Qed Reference Silver Anniversary XT amatorska recenzja, opinie

Bardzo lubię Qedy. Legendarny model classic 79 mam od kilkunastu lat i sobie chwalę. Dla ciekawości kupiłem kiedyś Silver Anniversary i... mam nieco mieszane uczucia

Ogólnie Silver anniversary jest lepiej oceniany niż classic i stoi znacznie wyżej w hierarchii. W jego budowie widać większą dbałość o szczegóły, druciki są elegancko ładnie równo ponawijane, w środku mamy rurkę plastikową z pustym powietrzem i bardzo fajną osłonkę zewnętrzną. Dźwięk jest bardzo energiczny, dość jasny, z niesamowitym sprężystym i jędrnym basem. Jest bardzo szczegółowy i wnosi dużo lekkości. Jest chyba nawet mniej agresywny niż miedziani bracia. Co więc poszło nie tak?

 

qed silver xt

 

Zanim do tego dojdę to dwa słowa dla niewtajemniczonych o rurce w środku. Otóż cała kwestia rozbija się o tak zwany efekt naskórkowości. Okazuje się, że prąd płynie po zewnętrznej stronie kabla, zwłaszcza jeśli chodzi o wysokie częstotliwości. Zatem mają cały przewód, bez "dziurki w środku" a cześć środkowa jest jakby nieużywana. Lepiej wiec podzielić grubszy kabel na cienkie osobne niteczki lub nawinąć zwoje na rurkę. Wówczas prąd popłynie w pełni po kablu. Sprawia to, że wysokie częstotliwości prezentowane są z większa wnikliwością i szczegółowością. Bas z kolei jest lepiej kontrolowany, szybszy, mocniejszy i nie buczy. Więc ponawiam pytanie - co jest dla mnie nie tak.


Jestem miłośnikiem ciemniejszego grania... Wole jednak dźwięk qedów classiców, mimo iż jest bardziej chaotyczny, mniej wyraźny i bas lekko buczy. Silver jest dla mnie ciut (dosłownie ciut) za jasny. Nie jest to żadna wada a dla wielu wiec będzie stanowić zaletę.


Doczepić mógłbym sie jeszcze basu. Jego charakter jest idealny ale dla mnie jest go za mało, jest ciut za słaby. Pykać pyka ale chciałbym mocniej. Kabel ma 1,8 mm2 i być może przez to nie ma takiej masy. Jakby kabel miał 4,00m2 to pewnie tłukłby jak dzwon. Miałem Qeda XT40i i tam basisko było potężne, takie jakie lubię. Tu mi tego nieco brakowało.


Najgorszym elementem kabla jest to, że... czernieje! I to bardzo. Jest to niby miedź srebrzona i nie powinna ciemniej. A po zdjęciu osłonek kabel utlenia sie bardzo szybko . Juz po 2-3 miesiącach miałem pierwsze naloty a po poł roku końcówka stała sie dosłownie ciemna, wchodząca w kolor miedzi.. Co to za srebro które sie utlenia i odsłania miedz????? Aż dziwne... Jako, że jestem zwolennikiem podłączania gołych kabli to zniesmaczyło mnie to nieco... Kabel gral u mnie z poł roku. Teraz mam Supre PLY 3,4 S i ma już kilka miesięcy i póki co, nic nie czarnieje (ona jest cynowana). Dodam jeszcze, że mój Qed classic, mimo iż ma wspomniane kilkanaście lat, tez specjalnie sie nie zaśniedział!!! Fenomenalne! Być może kiedyś lepiej robione te kable....

* * *

 

Mail

Zapraszam Cię do współpracy!

Jeśli chciałbyś podzielić się opinią dotyczącą swojego sprzętu to prześlij mi na mail recenzje. Chętnie opublikuję ją na stronie. Więcej możesz poczytać o tym w linku >>> Współpraca 

Mój mail to: dobluk@poczta.onet.pl

Recenzja wzmacniacza

Musical Fidelity recenzja opinie test

Brytyjski wzmacniacz Musical Fidelity M2si jest ze mną od początku roku. Przeczytaj

Kolumny głośnikowe

Kef r500 reklama testów

Kolumny podłogowe firmy Kef z serii R500 idealnie wpasowały się w mój system. Poczytaj

Wyślij recenzje swojego sprzetu!

Zdjęcie sprzętu audio

Zapraszam Cię do współpracy - razem przekazujmy opinie o swoich sprzętach >>> link

Powrót do góry