To moje pierwsze "poważniejsze" głośniki. Przed nimi miałem bardzo budżetowe Kino Domowe M-Audio. Kefy C5 są ze mną do dziś!!! W jednym trzeba było wymienić wysokotonowca ale grają do teraz. Mojej zonie kupiłem kilka lat temu drugą parę bo bardzo ale to bardzo podoba nam sie ich dźwięk.

Kefów C5 przez trzy lata słuchałem na Pioneerze A30 i bardzo dobrze to brzmiało. Były podłączone kablami Qed Classic 79 i nic więcej do szczęścia mi nie było trzeba. Są tam piękne wyraźne wokale, gitarki przyprawiają o ciarki na plecach, grają dość głośno nie rozjeżdżając sie za bardzo w zakresach (może nieco mocniej krzyczą wokale ale w takiej kategorii cenowej jest to do przyjęcia). Bas był i jest dla mnie idealny. Mocny, lekko wybrzmiewający i sprężysty jak na gumie. Ideał. Ale podkreślę, że taki bas jest tylko w tym właśnie zestaleniu bo jak Kefy podłączyłem do yamahy AS 501 to nie poznałem kolumn. Basu nie było tam prawie nic, był twardy i płytki, aż brało obrzydzenie. Ciężko sie go słuchało. Głośniki straciły swój urok. Czytając o nich opinie spotkałem sie właśnie z opisami, ze brakuje w nich basu. Nie wiedziałem, czemu tak uważają, ale po tym doświadczeniu z Yamahą zrozumiałem, jak ważne jest zgranie głośników z kolumnami. Połączenie Kef i Pioneer to ideał.


Jeśli chodzi o wokale to może nie ma jakieś wielkiej rozdzielczości HD ale i tak jest mega szczegółowo i czysto. Bardzo to lubię. Ale nie może być za jasno. Gram na trybie Direct a i kable głośnikowe mają taki przyjemnie ciepły wydźwięk. Z Qedem Silver to już nie było to. Na zwykłym miedzianym jest super.

 

Zdjęcie kolumn kef c5

 

Wygląd

Jak na tanie budżetowe głośniki to Kefy C5 prezentują sie na prawdę przyjemnie. Po zdjęciu osłon mamy efektowny lakier piano - fajnie to wygląda. Kolumny są niewielkie, lekkie (bo ważą jakieś 11 kg) ale są solidnie zrobione. Nie jest to jakąś tandeta a dobra robota. Nawet wtyki głośnikowe są mocne, można wcisnąć banany z pełna siłą jak i zakręcać swobodnie. W innym konstrukcjach spotkałem sie z tym, że gniazdo przy mocniejszym nacisku uginało sie.... Tu tego nie ma. Do tego nakrętki są metalowe. Jest naprawdę dobrze.


Dodam, że głośniki przeszły ze mną wiele, mam je kilkanaście lat. Nie raz były przenoszone, nie raz je uderzyłem, raz dość mocno (jak nie zmieściłem sie w windzie a nie opakowałem je w karton tylko niosłem o tak pod pachą...). Nic im nie jest, grają i hulają bez problemu.

 

Podsumowanie

Opinia ta nie posłuży raczej nikomu do tego, by je kupić, bo już nie da ich sie kupić, nie ma ich w sprzedaży. To stara modele. Ale miałem potrzebę, by wyrazić o nich swoje zdanie bo są tego warte. Dobrze to świadczy o firmie Kef, której stałem sie wielkim zwolennikiem. Miałem u siebie KEFy R300 a teraz mam R500 i zakochuje sie w ich brzmieniu każdego dnia na nowo :)

* * *

 

Mail

Zapraszam Cię do współpracy!

Jeśli chciałbyś podzielić się opinią dotyczącą swojego sprzętu to prześlij mi na mail recenzje. Chętnie opublikuję ją na stronie. Więcej możesz poczytać o tym w linku >>> Współpraca 

Mój mail to: dobluk@poczta.onet.pl

Recenzja wzmacniacza

Musical Fidelity recenzja opinie test

Brytyjski wzmacniacz Musical Fidelity M2si jest ze mną od początku roku. Przeczytaj

Kolumny głośnikowe

Kef r500 reklama testów

Kolumny podłogowe firmy Kef z serii R500 idealnie wpasowały się w mój system. Poczytaj

Wyślij recenzje swojego sprzetu!

Zdjęcie sprzętu audio

Zapraszam Cię do współpracy - razem przekazujmy opinie o swoich sprzętach >>> link

Powrót do góry