Baner blogu audio z gramofonem

Czytałem kiedyś recenzje o Wharfedale Linton i facet wspominał, że podstawił je na wyższych standach niż oryginalne co skutkowało odchudzeniem basu. Byłem ciekawy takiego doświadczenia i udało mi sie to zrobić. Jestem posiadaczem kolumienek Heco Aurora 300 i mam w domu standy o wysokości 35cm oraz 55cm. Zrobiłem mały test sprawdzający, czy wysokość ma znaczenie.

Ogólnie wiadomo, że akustyka ma znaczenie. To "jak" i "gdzie" ustawiły kolumny może wpłynąć na dźwięk. Może sprawdzić, że bas będzie lepiej słyszalny lub scena nabierze rozmachu. Tak samo elementy pokoju wpływają na wybrzmienia. W pustym pomieszczeniu bas będzie nam sie odbijał od ścian i zrobi się "efekt studni". Trzeba wstawić jakieś fotele, kanapę, meble, czy nawet powiesić zasłony i położyć dywanik, które będą absorbować fale dźwiękowe i chronić je przez odbiciem. Ale zastanawiające było dla mnie, że kolumna ustawiona w tym samym miejscu, przy takiej samej akustyce a jedynie na nieco innej wysokości, może zagrać inaczej. No ale może... Faktycznie jest różnica :)
Przede wszystkim na niższych podstawkach uzyskałem lepszy bas. Zdecydowanie miało to większego powera i silniejsze uderzenie. Muzyka brzmiała w tym zakresie dobrze, normalnie, smacznie. Nawet w porównanu do małych podłogówek nie było sie tu czego wstydzić. Przy muzyce tanecznej miałem bas jak na dyskotece. Dla mnie super.
Na wysokich standach zrobiło się chudo i brakowało dociążenia. Bas był bardzo delikatny, bardziej towarzyszący niż napędzający zabawę. Zupełnie mi sie nie podobało... Było za to bardziej słychać wokale i całą średnicę, co akurat wyszło bardzo przyjemnie. Nie powiem, że zrobiła sie czystsza i piękniejsza - bo tu akurat grało według mnie tak samo - ale zrobiło sie jej nieco więcej (co w sumie jest oczywiste, bo głośnik wysoko tonowy był wyżej moich uszu i dawało mi to efekt lepszego zagłębienia sie w dźwięki). Przyznam, że ładnie to brzmiało w tym zakresie. Było tak.. "uwodząco", absorbująco.

Na niskich standach wokale były.. no niżej.. I to rzucało sie w uszy. Było to dość specyficzne. Nie było w sumie źle zniknął efekt intymności monitorów. Trzeba sie przyzwyczaić. Ale nie miałem z tym problemu, bo bas rekompensował mi finalny efekt. Wole mieć dźwięk nieco "od dołu" niż nie mieć basu. Wydaje mi sie, że najlepszą opcją, byłoby, gdyby kolumny ustawić na niskich standach i nieco je nachylić w górę, tak aby wysokotonowiec kierował sie bardziej na mnie. Basowi to nie przeszkodzi bo nie jest kierunkowy. Wtedy były lepiej słyszalne wokale i zachowany mocny bas. Może kiedyś uda mi sie tak zrobić. Ta próba zostaje przede mną.

Podsumowując, wysokość standów może wpłynąć na odbiór dźwięku podobnie jak akustyka pomieszczenia. Jakby nie patrzeć.. jest to w sumie częścią akustyki, bo dotyczy umiejscowienia głośnika (z tym, że na na osi góra-dół). Im niższy stojak tym bas robi sie bardziej dociążony. Im wyżej tym jest go mniej. Może to mieć znaczenie dla tych, którzy maja kolumny podstawkowe i odczuwają niedosyt niskich częstotliwości. Można wtedy pokusić sie na niższe standy i nieco odchylić, tak, aby głośnik był o kilka stopni skierowany w górę. Polecam zabawę, bo warto. Smak dźwięku na niskich standach jest dla mnie lepszy. Wiadomo, że ma swoje minusy ale.. ten bas dodaje radości.

* * *

 

Mail

Jeśli masz pytania to napisz!

Jesli masz pytania odnośnie sprzętu, kabli lub innych rzeczy dotyczących audio, to śmiało pisz. Chętnie pomogę i podzielę się doświadczeniami (o ile będę wiedział coś na temat, o który pytasz). 

Mój mail to: badabumblog@gmail.com

Moja ocena Pylon Diamond 25

Pylon Audio Diamond 25 biały mat

Nie obyło się bez przygód. Moja relacja po półrocznym użytkowaniu  Przeczytaj

Polski wzmacniacz tranzystorowy

Wzmacniacz Fezz audio torus 5060 tył

Test wzmacniacza Fezz audio Torus 5060 po miesiącu użytkowania. Zobacz

Kolumny w stylu vintage: Linton

Wharfedale Linton w towarzystwie dwóch innych kolumn

W salonie mnie nie urzekły ale w domu zachwyciły. Druga wersja recenzji. >>> link

Powrót do góry