Baner blogu audio z gramofonem

Zdania, co do efektu wygrzewania sprzętów audio oraz akcesoriów takich jak kable, są podzielone. Jedni mówią, że "nie ma czegoś takiego i to tylko kwestia przyzwyczajenia słuchu" a inni są przekonani, że produkt musi trochę pograć, aby nabrać prawidłowego brzmienia. Jak to jest według mnie?

Dla mnie jest to rzecz oczywista i nie ma w sumie co tu sie dłużej wgłębiać - sprzęt i kable potrzebują wygrzania! To bardzo wyraźnie słychać i nie wiem, skąd zdania negowania tego zjawiska. Być może ktoś po prostu nie zwraca na to uwagi i faktycznie po czasie jego ucho sie przyzwyczaja nie pamiętając, co było na początku. Ale rzeczywistość jest taka, że nowy produkt musi pograć te 100-150 godzin zanim pokaże swoje oblicze.

 

Czy trzeba mnie ponadprzeciętny słuch?

Od kilku lat testuje różnego rodzaju kable, sprzęty i głośniki. Słuch mam bardzo wyczulony a pamięć słuchu wyjątkowo dobrą. Pamiętam, jak byłem kiedyś na odsłuchu z zaprzyjaźnionym salonie i sprzedawca prezentował mi brzmienie nowych kolumn. Powiedziałem mu, że brzmią jaśniej niż kolumny, które testowaliśmy miesiąc temu. Zdziwił sie, że mogę tak to ocenić nie robiąc bezpośredniego porównania, po czym podłączył te wcześniejsze kolumny, aby to sprawdzić. I faktycznie - te poprzednie grały ciemniej a te nowe jaśniej. Moja wrażliwość słuchu może wynikać z tego, że od kilkunastu lat wykonuje pracę, która wymaga ode mnie wsłuchiwania sie w określone dźwięki i reakcji na każdy zmieniający sie w nich ton. Dzięki temu łatwo wychwycić mi także różnicę w brzmieniu sprzętu audio. Ale czy trzeba mieć aż sak wyczulony słuchu, aby usłyszeć zmianę dźwięku kabli nowych i wygrzanych? Postanowiłem to sprawdzić i zaprosiłem do siebie grupę znajomych.

 

Porównanie kabli nowych i wygrzanych

Postanowiłem zrobić mały test, na który zaprosiłem znajomych. Polegał on na wymianie kabli zasilających firmy Supra (Lorad 1,5mm2) i kabli głośnikowych tej samej firmy (model Classic 4,00). Jeden komplet miałem od ponad roku, a drugi właśnie kupiłem. Najpierw przesłuchaliśmy kilku piosenek na starych kablach a potem wpięliśmy oba nowe kable (zasilający i głośnikowe). Efekt? Świeże kable sprawiły, że dźwięk zrobił sie stłumiony. Wygrzane kable zagrały zdecydowanie bardziej otwarcie. Każdy to przyznał i nie była to żadna sugestia czy mówienie czegoś na siłę. Nikt nie miał w tym żadnego celu, po prostu mówił to, co słyszy. Wszyscy stwierdzili, że było to słychać wyraźnie. Nie trzeba mieć zatem ponadprzeciętnego słuchu, by dostrzec takie zmiany.


Wygrzewanie kabli i sprzętu. Czemu niektórzy tego nie słyszą?

Skoro jest to takie oczywiste to dlaczego niektórzy twierdzą, że tego nie słyszą? Tak jak wspomniałem wcześniej - czasami ludzie nie wiedzą, na co zwracać uwagę a potem przyzwyczają się brzmienia nie czując stopniowej zmiany. Nie maja też punktu odniesienia, bo mało kto ma w domu kilka egzemplarzy kabli, wśród których są nowe i stare. Ja akurat mam, ponieważ posiadam trzy zestawy audio i jak kupie jakiś kabel do jednego i mi się spodoba to potem dokupuję go do reszty. Mogę dzięki temu przepiąć sobie używany kabel i ocenić czy gra inaczej niż nowy. Łatwo wówczas wychwycić zmianę.

Drugą kwestią może być słaby zestaw audio lub jakiś tani kabel, który ogranicza dźwięk. Powiedzmy, że ktoś nie odczuwa zmiany brzmienia przy nowych kablach głośnikowych posiadając budżetowy amplituner, podłączony za pomocą zwykłych kabli dołączonych do zestawu. W takiej sytuacji faktycznie mogę się zgodzić, że wielkich zmian nie będzie, bo dźwięk jest wówczas bardzo ograniczony i nie wychwyci sie zmian wygrzewania (ani też nawet zmiany na inny lepszy kabel!!).

Wiele razy dostawałem maile od Czytelników bloga, że nie czują zmiany wymiany kabli (juz nie tyle zmiany dźwięku na skutek wygrzewania nowych kablu co zmiany brzmienia po wymianie na inne kable). Okazywało sie, że posiadają w reszcie toru zwykle tanie kable lub maja słabe zasilanie (często ludzie podłączają sprzęt do.. listwy komputerowej, która bardzo ogranicza dźwięk!!!!).
Im lepszy sprzęt i akcesoria to tym większe różnice można wychwycić. Każdy element toru jest ważny, poczynając od gniazda prądowego, na wtykach do kabli głośnikowych skończywszy.

 

Wygrzewanie sprzętu i kabli. Czy różnica zawsze jest duża?

Zmiana dźwięku na skutek wygrzewania bywa różna. W jednych produktach będzie ona bardzo wyraźna a w innych delikatna. Przykładowo mój ulubiony tani kabel głośnikowy QED classic 79 wiele sie nie zmienia. Ale już interkonekt włoskiej audiofilskiej firmy Ricable, model Dedalus, bardzo sie otwiera po okresie wygrzewania. Pamiętam, jak go kupiłem to na początku był stonowany a wokal był lekko za kołderką. Po 1-2 miesiącach grania wokal zrobił się czysty i wyraźny a całe brzmienie zostało mocno doświetlone. Dużą zmianę zauważyłem także przy wzmacniaczach. Na przykład Cambridge audio CXA81 brzmiał na początku tak, że uważałem go za skarb. Był przyjemnie przyciemniony i uwodzicielski z gładkimi wokalami. Po 2-3 miesiącach zaczął był jasny i krzyczący a w wokalach pojawiły sie syczące sybilanty. Nie szło tego słuchać. Podobnie duża zmiana nastąpiła w Musical Fidelity m2si oraz Denon PMA 1600, choć nie była to zmiana dyskwalifikująca ich brzmienie. Pierwszy z nich miał na początku wokal lekko schowany po czym zaczął on rosnąć i wychodzić na środek pokoju. To akurat jest cecha pożądana przez wielu audiofiów więc nie wytykam tego jako wady. Idąc na odsłuch świeżego Musicala i lubiąc wysunięte wokale odrzucilibyśmy go od razu. A tu sie okazuje, że jego brzmienie jest inne i po czasie wygrzewania zacznie od podkreślać owe wokale. Denon z kolei zaczął grać bardzo czysto. Zaraz po zakupie i wyciągnięciu z pudła był stonowany i ciemnawy ale potem wokal zrobił sie donośny i krystaliczny.

 

Wygrzewanie kabli i sprzętu. Co się może zmienić?

Z tego, co powyżej napisałem, to najczęściej mamy do czynienia z tym, że dźwięk sie otwiera. Na początku jest on stonowany, przytłumiony a potem robi sie wyraźny i otwarły. Zmianę tę zauważyłem zarówno przy kablach (wszelkiej maści) jak i głośnikach i wzmacniaczach.

Drugą rzeczą jest bas. Bywa tak, że na początku jest go mało lub jest mało wyraźny, mało konturowy. Po wygrzaniu nabiera on mocny, głębi i zarysu.

Czasami obserwowałem wygładzenie ostrości. Na przykład kable zasilające Supra i Lapp na początku były ostrawe po czym powoli łagodniały. Z innymi kablami bywało odwrotnie czyli, że na początku dźwięk jest zaokrąglony a potem męczył uszy. Tak miałem z kablami Melodiki i Equilibrium. W jednym i drugim zaczęły być po czasie mocno akcentowane sybilnaty (w Melodice bardziej).

Jeśli chodzi o prezentacje wokalu to poza otwarciem może on nieco urosnąć lub zacząć wysuwać sie do przodu. Ale zdarzyło się tak tylko w niektórych przypadkach. Nie jest to częste. Podobnie rzadko było tak, że wokal wiele sie nie zmienił pozostając fajnie stonowanym. Mam tak przy kablu RCA z firmy Ortofon model RED, który został w moim systemie na stałe. Lubię bowiem taką prezentację wokalu. Cały czas jest delikatnie przyciemniony, nabrał jedynie ciut głębi.

Co sie jeszcze zmienia? Barwa może sie nieco rozjaśnić. Jeśli ktoś szuka ciemnego brzmienia to musi uważać, bo praktycznie większość produktów ulega rozjaśnieniu (większemu lub mniejszemu).

Kilka razy obserwowałem lepsze ułożenie na scenie oraz poprawę dynamiki. Na przykład mój nowy wzmacniacz Fezz Audio Torus grał na początku jakby wolniej i bez bitu. A teraz zasuwa jak motorek powodując, że nóżka sama chodzi.

Kilka razy miałem tak, że nowe rzeczy grało drażniąco metalicznie a po wygrzewaniu zrobiły się przyjemne i uwodzicielskie.

 

Wygrzewanie sprzętu i kabli. Zagrożenia dla klienta

Jakie zagrożenia może nieść za sobą zmiana dźwięku na skutek wygrzewania? Przede wszystkim kupując coś nowego możemy dokonać błędnej oceny. Możemy coś niesłusznie uznać za dobre lub za złe.

Weźmy sytuacje, gdy nowy produkt podoba nam sie bardziej niż wygrzany. Ja tak miałem... Kupowałem coś, co na początku brzmiało fajnie a po czasie zaczynało mnie męczyć... Czasami inwestowałem sporo pieniędzy i potem tego żałowałem. Pamiętam, jak szarpnąłem się na kable i listwę zasilającą Eneer. Wyciągnięte świeżo z pudełka ładnie zaokrąglały mi dźwięk, po czym zaczęły bardzo akcentować syczenie sybilantów. Co ciekawe, wypożyczyłem je na 2 tygodnie do domu, by nie popełnić błędu biorąc kredyt na kilka tysięcy i okazało sie, że i tak lipa. Zmiana brzmienia nastąpiła po miesiącu... Wtedy zaczęły pokazywać sie pierwsze ostrości a później było tylko gorzej... Innymi produktami, które zepsuły się dźwiękowo po okresie wygrzewania były: wzmacniacz Cambridge audio CXA 80 (ciekawy jestem wersji 81- być może cos sie zmieniło na lepsze!?) oraz kable melodiki. Nie mówię, że w innym systemie też tak będzie! Może zabrzmią one inaczej, lepiej! Proszę mieć na względzie, że są to moje prywatne amatorskie doświadczenia i nie chcę tu nikogo urazić.

Teraz przejdźmy do sytuacji, która jest bardzo częsta - czyli do tego, że produkt na początku się nam nie spodoba i go odrzucimy. Bierzemy coś na testy, słuchamy 2-3 dni i oceniamy to negatywnie. Możemy w ten sposób przekreślić bardzo fajne wartościowe rzeczy. Jeśli nie weźmiemy pod uwagę tego, że muszą sie one wygrzać to możemy popełnić błąd, bo jako "nowe" mają one prawo grać źle!!!! Wygrzewanie bowiem przynosi z reguły poprawę brzmienia!!! Jest lepszy bas, lepsza dynamika, większa głębia, gładszy wokal, większa otwartość itd. Wiele osób potwierdza, że im coś dłużej gra to tym lepiej brzmi. Zatem trzeba dać szansę i pomęczyć coś długo.

 

Wygrzewanie. Jak długo trwa?

Wygrzewanie sprzętu i kabli nie ma ustalonego czasu. To proces, gdzie zmiany pojawiają sie powoli i stopniowo. Z reguły przyjmuje sie, że zajmuje on 100-150 godzin. Niektórzy twierdzą, że więcej, inni że mniej. Spotkałem sie z informacjami od producentów, że ich produkt wymaga jedynie 20-25h rozruchu (przy kablach Viablue). Nie wiem jednak czy to nie za mało... Na przykład opisany wyżej wzmacniacz Cambridge zmienił mi sie po 2-3 miesiącach. Podobnie było z Musicalem. Denon otworzył sie po dwóch tygodniach. Tak samo było z Fezz audio (potrzebował dwóch tygodni). Kable zmieniają mi sie różnie, jedne po kilku dniach a inne po prawie miesiącu.. Nie da sie tego jednoznacznie określić. Wszystko zależy od danego produktu i materiałów, z jakich jest zrobiony. Można jedynie stwierdzić, że po pół roku słuchania na pewno nie będzie dalszej zmiany dźwięku :)

 

Wygrzewanie sprzętu a recenzje audio

Tu dochodzimy do kwestii mi bliskiej, o której od jakiegoś czasu chciałem napisać. Zastanawiam sie czy testy sprzętów i kabli publikowane przez specjalistów są robione na nowych produktach czy wygrzanych. Niektórzy publicyści potwierdzają, że "dają czas na wygrzanie" ale czytając artykuły nie wiem, jak jest naprawdę. Bo jedni piszą tak a drudzy tak. Dla jednych sprzęt jest ciemny i ma mały bas a dla drugich jest jasny, otwarty i basu mu nie brakuje... I ja siedzę potem, czytam to i zupełnie nie wiem, co mam myśleć. Weźmy przykładowo wzmacniacz Arcam A20. W jednym artykule napisano, że wokal jest przyjemnie cofnięty i nigdy nie wychodzi przed szereg a w innym, że jest mocno wysunięty do przodu i wiedzie prym.. I o co kaman? Nie miałem akurat możliwości testowania tego pieca ale na przykład Denona PM1600 i Yamahe AS1200 już tak. Miałem je u siebie w domu i ich brzmienie zupełnie nie odpowiadało temu, co przeczytałem w recenzjach!!! Yamaha była opisana jako sprzęt barwowo zrównoważony o silnym basie (co miało niby być znaczną poprawą w stosunku do modelu 1100) a ja otrzymałem wychudzone brzmienie, z mocnym jasnym wokalem i małym basem. Co ciekawe, moje odczucie było potwierdzone przez zagraniczne testy publikowane na you tubie....Denon z kolei jest opisany jako sprzęt grający równo o ciepłym przyciemnionym stonowanym klimacie.. Miałem Denona przez kilka miesięcy i stonowany dźwięk był na początku gdy sprzęt był jeszcze świeży. Potem bardzo sie otworzył a wokal zrobił sie wyraźny, mocny i ofensywny. Nie mowie że był zły ale nie był stonowany, jak go opisano. A dźwięk na pewno nie był ciemny!

Niedawno przeczytałem recenzje nowego Denona, model 1700 i też został on opisany jako.. sprzęt o ciemnym ciepłym brzmieniu.. Osobiście go nie słuchałem ale mój znajomy, który ma 1600-stkę i był na odsłuchu "następcy" stwierdził, że nowy jest wyraźnie jaśniejszy i jeszcze bardziej otwarty.. I komu wierzyć? Jak to jest? Czemu jest taka różnica? Czy wynika ona z różnych kabli i reszty toru czy może przekłada sie na to w jakiś części efekt wygrzania? Może jedno i drugie...

Ale wszystko prowadzi do jednego wniosku... Trzeba uważać na to, co się czyta i mieć świadomość, że dana rzecz wcale nie musi brzmieć tak, jak jest opisywana.

Sam nieraz popełniłem ten błąd i opisałem coś nieprawidłowo (mało pochlebnie lub zbyt pozytywnie), bo nie poczekałem na pełne wygrzanie. Potem poprawiałem artykuł i było mi głupio, że nie piszę rzetelnie. Teraz po latach już sie nauczyłem i czekam długo ze swoją opinią lub zaznaczam w tekście, że słucham czegoś krótko i po czasie dopiszę zmiany, jakie pojawią sie w dźwięku. Jest to według mnie niezwykle istotne. Oceniając produkt nowy i wygrzany może sie okazać, że powstaną dwie różne recenzje i dwie różne oceny. I prawdopodobnie każdy z opisów przypadnie do gusty innej grupie słuchaczy.. Najlepiej byłoby testować produkty, które grały przez minimum pół roku, bo byłaby pewność, że już nic sie w dźwięku nie zmieni :) Ale nie zawsze sie tak da..

 

Podsumowanie

Wygrzewanie sprzętu to zjawisko rzeczywiste i warto brać je pod uwagę kupując rzeczy audio. Zmiany w brzmieniu są większe lub mniejsze ale zawsze są. Im lepszy sprzęt tym wyraźniej je słychać. Mając bardzo sprecyzowany gust należy bardzo sie przyłożyć, bo może sie okazać, że po wygrzaniu dana rzecz przestanie się nam podobać. Całe szczęście, zmiana dźwięku jest z reguły zmianą na lepsze więc można spodziewać się tylko poprawy. Ale trzeba dać produktom szanse i czas by sie wygrzały i nie odrzucać ich zbyt szybko po pierwszych odsłuchach. Zmiany jakie najczęściej sie pojawiają to lepszy bas, większa otwartość, gładsza prezentacja i lepsza dynamika. Wykształtowanie tego zajmuje z reguły 100-150 godzin. To niezbędne minimum według mnie, aby ocenić wzmacniacz, kolumny czy kable.

 

* * *

 

Mail

Jeśli masz pytania to napisz!

Jesli masz pytania odnośnie sprzętu, kabli lub innych rzeczy dotyczących audio, to śmiało pisz. Chętnie pomogę i podzielę się doświadczeniami (o ile będę wiedział coś na temat, o który pytasz). 

Mój mail to: badabumblog@gmail.com

Dwa budżetowe wzmacniacze

Yamaha 701 i Pioneer A40

Różnica w dźwięku pomiędzy Pioneerem A40 a Yamahą AS701  Przeczytaj

Polski wzmacniacz tranzystorowy

Wzmacniacz Fezz audio torus 5060 tył

Test wzmacniacza Fezz audio Torus 5060 po miesiącu użytkowania. Zobacz

Kolumny w stylu vintage od JBL

JBL Classic L82

Relacja z odsłuchów JBL Classic L82 w salonie Audiotop spod Poznania >>> link

Powrót do góry