QED Toslink Performance, kabel optyczny, amatorska recenzja, opinie

Są "specjaliści" co piszą w internecie, że o ile kable analogowe coś wnoszą o tyle połączenia cyfrowe zawsze są takie same, bo jest to kwestia zerojedynkowa. Mówią, że nic nie daje czy mamy kabel optyczny za 10 złotych czy za 500zł. Powiem tak - co za bzdura!! Każdy element ma znaczenie i tak samo jest w przypadku kabli optycznych. Kabel to nic innego jak przewodnik prący jak będzie słabej jakościowo zwyczajnie zdegraduje sygnał. Wystarczy wziąć tandetny chiński tani hdmi i porównać go z porządnym kablem hdmi w duża przepustowością i złoconymi końcówkami. Od razu widać gołym okiem, że uzyskujemy lepsze kolory, wyraźniejszy obraz i szybszą reakcje na przesuwane obrazu. Czasami na tanich kablach miałem tak, że obraz wręcz ząbkował a barwy były wyblakłe. Teraz mam dość dobry i moja plazma dosłownie żyje. A to też są przecież kable cyfrowe. Wiec niech nikt nie mądrzy się i nie mówi, że kable toslink (czyli optyczne audio) nic nie dają. Dają. I to dużo.


Tą opnie podziela także specjalista tematu i szef firmy Tellurium. Kiedyś oglądałem jego wykład na You Tubie i jasno tłumaczył, że zawsze materiał przez jaki płynie sygnał oddziałuje na dźwięk. Nawet w kablach cyfrowych.

 

Qed toslink Performance


Cyfrowe QEDy

Miałem całą kolekcję QEDów toslink. Podstawowy za 100zł, średni czyli opisywany Performance ( kosztujący około 250-300zł) oraz topowy Quartz za 700zł. Najbardziej podszedł mi Performance. Może i był nieco mniej solidnie wykonany niż Quartzowy ale brzmienie miał przyjemniejsze. Qartz miał brzmienie jakby podbite w każdym zakresie. Mocny bas (co akurat mi sie podobało), i rozkrzyczaną średnice i rozjaśnioną górę (a to mi sie już nie podobało). Podstawowy toslink nadawał sie raczej do polaczenia tv, choć na upartego można było na nim słuchać muzyki. Prezentował ją na pewno lepiej niż zwykłe cieniutkie kabelki RCA dołączane do zestawu! Performance? Mam go już ponad rok i korzystam cały czas. Obecnie jest włożony w mój zestaw audio w pracy (Pioneer A40 + Yamaha NP-S303 + KEF c5) i spisuje się doskonale sprawiając mi wielką radość z muzyki.

 

Dźwięk

Pamiętam jak pierwszy raz podłączyłem ten kabel cyfrowy. W porównaniu do zwykłego RCA muzyki zrobiło sie bardzo dużo, zyskała na wyrazistości, dostała energii i mocy. Bas wybrzmiewał solidnie i sprężyście. Muzyki słuchało sie niezwykle lekko, nie była jakaś uwięziona i przytłumiona. Super sprawa. Przez długi czas byłem zwolennikiem grania na kablach cyfrowych. Stąd dokupiłem potem topowy model Quartz. Miałem też różne kable Digital, w tym Tellurium Black za prawie dwa tysiące. Wróciłem jednak do zwykłych połączeń analogowych kable cyfrowe miały jedną maleńką wadę. Sa niezwykle wyraziste i podkreślają bledy nagrań. Jak często wspominam, miałem zestaw syczący sybilantami i było to mocniej słychać. Znalazłem fajny interkonekt analogowy i zakochałem sie w jego brzmieniu (Solid Audio Core no 3). Teraz mam inny zestaw, który nie syczy już sybilantami ale.. nie ma wejść cyfrowych, hahaha. I pozostałem przy połączeniach analogowych. Ale i tak uważam, że cyfrowe są naprawdę fajne.

Niby z punktu widzenia audiofili słuchanie muzyki na kablach cyfrowych to profanacja, bo oni uznają tylko połączenia analogowe, ale jeśli dostaję bardziej szczegółową muzykę z lepszym basem to nie będę się szczypał :) Podoba mi się i tyle. Fakt, że takie połączenie ma tą tendencję do większej ostrości niż kable niektóre gładkie analogowe i czasem zakłuje w uszy na złych nagraniach ale w zestawie, jaki mam nie czuć tego tak bardzo. To budżetowy zestaw i jest dość wybaczający w kwestii słabych realizacji. Nie czuć tak tego, więc można śmiało lecieć z optykiem :) Napiszę jeszcze, że spotkałem kable analogowe znacznie ostrzejsze niż ten cyfrowy i bardziej nasilające sybilanty! Więc nie jest z nim aż tak źle :)

 


QED Performance Toslink vs Melodika RCA Purpure Rain wersja Black

Zrobiłem dla porównania pojedynek QED toslink Performance i Melodika Purpure Rain wersja Black. Melodika zagrała fajnie ale dużo grzeczniej niż optyczny QED. Na nim od razu pojawiło się więcej muzyki, więcej energii i zdecydowanie mocniejszy bas!!!! A to jest to, co tygryski lubią najbardziej.

 

Budowa

Wspomniałem, że wyższy model jest lepiej zrobiony. Tak, był on zdecydowanie grubszy, materiał przewodu był mocniejszy i dużo lepsze były wtyki. Tu mamy jakieś takie plastikowe i na stałe przymocowane do kabla. W Quartzu były wyraźnie z metalu i .. .kręciły sie w kółko. W przypadku kabla optycznego ma to duże znaczenie bowiem nie jest on taki jak RCA, że da sie włożyć jak sie chce. On ma ten swój kształt trzeba go dopasować do dziurki :) W przypadku kabla, który ma sztywny wtyk jest to czasem nieco uciążliwe. A przy wtyku okręcanym idzie to znacznie łatwiej. Niemniej jednak brzmieniowo bardziej podobał mi się Performance.

* * *

 

Mail

Zapraszam Cię do współpracy!

Jeśli chciałbyś podzielić się opinią dotyczącą swojego sprzętu to prześlij mi na mail recenzje. Chętnie opublikuję ją na stronie. Więcej możesz poczytać o tym w linku >>> Współpraca 

Mój mail to: dobluk@poczta.onet.pl

Recenzja wzmacniacza

Musical Fidelity recenzja opinie test

Brytyjski wzmacniacz Musical Fidelity M2si jest ze mną od początku roku. Przeczytaj

Kolumny głośnikowe

Kef r500 reklama testów

Kolumny podłogowe firmy Kef z serii R500 idealnie wpasowały się w mój system. Poczytaj

Wyślij recenzje swojego sprzetu!

Zdjęcie sprzętu audio

Zapraszam Cię do współpracy - razem przekazujmy opinie o swoich sprzętach >>> link

Powrót do góry