Bardzo dobry podstawowy kabel RCA. Do budżetowych systemów idealny.

Kable połączeniowe Melodika znam i mam od kilku lat. W grudniu 2019 roku (czyli jak to piszę to ponad pół roku temu) kupiłem nową edycję interkonektu w nazwie Black Edition. Nieco grubszy przewodnik, fajny efektowny czarny oplot - wziąłem. I nie zawiodłem się. Dostałem to, chciałem z dodatkowo unowocześnionym wyglądem.

 

Kable Melodika RCA

Moja przygoda z kablami połączeniowymi Melodiki zaczęła sie kiedyś, jak szukałem pierwszego dobrego kabla do połączenia streamera Yamahy ze wzmacniaczem Cambridge audio CXA80. Kupiłem najpierw kabel Wireworlda Oasis 8 i zraził mnie swoim wykonaniem. Jeden z wtyków był odrapany lub zardzewiały a drugi wtyk nie miał przykręconej obudowy i sie zsuwał. Brakowało śrubek!!! Kabel został oddany i dostałem na testy Chorda Clearwaya i dla porównania Melodike. Wtedy nie byłem zwolennikiem polskich marek, bo jakoś siedziało we mnie przekonanie, że Polacy nie umieją robić dobrych rzeczy. Jakaż była wtedy moja niewiedza. Teraz wiem, że Polacy potrafią robić bardzo dobre rzeczy, zwłaszcza jeśli chodzi o dziedzinę audio. Poznałęm od tej pory wiele wspaniałych polskich marek, których jakość produktów bije według mnie na głowę wiele zagranicznych rzeczy. Poza Melodiką warto tu wymienić Audiomicę, Gigawatta, Equlibrium czy Solid Core Audio. Uważam, że jak Polacy chcą coś zrobić to robią to naprawdę dobrze. Wiem jednak, że jak im sie chce to wyjdzie z tego największy bubel na świecie ale akurat po firmie Melodika widać, że sie starają i ich produkty są naprawdę fajne. Może nie jest to jakiś wysoki poziom jak np. w Audiomice (tu przewody wyglądają jak biżuteria i grają równie zjawiskowo) ale też cena jest przystosowana dla normalnego zwykłego człowieka. I na swoim poziomie są rewelacyjne.

 

Kabel Melodika Black Edition na tle wzmacniacza Musical Fidelity

 

Wracając do porównania kabli Chorda z Melodiką to jak podłączyłem Melodike to wiedziałem, że to jest to! Brzmiało to po prostu dobrze. Muzyki było więcej, zrobiła sie przyjemniejsza w odbiorze, wzmocnił sie bas. Idealnie. Tego szukałem. Chord jakoś zabrzmiał mi... zbyt szczegółowo, wysuwał trochę do przodu wokale stawiając na nie duży nacisk. W Melodice wszystko było bardziej "normalne". Dobra energia i fajny bas. I to mi chodziło.


A jak ma sie do tego nowa wersja Black? Nie mam bezpośredniego porównania, bo tamten kabel z czasem sprzedałem zmieniając sprzęty ale nie pamiętam, by była między nimi wielka różnica. Kupując Blacka spodziewałem sie że dostanę to, co słyszałem na starych RCA Melodiki i tak było. Wersja Black też daje energiczny pełny dźwięk z fajnym basem. Może mi sie wydaje i może wokale nieco bardziej wyraźne ale mogę sie mylić, bo mam teraz inny sprzęt. Ale mylne nie jest to, że słucha sie tego przyjemnie.


Dodam, że kabel sprawdzi sie chyba jednak w budżetowych zestawach, bowiem podłączałem go np. do Musicali Fidelity (wzmacniacz M2si oraz odtwarzacz cd M2scd) i w tej konfiguracji męczyła mnie góra. Zbyt jazgotliwa. Tu sprawdził mi sie bardziej kabel Audiomici, model Mica Transparent na posrebrzanej miedzi, wersja z filtrami. Tylko on kosztuje prawie .. dwa tysiące, wiec 10 razy więcej od Melodiki Black Edition.. Nie można wiec tego porównywać. Z kolei Melodika fajnie wpasowała mi sie w mój zestawić w pracy, gdzie mam Pioneera A40 ze wspomnianym streamerem Yamahy, który był kiedyś u mnie w domu. I tam dźwięk jest bardzo dobry. Normalny, energiczny, przyjemny. Robiąc próby ze zwykłym kablem RCA, jaki dołączany jest do sprzętu, to ewidentnie muzyki jest więcej i bardziej czuć bas. Lepiej on wybrzmiewa, jest mocny i sprężysty. I nic mi tam więcej nie trzeba.


Budowa

Na koniec dwa słowa o budowie, bo widać, że duży nacisk położona tu na to, by kabel wyglądał porządniej i elegancko. I to sie udało. Prezentuje się fajnie. Do tego wtyki są dobrej jakości, są pozłacane, i nie mają jakieś rdzy czy odprysków jak w Wireworldzie :) Do tego dobrze trzymają się w gniazdach. Nie są ani za ciasne ani zbyt luźne. Można je swobodnie podłączać i odłączać, ale nie ma co sie bać że sam wylecą. Miałem kable, które miały okropnie ciasne gwinty i nie dość, że ledwo można było je wcisnąć to wyciąganie ich groziło wyrwaniem gniazda ze wzmacniacza... Były tez kable takie co miały bardzo luźne wtyki. A tu jest wszystko dobrze dopasowane. Dla mnie jest to ważne, bo czasami lubię się pobawić w przełączanie i testowanie nowych kabli :) Co więcej? Odkręcając wtyki to widzimy luty i może nie ma tam jakość wielkiej rewelacji to też widać, że wszystko jest podłączone i żaden kabelek się nie odczepił.


Kabel jest kierunkowy, choć zdarzało mi sie pomylić kierunki i nie wychwyciłem różnicy dźwięku. Są opinie, że ta kierunkowość to bajer ale są też teorie, że chodzi o ułożenie sie cząsteczek miedzy w miarę długotrwałego słuchania i po prostu po jakimś czasie brzmi to lepiej jak sygnał idzie cały czas w jedną stronę. I jeśli zdarzy nam sie odłączyć kabel i podłączyć go ponownie to podłączymy go w taki sposób, aby zachować pierwotny kierunek... Nie wiem, jak jest do końca, ale mam skoro producent tak to wymyślił i nie przeszkadza mi , aby to zastosować, to kabel jest podłączony wg wyznaczonego kierunku.


Podsumowanie

Kabel Melodika wersja Black to bardzo dobry kabelek do podstawowych budżetowych systemów. U mnie wygrał z zagraniczną konkurencją i to z wyższych półek cenowych (chord clearway i wireworld Oasis). Jest bardzo muzykalny, energiczny, prezentuje bogaty dźwięk z konkretnym basem. To musi sie podobać :) W droższych zestawach można usłyszeć jego niedociągnięcia, ale nie tam jest jego miejsce. Został stworzony w określonym celu i dla konkretnych zastosowań i w nich sprawdza sie dobrze. Wręcz bardzo dobrze.

 

* * *

 

Mail

Zapraszam Cię do współpracy!

Jeśli chciałbyś podzielić się opinią dotyczącą swojego sprzętu to prześlij mi na mail recenzje. Chętnie opublikuję ją na stronie. Więcej możesz poczytać o tym w linku >>> Współpraca 

Mój mail to: dobluk@poczta.onet.pl

Recenzja wzmacniacza

Musical Fidelity recenzja opinie test

Brytyjski wzmacniacz Musical Fidelity M2si jest ze mną od początku roku. Przeczytaj

Kolumny głośnikowe

Kef r500 reklama testów

Kolumny podłogowe firmy Kef z serii R500 idealnie wpasowały się w mój system. Poczytaj

Wyślij recenzje swojego sprzetu!

Zdjęcie sprzętu audio

Zapraszam Cię do współpracy - razem przekazujmy opinie o swoich sprzętach >>> link

Powrót do góry