Kable zasilające firmy Audiomica: Volcano i Jasper. Recenzja amatorska

Kable zasilające to dla wielu osób temat mało poznany, jednak znawcy audio dobrze wiedzą, jaka siła drzemie w tym elemencie zestawu. Mogę potwierdzić, że owe kable mają wyraźny wpływ na brzmienie muzyki, zwłaszcza w kwestii basu.

Miałem przez weekend przyjemność testować dwa kable zasilające firmy Audiomica. Posiadam w swoim systemie kabel RCA tej firmy i jestem z niego bardzo zadowolony. Nadał muzyce niesamowitej lekkości i przejrzystości. Ciekawy byłem, co wniosą kable zasilające. Otrzymałem do sprawdzenia model Volcano z serii Gray, drugiej od dołu, i Jasper z serii Red, będącej oczko wyżej. Warto zaznaczyć, że w przypadku Audiomici poziomy jakości zaczynają się i tak bardzo wysoko, często wyżej niż tam, gdzie innych firm dawno się kończą! Już podstawowe modele niosą ze sobą wyrafinowanie, przejrzystość i wzmocnienie basu. Każdy produkt jest tu wyjątkowy. Przejdźmy jednak do kabli zasilających.

 

Audiomica Jasper Power  Audiomica Volcano Power

 

Audiomica Volcano i Jasper. Wygląd

Zaczniemy od wyglądu, bo podobnie jak przy teście interkonektów tak i tu kable z Gorlic (miejscowość, w której znajduje się siedziba firmy Audiomica) zaskoczyły mnie pozytywnie stroną wizualną. Są solidne, precyzyjnie zrobione i do tego naprawdę ładnie się prezentują. Ja przede wszystkim cenię solidność i dokładność wykonania, ale jeśli dodatkowo wygląda to fajnie to jestem jak najbardziej za. Trzymając taki kabel w ręku ma się odczucie, że jest to naprawdę wyjątkowy produkt a nie jakiś tam zwykły drut kręcony w garażu. Widać, że firma zadbała o klienta tak, jak trzeba i mimo iż kable nie są tanie to nabywca na pewno poczuje się doceniony i usatysfakcjonowany, zwłaszcza, że wygład to tylko przedsmak tego, co te kable potrafią zrobić z muzyką. Ale o tym za chwilę. W tym miejscu chciałem jeszcze dodać, że zawsze mam niesmak, gdy muszę podłączyć kable zasilające, bo z reguły trafiam na tak sztywne węże, że ciężko mi to zrobić. Mam dość mało miejsca za sprzętami i muszę się bardzo namęczyć i kombinować, by wpiąć taki kabel. A tu wziąwszy do ręki kabel Jasper byłem cały zadowolony. Jest on bowiem bardzo giętki, łatwo się wygina i można go wygodnie ułożyć. Dosłownie jakby był zrobiony z materiału! Dla mnie bomba! Co ciekawsze, jest on grubszy niż jego młodszy brat Volcano, który jest nieco sztywniejszy (choć na tle innych kabli też jest w porządku).

 

Jasper i Volcano. Wpływ na dźwięk

Czy kable zasilające zmieniają dźwięk? Myślę, że może nie tyle "zmieniają", co pomagają dostarczyć prąd w "lepszej formie" a to może niejako przełożyć sie na jakość dźwięku. Tak mi sie przynajmniej wydaje. W każdym razie w przypadku kabli od Audiomici poprawę słychać bardzo wyraźnie! Test zacząłem od podpięcia zwykłego czarnego kabla dołączanego do sprzętu, aby mieć punkt wyjściowy. Zmiana na Audiomice od razu była zauważalna i wiązała się z poprawą - wzmocnieniem -  basu. Kable Audiomici są bowiem grubsze i siła tego basu jest dzięki temu zwyczajnie większa. Bas robi się tu naprawdę solidny. Nie jest przy tym buczący czy rozlazły. Jest świetnie kontrolowany. I mocny! Uderzenia sa naprawdę przyjemne. Charakter basu jest taki, jak lubię czyli szybki i sprężysty. Czuć do tego różne pomruki, jakich nie wyczułem na innych kablach. Jasper był w tej kwestii bardziej okazały niż Volcano. Muzyka brzmiała "na nim" potężniej. Volcano był zaledwie ciut za nim, ale dosłownie "ciut", bo basu w nim nie brakowało.

Większa różnica między nimi była w prezentacji całej reszty muzyki, bo i ta uległa poprawie. W stosunku do zwykłego kabla przekaz zrobił się bardziej czysty i wyraźny. Zniknęła jakby ta kotara z głośników. Miłośnicy otwartego brzmienia będą w niebo wzięci. Przewagą Jaspera było to, że dźwięki jakby się... namnożyły. Było ich więcej. Miałem wrażenie jakbym słuchał muzyki nie na dwóch kolumnach a na czterech czy wręcz sześciu. Taka "wielotorowość" dźwięku. Volcano grał jakby "normalnie", jednotorowo. Ale i tak bardzo fajnie. Stereofonia w obu była doskonała. Poszerzyła się też nieco scena muzyczna i siedząc pośrodku kolumn czułem się jakbym był na wielkim koncercie. 

Jeśli chodzi o barwę dźwięku to można tu mówić o neutralności, ewentualnie o lekkim rozjaśnieniu. Wspominam o tym, ponieważ gdzieś czytałem w Internecie, że Volcano daje nieco ciepła, góra jest mniej wyraźna a Jasper z kolei gra jasno.. Szczerze przyznam, że zupełnie tego nie odczułem i mam nieco inne wrażenia. Dla mnie barwa jednego i drugiego jest bardzo zbliżona (jak nie taka sama). Jasper nie jest jaśniejszy od Volcano a Volcano nie jest ciepły i ciemny. Wpięcie Supry i Solid Audio no 6 PRO ewidentnie przyciemniło dźwięk. W Audiomice tego nie ma! 

 

Podsumowanie

Audiomica Jasper Power Cord i Volcano Power Cord wnoszą do muzyki ponadprzeciętną czystość i przejrzystość. Jasper wyróżnia sie tym, że muzyki jest więcej i jest ona prezentowana jakby z wielu źródeł (ta moja "wielotorowość dźwięku"). Daje też nieco mocniejszy bas. Ale oba są świetne! I jeśli ktoś szuka takiego brzmienia to powinien się nimi zainteresować.

* * *

 

Mail

Zapraszam Cię do współpracy!

Jeśli chciałbyś podzielić się opinią dotyczącą swojego sprzętu to prześlij mi na mail recenzje. Chętnie opublikuję ją na stronie. Więcej możesz poczytać o tym w linku >>> Współpraca 

Mój mail to: dobluk@poczta.onet.pl

Recenzja wzmacniacza

Musical Fidelity recenzja opinie test

Brytyjski wzmacniacz Musical Fidelity M2si jest ze mną od początku roku. Przeczytaj

Kolumny głośnikowe

Kef r500 reklama testów

Kolumny podłogowe firmy Kef z serii R500 idealnie wpasowały się w mój system. Poczytaj

Wyślij recenzje swojego sprzetu!

Zdjęcie sprzętu audio

Zapraszam Cię do współpracy - razem przekazujmy opinie o swoich sprzętach >>> link

Powrót do góry