Baner blogu audio z gramofonem

Krótkie porównanie trzech kabli głośnikowych: Cardas 101, Supra Ply 3.4S oraz Ricable U40. Recenzja, test

Często zastanawiamy sie, jaki kabel będzie dla nas lepszy? Który lepiej wpasuje sie w nasz system? Jak brzmi jeden w porównaniu do drugiego. Szukamy opinii w internecie i z reguły.. nadal nie wiemy, co wybrać. W większości przypadków mało kto testuje kable w bezpośrednim starciu z innymi a to dopiero wtedy ujawniają sie drobne szczegóły i odcienie poszczególnych cech. Bo to, że kabel brzmi czysto i ma dobry bas można powiedzieć o każdym z trzech, jaki miałem okazje testować. A jednak u każdego z nich ten bas jest inny a owa czystość ma odmienny klimat. Zatem przetestujmy kable Cardasa, Supry i Ricable i wskażmy różnice.


Supra Ply 3.4S - wszędzie sie mówi, że Supra jest ciemnym kablem i wygładza brzmienie. Nie do końca sie z tym zgodzę. Supra jest dość specyficzna. Instrumenty prezentowane są jako stonowane i są szeroko rozłożone na boki. Gitary nie są wiec takie krystalicznie połyskujące jak na przykład w kablach srebrzonych. Są raczej przygaszone i stąd można twierdzić, że Supra gra ciemno. Ale na tle tego mamy wokale, których barwa jest wręcz rozjaśniona. Są one nieco jaśniejsze i czystsze niż wokale w Cardas i Ricable! 

Nie czuć tez jakby przestrzenności artystów, co na przykład jest świetnie ukazane w Cardasie. Jeśli chodzi o bas to jest on mocny i głęboki ale nie jest sprężysty. Ricable ma bardzo sprężysty bas. W Cardasie jest on z kolei rześki szybki i swobodny ale mniejszy i delikatniejszy. Supra nie ma takich swobodnych wybrzmień jak konkurenci. Jest wręcz jakby ciężkawa. Ale siła basu ma ogromną. Początkowo wydawało mi się, że brakuje przez to dynamiki ale jednak muzyka zasuwa jak trzeba.

Jaką zaletę ma Supra? Jest bardzo szczegółowa. Ale nie jest to kliniczna analityczność. Nic z tych rzeczy. Szczegółów jest dużo, słychać wiele dźwięków, które nie nachodzą na siebie (gdzie w Ricable sa one lekko zlane ze sobą). Jest fajna lokalizacja instrumentów sceny. Daje to duży komfort słuchania i pozwala odkryć rzeczy, które do tej pory umykały. Jest też wyraźna separacja dzwieków. 

Scena prezentowana za pomocą Supry jest wielka, zwłaszcza w pionie. Przykładowo Ricable daje scene zaczynająca sie gdzieś w polowie głośnika i sięgającą do 1,5 metra wysokości. Supra zaczyna się od samej podłogi (próbując dodatkowo basem wbić sie do sąsiada na dole) i sięga po sam sufit. Sprawia to, że wokale i góra wydaja sie wieksze. Ale po prostu tu wszystkiego jest wiecej, od basu po średnie i wysokie. Przepinając kable bez zmiany ustawienia gałki Volume czuło się, że muzyka jest głośniejsza na Supra i jest jej zdecydowanie więcej!

A czy Supra wygładza dźwięk? Powiem tak - nie jest ona ostra. Nie nasila jakoś dźwięku ale tez specjalnie go nie łagodzi. Jeśli tak to w granicach bardzo niewielkich.

Dygresja: A czy można jakoś poprawić dźwięk kabla? Przyznam, że pomogło mi założenie na kabel wtyki rodowane (Viborga). Jak Supra była połączona na "goły kabel" to nieco drażniły mnie te ulokowane wysoko wokale, ale kiedy założyłem wtyki to wyraźnie to złagodniało. Póki co Supra w takiej postaci została w moim systemie.

 

Cardas 101 - do tej pory uważałem Cardasa za ostro brzmiący kabel ale musiał sie on porządnie wygrzać. Teraz jest naprawdę przyjemny i muszę wręcz stwierdzić, ze jest najbardziej łagodnym i delikatnym kablem z całej trójki. Brzmienie instrumentów i wokale są wręcz kojące. Bardzo lekko sie tego słucha. Czuć, że Cardas 101 to juz wyższa klasa. Nie było tu zbyt mocnych brzdęków gitar (w sensie "nieprzyjemnych", "drażniących"), żaden glos nie wybijał sie poza granice (co na przykład w Ricable miało miejsce). Tu w Cardas wszystko było ułożone, wyrównane, kulturalne i mega przyjemne. Do tego doskonała była separacja dźwięku. Podobnie jak w Supra można było usłyszeć każdy instrument osobo. Wyższością Cardasa było jednak to, że tworzył sie efekt jakby grania z kilku głośników. Take podwójne stereo - czyli jakby muzyka była zdublowana. Nie chodzi o szerokość sceny ale o same dźwięki. Jak grały gitary to miałem odczycie ze jest ich tam cała drużyna. Rewelacja. Bardzo mi sie to podobało.

Kolejnym plusem Cardasa była subtelność i swoboda. Dźwięki wydobywały sie z niebywałą lekkością. Swobodnie, bez jakiegokolwiek wysiłku. Dosłownie odrywały sie z głośników dając ukojenie.

A czy Cardas 101 ma jakieś wady? No ma. Stare utwory brzmiały nieco chudo i płytko podczas gdy Supra i Ricable prezentowały je z większym "smaczkiem". Cardas po prostu nie jest pobłażliwy dla gorszych jakościowo nagrań.

Dalej. Cardas ma nieco mały bas. Jego charakter jest dobry, bo jest on sprężysty, szybki, rześki i w miarę zróżnicowany ale nie ma tu uderzenia młotu Thora jakie miała Supra i nie jest to dyskotekowa bomba, jaką daje Ricable. Bas jest grzeczny, kulturalny.

 

Ricable U40 - spośród całej trojki jest najtańszy, bo o ile metr Ricable kosztuje ok 45zł to Supra PLY 73zł a Cardas 101 juz około 130zł. Więc co Ricable ma takiego, że go wybrałem do testu? Jest bardzo energiczny i dynamiczny. Pędzi jak torpeda. Jest w nim życie i jak leci coś szybkiego to nóżka sama chodzi a serce bije szybciej. Spokojniejsze utwory są z kolei oddawane z fajnym klimatem i odpowiednim dociążeniem. Ricable pozwala wtedy na dłuższe wybrzmienia a masa basu dodaje ciepła. Ricable prezentuje bardzo obszerne brzmienie. Muzyka jest jakby lekko napompowana. Jakby ktoś włączył loudness. Nie jest chudo, nie jest słabo. Jest moc. To mi sie podoba. Faktem jest, że separacja i szczegółowość dźwięku jest mniejsza niż u Supry i Cardasa (o czym wspominałem) ale jak ktoś nie gustuje specjalnie w tym, aby rozkoszować sie detalami i liczy sie dla niego bardziej ogólny przekaz to tu Ricable wpasowuje sie dobrze.

Wokale w Ricable brzmią dość otwarcie ale nie są jasne i wypchane. Mimo to czasami przyprawiały o ból ucha. Założenie wtyków rodowanych wniosło dużą poprawę! Od razu głosy zrobiły sie przyjemniejsze, nawet ciut cichsze. I w takiej formie bardzo mi sie podobały.

A bas? Już wcześniej pisałem, że jest duży, mocny, szybki i sprężysty ale tutaj dodam, że mimo to nic mi nie buczy. Bas świetnie wybrzmiewa! I to nawet przy dużej głośności! Mam na przykład kabel QED Classic 79, który po odkręceniu Volume powoduje, że bas zaczyna sie gubić i dudni po ścianach. Tu w Ricable bas wali przed siebie. choć siła uderzenia, masa i kontur basu jest nieco mniejszy niż w Supra.

 

Testowane na zestawach audio

Zestaw pierwszy

Kolumny: Audio Physic Classic 8

Przedwzmacniacz: Rotel 1572 mkII

Streamer: Yamaha NS -P303

Interkonekt: Tellurium Black I RCA

Końcówka mocy: Rotel 1552 mkII

Kable zasilające: Supra 1,5mm2 + wtyki Viborg rodowane (podłączone bezpośrednio do gniazd w ścianie Furutech FP-SWS G)

 

Zestaw drugi

Kolumny: Kef C5

Wzmacniacz: Pioneer A-40

Streamer: Yamaha NS -P303

Kabel połączeniowy optyczny Qed Performance Graphite

Kable zasilające: Supra 1,5 mm2 + wtyki złocone (wpięta bezpośrednio do gniazd w ścianie)

* * *

 

Mail

Jeśli masz pytania to napisz!

Jesli masz pytania odnośnie sprzętu, kabli lub innych rzeczy dotyczących audio, to śmiało pisz. Chętnie pomogę i podzielę się doświadczeniami (o ile będę wiedział coś na temat, o który pytasz). 

Mój mail to: badabumblog@gmail.com

Dwa budżetowe wzmacniacze

Yamaha 701 i Pioneer A40

Różnica w dźwięku pomiędzy Pioneerem A40 a Yamahą AS701  Przeczytaj

Polski wzmacniacz tranzystorowy

Wzmacniacz Fezz audio torus 5060 tył

Test wzmacniacza Fezz audio Torus 5060 po miesiącu użytkowania. Zobacz

Kolumny w stylu vintage od JBL

JBL Classic L82

Relacja z odsłuchów JBL Classic L82 w salonie Audiotop spod Poznania >>> link

Powrót do góry