Baner blogu audio z gramofonem

Test amatorski głośników podstawkowych Heco Aurora 300. Recenzja na podstawie odsłuchów we własnym mieszkanku

Od miesiąca bawię się małymi głośnikami Heco Aurora 300. Kupiłem je do pracy, aby "plumkały" tam sobie w tle ale.. tak mi sie spodobały, że zostały w domu w salonie :)

Zacznę może od tego, że kiedyś miałem większe Heco Aurora, model 700. Miały one swoje zalety i wady ale ostatecznie je sprzedałem, bo trochę mnie męczyły. Miały za dużo dudniącego basu, były nieco zbyt otwarte na wokalu a przy większej głośności pojawiały sie silne zniekształcenia i krzyk. Nie wyrabiały też z dynamiką. Jedynie przy delikatnym słuchaniu i spokojnych utworkach prezentowały się ładnie, dając bardzo szeroką scenę. Całkiem dobrze słuchało się ich w tle. Stąd pomysł, aby 300-tki wstawić do pracy. Przyznam, że chciałem kupić nowe JBL-e Studio 630, ale czekam na nie od ponad pół roku i nadal cisza - ciągle jest informacja "już wkrótce". Ich premierę przekładano już kilka razy i po prostu odpuściłem. Poza tym ceny sprzętu idą każdego dnia do góry a mój portfel coraz bardziej sie kurczy. Fundusze, jakie miałem na JBl, już w połowie przepuściłem... (wiecie jak to jest..). I tak zdecydowałem się na Heco Aurory 300. Nie byłem na nie jakoś specjalnie napalony ale teraz nie mogę sie nimi nacieszyć, bo bardzo fajnie grają!

 Heco Aurora 300

 

Heco Aurora 300. Dźwięk

Co takiego mają Heco Aurora 300, że tak mi sie spodobały? Hmmm.. Po prostu słucham muzyki i nic mi nie przeszkadza. Jest zdrowy bas, niezła scena, przyjemna barwa. Nic nie syczy, nie krzyczy i nie męczy. Pod tym kątem to dobre głośniczki!

Przy kolumnach podstawkowych można obawiać sie o siłę basu, ale przyznam, że tu "łupie" jak trzeba. Mało jest kolumn tych rozmiarów, co dają tak dobre uderzenie. Nie jest to może poziom KEF-ów R300 i R3 ale i tak jest dobrze. Nie można ich też porównywać do podłogówek, bo wiadomo, że tam bas jest lepiej uwydatniony ale i tak Heco prezentuje fajny bas. Nie jest to chude "pitu pitu", czuć dobre dociążenie dźwięku. A jak sie odkręci Volume i włączy imprezowe nutki to jest moc i uderzenie. I nic nie dudni! 

Zastanawiałem się, czemu przy modelu 700 miałem buczenie? Wydaje mi sie, że bas był za duży do mojego pokoiku i nie miał możliwości rozejścia się i zwyczajnie sie tłamsił. Ja mam salon z kuchnią o powierzchni około 25 m2. Heco Aurora 300 odnajdują sie tu lepiej, wręcz idealnie.

Charakter basu jest dość przyjemny: średnio konturowy, lekko zaokrąglony, słyszalny i odczuwalny. Nie gubi sie gdzieś jak miękka buła tylko czuć go, jak kopie. Nie jest może tak głęboki i sprężysty jak we wspomnianych KEF-ach ale i tak jest niezły. Więcej mi nie trzeba, a podkreślę, że bas lubię bardzo i jest on dla mnie ważny.

Bałem sie, że podobnie jak wyższym modelu, zgubi mi sie dynamika ale tutaj nie jest to tak bardzo odczuwalne. Fakt, Heco Aurora nie należą do demonów prędkości i czasami czuć lekkie spowolnienie ale nie jest źle. DOPISEK: po dwóch miesiacach grania dynamika jest ok! Wygrzały sie i nie czuje, by grały wolniej!

Scena muzyczna prezentowana przez Heco Aurorki 300 jest bardzo dobra. Nie ma co prawda takiej wielkiej ściany dźwięku jak w 700-tkach (bo tam była potęga!) ale nie jest to wąskie granie. W porównaniu do moich starych domowych podłogowych KEFów C5 jest na podobnym poziomie (albo może nawet ciut lepiej). Zdecydowanie lepiej jest, jeśli chodzi o barwę. KEF-y grają nieco jasno i metalicznie a Heco mają większą gładkość i stonowanie. Nie mam odczucia rażenia dźwiękiem. Przy KEF z reguły miałem skręcone treble, bo męczyła mnie jasność a tu... mam włączony tryb direct i jest przyjemnie! Początkowo myślałem, że Heco są po prostu jeszcze nowe i muszą sie wygrzać (bo często nowe głośniki są na początku stonowane i przytłumione a potem sie otwierają) ale gram już miesiąc, dzień w dzień (nastukałem już lekko ponad 150h) i nadal jest fajnie. Istnieje więc szansa, że tak już zostanie. Na pewno dopisze notatkę, jeśli coś sie zmieni! Chcę, aby informacje przekazywane przeze mnie były rzetelne. Już kilka razy opisałem coś zbyt szybko i potem poprawiałem artykuł. Także zobaczymy, co będzie z Heco Aurora - ale mam nadzieje, że będzie dobrze.

A co ze zniekształceniem dźwięku przy dużej głośności? No tu nadal to odczuwam. Jak dam głośniej to pojawia się lekki krzyk. Nie wiem jednak, czy nie jest to wina wzmacniacza i kabli głośnikowych. Napędzam Heco Pioneerem A40 a kable to zwykłe qed-y. Pamiętam, że jak miałem kiedyś Denona 1600 to te same kolumny na Pioneer krzyczały a na Denonie powalały pięknem potężnego głośnego grania! Także trudno mi tu jednoznacznie ocenić, czy jazgot wydobywający sie z Heco przy gałce na godzinie 12 zależy od samych kolumn czy elektroniki, ale obstawiam raczej elektronikę i okablowanie. Ogólnie nie przeszkadza mi to bo i tak słucham muzyki raczej relaksacyjnie, więc nie potrzebuje dużej mocy. Heco umilają mi czas i nie angażuję w to sąsiadów :)

Ważna dla mnie jest jeszcze jedna sprawa a mianowicie, że Heco Aurora 300 nie nasilają sybilantów. Nie znoszę syczenia. Pamiętam, że model 700 dość mocno mi syczał ale wydaje mi sie, że była to wina wzmacniacza (Cambridge CXA 80) a nie samych głośników. Tu w 300-tkach nie wyczuwam syczenia. Na początku, gdy wyjąłem je z pudła, to faktycznie było nieco ostro ale potem wyraźnie sie wygładziło. I nie męczy mnie. Sybilanty zaakcentowane w piosenkach nie są nadmiernie podkreślane przez Heco. Oddawane są w miarę łagodnie i nie zaburza to mojego komfortu słuchania. KEFy C5 są na przykład ciut ostrzejsze i na nich nieco bardziej tnie w uszy (niewiele ale jednak). Z kolei, jak kiedyś słuchałem w salonie różnych głośników i oceniałem ich brzmienie pod kątem syczenia to najbardziej zapamiętałem Focal Chorus, które mocno uwydatniały sybilnaty.

Czy Heco Aurora prezentują granie wysokiej jakości? Bo tak czytam sobie, to co do tej pory napisałem i wychodzi, że są to kolumny super idealne, gładkie miłe i przyjemne. Wiadomo jednak, że jest to poziom 1500zł i wielkich cudów tu nie będzie. To nie żaden "hajend" :) One nie zagrają z taką subtelnością jak Audio physic Classic 8, gdzie dźwięk jest zdecydowanie łagodniejszy i głębszy. Heco Aurora 300 to taki dobry VW golf a nie luksusowe audi :) Ale dla mnie, osoby która szuka zwykłego normalnego grania i jest przy okazji wrażliwa na jasne i ostre dźwięki, to Heco Aurory 300 wpasowały sie doskonale. I jeśli ktoś szuka normalnego zdrowego grania z kolumn podstawkowych (bez jakieś wielkiej analityczności, ponad przeciętnej separacji dźwięku i głębi sceny) to nie będzie zawiedziony tymi Heco!

Jakieś minusy? Poza delikatnym spowolnieniem to brakuje mi bardziej przejrzystych "cykaczek", czyli tych wysokich dźwięków. Nie chodzi o to, aby były mocniejsze (bo nie lubię pisków) ale chodzi o to, że gubią się. Przykładowo stary dobry kawałek Patricka Swayze z filmu Dirty Dancing "She's like the wind" ma takie miłe cykaczki dodające subtelności i napędzające rytm. W Heco są one mało słyszalne, stłumione i.. zupełnie nie zgrywają sie z muzyką! Brzmią tak, jakby były z innej parafii. Do tego mam wrażenie, że nie słychać w nich wszystkiego - dochodzi tylko co drugi dźwięk! Efekt jest taki, że tracimy przyjemność muskania tymi cykaczkami i otrzymujemy ciche trzaski oderwane od rytmu.. Trochę szkoda. Zauważyłem to w kilku utworach. Reszta grała raczej normalnie.

Wróćmy jeszcze do kwestii basu. Czy na bas mają wpływ podstawki pod kolumny i ich wysokość? Moje Heco stoją na bardzo niskich standach (38cm) zrobionych pod 55-centymetrowe Wharfedale Linton (które miałem kupić). Wyglądają jak karzełki a całość ma około 75 cm. Przyznam jednak, że na takiej wysokości bas wymiata. Jest mocny i ma dobre dociążenie. A jak postawiłem Heco na stojaki 60 cm to wydawało mi sie, że straciły nieco masy... Może to złudzenie ale wspominam o tym, bo może ktoś pokusi sie na podobne eksperymenty u siebie i również stwierdzi, że lepiej mu na niższych standach. Faktem jest, że dźwięk z tweeterka idzie ciut od dołu ale wole to niż chudszy bas. Zastanawiam sie jeszcze, czy by nie nachylić ich jakoś na styl JBL Classic...

 

DOPISEK: Jak poprawić dynamikę? Początkowo miałem założone oryginalne zworki (blaszki) a kable głośnikowe były podłączone do górnych zacisków. I tak słuchałem długi czas i odczuwałem opisywane wcześniej spowolnienie. Wymieniłem jednak ostatnio te blaszki na kawałek dobrego kabla (Cardas 101) i od razu pojawił się energiczny rytm!! Teraz to muzyka zasuwa jak mały motorek! Nie czuje spowolnienia jest prawidłowo! Czuć do tego takie delikatne wybrzmienia, które dodatkowo przyśpieszają prezentacje. No przyznam, że teraz jest dynamit :) Faktem jest, że muzyka straciła nieco na ciepłym klimacie - zrobiło sie bowiem ciut jaśniej i bardziej otwarcie - ale mimo to słucha sie duuużo lepiej. Może z czasem pokombinuję z innymi zworkami i jakoś przywrócę cieplejsze granie nie odbierając mu tempa. Poniżej zdjęcie, jak mam to podłączone:

 

Tył Heco aurora 300 


Heco Aurora 300. Podsumowanie

Co tu więcej pisać? Przyzwoite kolumny podstawkowe z dobrym basem. Mają pewne ograniczenia ale jak na swoją cenę są naprawdę przyzwoite. Prawdą jest, że idą już podwyżki. Teraz mają kosztować około 1900zł. Dużo? Myślę, że za takie granie to i tak nieźle. Być może przy zakupie uda sie jeszcze coś stargować :) Wszystko zależy od sklepu. Ja kupiłem swoje Heco w salonie Etiuda w Świebodzinie. (Polecam to miejsce za sympatyczną atmosferę i profesjonalne podejście!).

 

Sprzęt, na którym słucham

Wzmacniacz: Pioneer A-40, kabel zasilający Supra Lorad 1,5 z wtykami rodowanymi Viborg

Streamer: Yamaha NP S303, kabel zasilający Neotech NEP 3003 III z wtykami Furutech (G)

Kabel połączeniowy RCA Ortofon RED

Kable głośnikowe: Qed classic 79, Atlas Equator (do porównania), zworki Atlas Equator

 

* * *

 

Mail

Jeśli masz pytania to napisz!

Jesli masz pytania odnośnie sprzętu, kabli lub innych rzeczy dotyczących audio, to śmiało pisz. Chętnie pomogę i podzielę się doświadczeniami (o ile będę wiedział coś na temat, o który pytasz). 

Mój mail to: badabumblog@gmail.com

Dwa budżetowe wzmacniacze

Yamaha 701 i Pioneer A40

Różnica w dźwięku pomiędzy Pioneerem A40 a Yamahą AS701  Przeczytaj

Polski wzmacniacz tranzystorowy

Wzmacniacz Fezz audio torus 5060 tył

Test wzmacniacza Fezz audio Torus 5060 po miesiącu użytkowania. Zobacz

Kolumny w stylu vintage od JBL

JBL Classic L82

Relacja z odsłuchów JBL Classic L82 w salonie Audiotop spod Poznania >>> link

Powrót do góry