Baner blogu audio z gramofonem

Recenzja amatorska kabla głośnikowego Jantzen audio 2x4mm2. Test napisany na podstawie odsłuchów w domu

 

Wygodnie siadam w swoim fotelu

Dobrą muzyką umilę czas

Chwila radości, jedna z niewielu

podkręcam gałkę..lecz .. gdzie jest bas?

 

Tak właśnie miałem na początku, kiedy słuchałem muzyki po zakupie kabla Jantzen audio 2x4,00m2. Ale całe szczęście bas z czasem zaczął sie pojawiać. Trwało to dłużej niż przy innych kablach stąd postanowiłem o tym wspomnieć, aby nikt go przekreślił jak przez pierwsze kilkadziesiąt godzin nie odczuje pełni niskich częstotliwości.

Bas prezentowany za pomocą Jantzena nie jest co prawda potężny i tego nie należy oczekiwać. Jest taki akuratny. Nie za duży nie za mały. Ale jest sprężysty i dobrze trzymany więc bardzo dobrze sie tego słucha. Jednak nie bas jest w tym kablu najważniejszy. Najważniejsza jest przyjemna prezentacja muzyki ogólnie. Ta barwa, te wybrzmienia - fenomen! Każdy dźwięk ma w sobie coś pięknego przez co muzyka dosłownie wciąga! Chce się aby to trwało i trwało. Czasami, gdy testuje kable to mam takie odczucie,  że chciałbym aby piosenka jak najszybciej się skończyła, bo dźwięk aż męczy i drażni. A tu było kojąco. Gitarki, wokale brzmiały tak lekko i przyjemnie, że nie mogłem się tym nacieszyć. W sumie do teraz nie mogę, bo kabel został u mnie na stałe w głównym systemie. 

Nie wiem jak kabel za 20zł za metr może tak grać ale poważnie mówię, że muzyka brzmi bardzo smacznie. Wybrzmienia są lekkie i rześkie. Jest świetna wyrazistość przy braku ostrości. Nie syczą tu nawet sybilanty, gdzie w kablach za dużo większe pieniądze potrafią zaboleć. Wokale są lekko przybliżone do mikrofonu, co nadaje im klimat intymności ale nie jest przesadzone. Nie ma tez wypchania wokalu do przodu. Scena jest poprawna, nie jest ani za mała ani nie rozciąga sie szeroko na boki. Za to separacja dźwięków jest na bardzo dobrym poziomie. Świetnie słychać poszczególne instrumenty i głosy oraz ich tonacje. Nic nie nachodzi na siebie, nie ma chaosu i bałaganu. Jest subtelność, lekkość i dobra dynamika.

Porównywany z Jantzenem kabel Supra Classic ma wyraźnie więcej basu. Jej punkt ciężkości ulokowany jest niżej. Nawet fizycznie można odczuć, że dźwięk wychodzi na Supra jakby z niższych partii głośnika podczas gdy Jantzen podnosi lekko muzykę.

Barwa dźwięku uzyskana za pomocą Jantzena jest lekko po jasnej stronie. Przyznam, że nie lubię rozjaśnień ale tego słucha sie bardzo komfortowo. Dużo lepiej niż przyciemnionego Klotza 4.00 (który w teorii powinien mi sie lepiej wpasować w moje gusta). Tu w Jantzen jest oddech, zwiewność, lekkość - no cos pięknego. Tekstura brzmienia jest bardzo przyjemna. Kolejne albumy lecą a ja sie nie męczę. Wręcz chce jeszcze i jeszcze. Przesłuchałem zarówno nowe nagrania jak i stare kawałki. Jedne i drugie brzmią równie dobrze. Nie ma czegoś takiego, że kabel obnaży słabe strony gorszych realizacji. A to, przy powyższych zaletach, jest dla mnie fenomenem. Bo nie znam kabla równie miło grającego, który jest tak wyrozumiały dla dawnych szlagierów. Nawet polski stary rock zabrzmiał ze smakiem i nie było chwytania sie za uszy z powodu syczenia.

W tym miejscu może napiszę dwa słowa o tym syczeniu i sybilantach, bo to też ważna sprawa. Otóż całe moje zainteresowanie sprzętami i okablowaniem wzięło sie stąd, że kupiłem nowy zestaw i okropnie drażniły mnie sybilanty. Od wtedy wszystko oceniam pod kątem tego zjawiska. I na podstawie kilku lat testów przyznam, że Jantzen 4,00mm2 jest najbardziej wyrozumiałym kablem pod tym kątem a do tego wcale nie jest stłumiony w brzmieniu. Dotąd myślałem, że jeśli chce pozbyć sie syczenia to muszę mieć kabel gładki, stłumiony, mało szczegółowy, aby nie ukazywał tych sybilantów. Taka przynajmniej była moja obserwacja bo jak miałem drogi rozdzielczy czysty kabel to syczenie było mocniejsze a gdy miałem taniego zamulacza to grało to lżej. A tu niespodzianka i totalna zmiana - Jantzen jest bowiem szczegółowy a nie syczy! Ukazuje smaczki, dodaje wyrazistości a nie nasila sybilantów. No rewelacja. Ma moją pełną rekomendacje jako kabel dla osób wrażliwych na sybilanty!!!

 

Jantzen 2 x 4.00mm2

 

Przesyłka kabla. Uważajcie na sposób pakowania

Kupiliśmy tego Jantzena razem z kolegą. Internetowo. I on i ja dostaliśmy kabel zapakowany w... kartonową kopertę! I to nawet nie taką z bąbelkami. Zarówno koledze jak i mi paczka doszła zdewastowana. On miał wręcz podartą kopertę. Mi też kabel przyszedł w opłakanym stanie. Aż nam sie przykro zrobiło, bo my bardzo dbamy o nasze audio w tym o kable. Są to dla nas nasze Skarby i zależy nam na tym, aby były one idealne i aby doszły do nas bezpieczne. Myślę, że większość z Was też tak ma. Kolega stwierdził, że więcej od takiego sklepu nic nie kupi. Warto zatem wyciągnąć z tego naukę i zamawiając kable zaznaczyć w Uwagach, aby wysłano Wam kabel w kartonie, a nie kopercie.

 

 Zapakowanie kabla

 

Podsumowanie

Jantzenowi trzeba dać sporo czasu na wygrzanie, aby uzyskał swoje prawidłowe brzmienie i pokazał bas. Jak pisałem na wstępie, brakowało mi początkowo tego basu. I w odpowiedzi na zamieszczoną tam rymowankę powinienem odpowiedzieć:


Daj kablowi chłopie czas

A pojawi Ci sie bas

Bedzie miło, wyraziście

Jantzem zagra zaj ..ście  

 

Testowane na zestawach audio

Zestaw pierwszy

Kolumny: Audio Physic Classic 8

Wzmacniacz: Yamaha AS701

Streamer: Yamaha NS -P303

Interkonekt: coaxial Chord Clearway

Kable głośnikowe: Ricable U40, Supra Classic (do porównania)

Kable zasilające: podłączone bezpośrednio do gniazd w ścianie Furutech FP-SWS G

 

Zestaw drugi

Kolumny: Kef C5

Wzmacniacz: Pioneer A-40

Streamer: Yamaha NS -P303

Kabel połączeniowy optyczny Qed Performance Graphite

Kable głośnikowe: Lapp Unitronic 2,5mm2 (do porównania)

Kable zasilające: wpięte bezpośrednio do gniazd w ścianie

* * *

 

Mail

Jeśli masz pytania to napisz!

Jesli masz pytania odnośnie sprzętu, kabli lub innych rzeczy dotyczących audio, to śmiało pisz. Chętnie pomogę i podzielę się doświadczeniami (o ile będę wiedział coś na temat, o który pytasz). 

Mój mail to: badabumblog@gmail.com

Dwa budżetowe wzmacniacze

Yamaha 701 i Pioneer A40

Różnica w dźwięku pomiędzy Pioneerem A40 a Yamahą AS701  Przeczytaj

Polski wzmacniacz tranzystorowy

Wzmacniacz Fezz audio torus 5060 tył

Test wzmacniacza Fezz audio Torus 5060 po miesiącu użytkowania. Zobacz

Kolumny w stylu vintage od JBL

JBL Classic L82

Relacja z odsłuchów JBL Classic L82 w salonie Audiotop spod Poznania >>> link

Powrót do góry