość, duża szczegółowość i super bas. Dzięki niemu muzyka jest bardziej energiczna i jest jej jakby więcej! Sluchając na moich Cambridgach dobrej jakości utowrów, gdzie nie ma błędów realizatorskich, mozna było z fascynacją zatopić sie w brzmiach melodii. Dlatego uważam, że kabel Enerra należy do bardzo dobrych jakościowo kabli. 

Myślę, że gdybym miał inny sprzęt to kabel zostałby ze mną na zawsze, bo uważam, że powyższe cechy kabla Enerr Transcenda Light bardzo dobrze o nim świadczą. Poza tym tak solidnie wykonanego kabla trudno znaleźć. Od strony technicznej widać, że to porządna robota. Miał dobre wtyki, gruby oplot, dobrze to wszystko wyglądalo. Niektórzy mogą zażartować, że przypominał on nieco węża odpływowego i być może coś w tym jest, ale faktem jest, że dzięki niemu muzyka prezentowała się znacznie wyraźniej.

 
Zdecydowałem wiec sprzedać cały zestaw Cambridge audio. Kabelek Enerr Transcenda Light również znalazł nowego właściciela i wiem, że bardzo sie mu podoba. No nie może być inaczej :) Mnie z kolei oczarował kabel zasilający od firmy Solid Core Audio bowiem w odróżnieniu od recenzowanego Enerr Transcenda Light był lekko po ciemnej stronie mocy i nieco maskował ostrości. A to jest bliższe memu sercu niż otwartość jasność i wyrazistość, choć wiem, że w świecie audio z reguły jest odwrotnie.

 enerr transcenda light zdjęcie

 

Podsumowanie recenzji o Enerr Transcenda Light

Na zakończenie dodam, że ta przygoda nauczyła mnie, że niektóre kable mają długi okres wygrzewania. Słyszałem o tym kiedyś, ale nie sądziłem, że dźwięk może sie aż tak zmienić i to do tego w kablu zasilającym! Większość kabli, jakie miałem do tej pory, i mowie tu zarówno o kablach głośnikowych jak i połączeniowych, nie dawały aż takiej zmiany dźwięku po okresie wygrzewania. Czasami delikatnie coś się poprawiało, bas stawał się nieco wyraźniejszy i może góra robiła sie troszkę bardziej otwarta ale były to zmiany bardzo kosmetyczne. A tu nastąpiła zmiana o 180 stopni w kwestii, która mnie najbardziej interesowała. Warto mieć to na uwadze, bo gdybym wiedział, że kabel jest bardzo szczegółowy i jasny w charakterze to do posiadanego wtedy zestawu Cambridgów bym go nie kupował. A dostałem nowiutki egzemplarz, który po podłączeniu stonował syczenie sybilantów. Od razu go wziąłem. Jak pisałem, wygrzewanie tego kabla trwało ponad 2-3 tygodnie. Lub nawet więcej... Dopiero po takim czasie w moich uszach znów pojawiły się nasilone sybilanty i w pierwszej chwili nie widziałem, co sie znowu stało. Byłem przeświadczony, że naprawiłem już tą sprawę wymianą kabla Enerr Transcenda Light! A tu sie okazało, że kabel potrafi tak sie zmienić. 

Jeśli zatem ktoś szuka kabla zasilająceo, co da mu klimatyczny basowy i lekko przyciemniony dźwięk to niech nie kupuje Enerra. Z kolei jeśli ktoś pragnie otwartości przekazu, ponadprzeciętnej szczegółowości i bogatej muzykalności z silnym i sprężystym basem to niech bierze Enerra Transcende bez wahania.

* * *

 

Mail

Zapraszam Cię do współpracy!

Jeśli chciałbyś podzielić się opinią dotyczącą swojego sprzętu to prześlij mi na mail recenzje. Chętnie opublikuję ją na stronie. Więcej możesz poczytać o tym w linku >>> Współpraca 

Mój mail to: dobluk@poczta.onet.pl

Recenzja wzmacniacza

Musical Fidelity recenzja opinie test

Brytyjski wzmacniacz Musical Fidelity M2si jest ze mną od początku roku. Przeczytaj

Kolumny głośnikowe

Kef r500 reklama testów

Kolumny podłogowe firmy Kef z serii R500 idealnie wpasowały się w mój system. Poczytaj

Wyślij recenzje swojego sprzetu!

Zdjęcie sprzętu audio

Zapraszam Cię do współpracy - razem przekazujmy opinie o swoich sprzętach >>> link

Powrót do góry