Kabel głośnikowy tellurium Ultra Blue. Recenzja amatorska. Test

Od dłuższego czasu mam przyjemność znać kable firmy Tellurium i mieć niektóre z nich w swoim zestawie. Mam interkonekt RCA model Black, miałem interkonekt RCA Blue oraz kabel głośnikowy Black II. Dla ciekawości zrobiłem sobie kiedyś także zworki z niewielkiego odcinka obciętego ze szpuli z modelu Ultra Blue. Leżały one jednak w szafie przez jakiś czas, bo miałem założone zworki z Cardasów 101. Zmieniłem jednak kilka elementów w moim systemie i jakoś tak niefortunnie się złożyło, że uzyskałem zbyt duże wyeksponowanie sybilantów, czyli głosek typu „s”. Syczało mi nieprzyjemnie i zastanawiałem się, jak to złagodzić. I pomyślałem o zworkach Tellurium, bo wiem, że one to potrafią. Tellurium pięknie łagodzi ostrości! Podłączyłem więc zworki i nie dość, że dźwięk się wygładził to jeszcze zrobił się delikatniejszy, barwniejszy i przyjemniejszy. Nie mogłem się nasłuchać. Wtedy padł pomysł, by wziąć na testy cały kabel głośnikowy Tellurium Ultra Blue, bo może czas wymienić stary głośnikowy Supry.

Tellurium ultra blue Tellurium ultra blue zdjęcie

 

Tellurium Ultra Blue. Dźwięk

To, co uzyskałem za pomocą zworków, było przystawką do tego, co dał mi cały kabel Tellurium Ultra Blue. Jest to bardzo muzykalny kabel, pełen życia i barw. Daje doskonałe stereo i pozwala uzyskać przyjemną głębie. Instrumenty nie męczą uszu, są bardzo przyjemnie, mniej metaliczne, bardziej realne. Wygładzenie ostrości nie zmniejsza wyrazistości przekazu. Wszystko jest czytelne, czyste i bardzo wyraźne. Ale nic nie iskrzy, nie syczy i nie jazgota. Niesamowite. Dzięki kablowi poprawiłą sie znacznie separacja dźwięków. Każdy instrument ma swoje miejsce, nic nie nachodzi na siebie. Wokal nie wychodzi do przodu ale słychać go wyraźnie. Głosy wokalistów są naturalne i można ich słuchać bez zmęczenia. Słuchając muzyki miałem wrażenie, że jest jej jakby więcej i że dochodziłą ona do mnie z większej ilości głośników. Nazywam to wielotorowością, bo nie wiem, jak fachowo to określić. Inne tańsze kable dają dźwięk raczej zwykły, normalny. Tu mamy dźwięk taki "namnożony", wielotorowy. Doskonale sie tego słucha. A jeśli słuchamy piosenek o dobrej realizacji to przeniesiemy sie w nieco inny wymiar niż ze zwykłym kablem miedzianym.

Czy Tellurium ma jakieś słabe strony? Niestety dla mnie tak. Bas jest dla mnie nieco za mały. Jest on tu raczej towarzyszem melodii niż motorem napędowym. Nie ma wielkich uderzeń i bitu trzęsącego szklankami. Mamy tu raczej kulturalne granie, które nazwałbym klimatycznym. Taka prezentacja muzyki może sie jak najbardziej podobać! Przykładowo moja znajoma uwielbia, gdy bas jest jedynie wplątany w utwór. Ale w odróżnieniu do mnie, ona słucha spokojniejszej muzyki. Ja z kolei lubię dynamiczne granie, gdzie nóżka sama chodzi a serce szybciej pompuje krew. A do tego potrzebuje solidnego basu! 

Nie powiem, że bas w Tellurium Ultra Blue jest bardzo mały, bo tak nie jest. Znam kable jeszcze bardziej ubogie w te częstotliwości. Powiedziałbym raczej, że bas jest tu umiarkowany, nie za mały, nie za duży. Nie można mu jednak odmówić dynamiki grania. Wszystko leci w odpowiednim tempie, tak jak trzeba. 

Na koniec przyznam, że mimo wszystko lepiej słuchało mi sie piosenek z moim kablem Supra Ply o przekroju 3,6mm2 i ze zworkami Tellurium Ultra Blue niż na całym kablu głośniowym Tellurium. Oczywistym jest, że spadła wówczas w pewnym stopniu ta cała magia przejrzystości ale część jej gdzieś tam (dzięki zworkom) zostało. Było barwnie, przyjemnie i gładko. A do tego konkretny bas. Fajna mieszanka! :)

 


Tellurium Ultra Blue. Przekrój

Zawsze zastanawiało mnie to, jakie przekroje mają kable Tellurium. Producent ukrywa tą informacje, tłumacząc, że liczy się to, co usłyszymy niż to, w jaki sposób kabel jest zbudowany. Nie do końca sie z tym zgodzę. Wielu z nas, maniaków audio, lubi wiedzieć takie rzeczy. Interesuje nas, jak to jest robione, z czego, po co itd. Daje nam to jakąś wewnętrzną satysfakcje. I jest to chyba naturalne.  

Przy kablach Tellurium zawsze brakowało mi danych technicznych. Ale kupiłem Ultra Blue ze szpuli i zobaczyłem, co jest w środku. Kabel składa sie z trzech osobnych przewodników. Ułożone są one obok siebie. Każdy z nich jest precyzyjnie skręcony. Wręcz idealnie!! Wygląda to naprawdę rewelacyjnie. Nie wiem czego sie tu wstydzić. Mało który kabel jest tak świetnie wykonany. Tellurium Ultra Blue jest dopracowany w najmniejszym szczególe!!! Byłem pod wrażeniem. Zdjęcia, które tu zamieściłem nie oddają tego w pełni bo rozdzieliłem te trzy przewodniki od siebie nieco potargawszy palcami ich strukturę ale uwierzcie mi, że po ściągnięciu izolacji każdy przewodnik był wręcz idealnie skręcony. Jaką to może mieć średnicę? Po rozplątaniu drucików z przewodników i skręceniu ich w jedną całość uzyskałem grubość kabla plasujący się między Chordem Cleawayem mającym 2,0 mm2 a Qedem Classic 79 mającym 2,5 mm2. Można więc na oko oszacować, że łączny przekrój Tellurium Ultra Blue to jakieś z 2,2 mm2.

Tellurium ultra blue przekrój  Tellurium ultra blue przekrój kabla

 

Ale pamiętajmy, że jeden przewodnik 2,2 mm2 wpłynie inaczej na prezentacje muzyki niż trzy cieńsze przewodniki. Przynajmniej w kwestii średnich i wysokich częstotliwości bo w przypadku basu to chyba cudów nie będzie. Nie uzyskamy z takiej ilości miedzi kopnięcia na poziomie drutów o średnicy prawie 4mm2 przekroju. Czyli wychodzi na to, że ja lubię grube... 

Ciekawy jestem, ile ma Tellurium Black II? Jest on bowiem nieco cieńszy niż Ultra Blue...

 

Tellurium Ultra Blue. Podsumowanie recenzji

Bardzo dobry kabel o pięknej barwie, świetnej separacji instrumentów, wygładzonych krawędziach i kulturalnym basie. Jest wykonany na bardzo wysokim poziomie i na pewno będę korzystać ze zworków tego modelu. A być może kiedyś pokuszę sie na podwójne okablowanie z Tellurium Ultra Blue.. To może i basu będzie więcej..? Hmm. Ciekawe. Będę musiał to sprawdzić! 

 

Kabel otrzymałem do testów od Sklepu Instal Audio z Konina. Dziekuje!! Tu link do oferty prezentowanego kabla: Tellurium Ultra Blue

* * *

 

Mail

Zapraszam Cię do współpracy!

Jeśli chciałbyś podzielić się opinią dotyczącą swojego sprzętu to prześlij mi na mail recenzje. Chętnie opublikuję ją na stronie. Więcej możesz poczytać o tym w linku >>> Współpraca 

Mój mail to: dobluk@poczta.onet.pl

Recenzja wzmacniacza

Musical Fidelity recenzja opinie test

Brytyjski wzmacniacz Musical Fidelity M2si jest ze mną od początku roku. Przeczytaj

Kolumny głośnikowe

Kef r500 reklama testów

Kolumny podłogowe firmy Kef z serii R500 idealnie wpasowały się w mój system. Poczytaj

Wyślij recenzje swojego sprzetu!

Zdjęcie sprzętu audio

Zapraszam Cię do współpracy - razem przekazujmy opinie o swoich sprzętach >>> link

Powrót do góry