Zworki Tellurium Black II. Recenzja amatorska. Test

Jak każdy element toru audio ma wpływ na jakość brzmienia. Dotyczy to także połączenia miedzy górnymi a dolnymi zaciskami w głośnikach, czyli tak zwanych zworków. Aby się o tym przekonać, wystarczy zdjąć oryginalne blaszki i zastąpić je kawałkiem kabla głośnikowego. Z reguły dźwięk robi się bardziej otwarty i wyraźny. Ja bardzo lubię eksperymentować z różnymi zworkami sprawdzając, jak to „przyprawi” muzykę. Tym razem mam przyszło mi testować zworki marki Tellurium model Black II.

Tellurium black II   Tellurium

 

Tellurium Black II Jumper. Wpływ na dźwięk.

Jeśli ktoś zna kabel Tellurium Black II to będzie wiedział, czego można się spodziewać po zworkach. Jeśli jednak nie mamy z nim doświadczenia to opisze to tak, że dźwięk staje się głębszy, wyraźniejszy i bardziej barwny. Do tego jest gładki, daleki od ostrości i chropowatości. Brzmienie instrumentów staje się bardziej przyjemne a wokale prezentują się z niecodzienną potęgą. Jak zaśpiewał mi Krzysztof Krawczyk a potem Rod Steward to miałem wrażenie, że stoją oni dosłownie w moim pokoju. Było to bardzo realne. Na co dzień mam zworki zrobione z kabla chord Clearway i przy nim nie ma aż takiego efektu. Tellurium Black ma zdecydowanie wyższą klasę i czuć to w każdym calu. Oczywistym jest, że ten kawałek kabelka doda jedynie szczypty tego, co wnosi cały kabel poprowadzony od wzmacniacza do głośnika ale i tak to czuć!


Ze zwrokami Tellurium Black otrzymałem znacznie lepszy efekt stereo. Miałem też wrażenie, że poprawiła się separacja dźwięków oraz, że muzyki jest nieco więcej. Do tego wybrzmienia instrumentów były bardzo realne. Szarpnięcia gitar było aż czuć i budziły emocje, podczas gdy na chordzie grają zwyczajnie. Najbardziej jednak doceniłem wspomnianą gładkość przekazu. Dzięki zworkom Tellurium Blach II złagodniały nieco sybilnaty, czyli głoski typu „s”. Jestem na nie bardzo wyczulony i nie znoszę jak syczą i kłują w uszy. Z tellurium nawet gorsze realizacje bogate w sybilanty zabrzmiały co najmniej poprawnie i dało się ich słuchać z przyjemnością.



Podsumowanie Tellurium Black II Jumper

Recenzowane zworki wprowadzają nas w klimat jaki daje cały kabel głośnikowy Tellurium Black II. Przyznam jednak, że miałem go kiedyś u siebie i poza wyżej wspomnianymi zaletami to brakowało mi w nim basu. Lubie ten zakres dźwięków, lubię jak jest potężny szybki i sprężysty. Z tellurium tego nie miałem. Wprowadził mnie raczej w klimatyczny nastrój ale bez żywiołowej energii. Teraz mam kabel Supry, model Ply 3,4S i ten przenosi głośnikom tyle mocy, że bas jest konkretny. Dodanie do tego zworków od Tellurium dało mi świetną mieszkankę i przyznam, że to idealne połączenie dla kogoś, kto ceni piękne wokale i barwnie brzmiące instrumenty z solidnym kopnięciem basu.

* * *

 

Mail

Zapraszam Cię do współpracy!

Jeśli chciałbyś podzielić się opinią dotyczącą swojego sprzętu to prześlij mi na mail recenzje. Chętnie opublikuję ją na stronie. Więcej możesz poczytać o tym w linku >>> Współpraca 

Mój mail to: dobluk@poczta.onet.pl

Recenzja wzmacniacza

Musical Fidelity recenzja opinie test

Brytyjski wzmacniacz Musical Fidelity M2si jest ze mną od początku roku. Przeczytaj

Kolumny głośnikowe

Kef r500 reklama testów

Kolumny podłogowe firmy Kef z serii R500 idealnie wpasowały się w mój system. Poczytaj

Wyślij recenzje swojego sprzetu!

Zdjęcie sprzętu audio

Zapraszam Cię do współpracy - razem przekazujmy opinie o swoich sprzętach >>> link

Powrót do góry