Czy kable zasilające grają? Czy maja jakiś wpływ na dźwięk muzyki? Jedni mówią tak, a drudzy tak. Osobie początkującej i szukającej odpowiedzi w tym temacie ciężko jest zdecydować, czy wymieniać kabel czy nie. Często odpuszcza, bo zwyczajnie mam mętlik w głowie. Ale powiem to od razu, jasno i krótko – każdy element toru audio ma znaczenie. Kable zasilające też! I trzeba być głuchym lub mieć naprawdę słaby system, aby tego nie dostrzec.


Słaby system audio

Jest faktem, że słaby sprzęt nie odzwierciedli nam możliwości, jakie wnoszą kable zasilające. I wówczas bez znaczenia czy podłączymy zwykły kabel komputerowy czy specjalistyczny kabel z wyższej półki - zawsze usłyszymy to samo. Nie przeskoczy się ograniczeń sprzętu. Jest to bardzo podobne do obrazu w telewizorze. Pamiętam, jak kiedyś miałem Toshibe HD Ready i DVD Pioneera. I dokupiłem sobie blu-ray firmy LG. Byłem zły bo .. nie było żadnej różnicy w obrazie. Nic się nie zmieniło! Oczekiwałem cudów a nie wniosło to nic. Dopiero jak jakis czas potem kupiłem rzutnik Epsona o rozdzielczości full hd i ekran ścienny o wielkości 160cm x 90cm to wbiło mnie w fotel. Filmy w blu-ray były dosłownie jak żyleta, widać było każdy szczegół. Miałem doskonałą głębie, nawet czerń była mocna i żywa. Kosmos! Wchodził wtedy do wypożyczalni (tak – to były jeszcze te czasy, gdzie były wypożyczalnie kaset i płyt) film katastroficzny „2012”. Sceny rozpadającego się miasta i pękających statków wyglądały obłędnie. Z kolei kiedy podłączyłem do rzutnika DVD to obraz był blady i rozmyty. Wiec po części mogę zrozumieć osoby, które twierdzą, że nie ma różnicy w brzmieniu muzyki po podłączeniu lepszych kabli zasilających, ale z drugiej strony… nie rozumiem ich zarozumiałości, drwin i wywyższania się jakby posiadali prawdę objawioną. Bo tak naprawdę to „gówno” wiedzą.


Aluminium w ścianie

Często czyta sie bzdury o kablach aluminiowych w ścianie, pisane przez pseudoznawców w dziedzinie kabli zasilających. Pisza „po co drogi kabel skoro w ścianie aluminium”. A czy ktoś z Was ma w ścianie aluminium? Ja zrobiłem jakiś czas temu taki research wśród znajomych i rodziny i nikt nie ma w ścianie aluminium! Jeden informatyk mówił, że kiedyś miał (mieszka w starym bloku) ale już dawno sobie wymienił. Podobnie moja mama, która mieszka w poniemieckim domku jednorodzinnym, lata temu robiła remont i wymieniała elektrykę. Kto wiec ma takie kable??? Macie takie? A nawet jeśli macie to nie dają one prądu? Nie działa Wam sprzęt audio, czy co? A może dźwięki są zmodyfikowane a w telewizorze macie pomieszane kolory i zamiast białego macie czarny lub niebieski? Bo jak nie, to co to jest za argument???

 

Kable „grajom”

Oczywistym jest, że sam kabel nie „gra”. On przewodzi prąd. Ale jakość tego prądu ma ogromne znaczenie na brzmienie muzyki. Jedne kable odchudzają dźwięk, inne ocieplają, jeszcze inne dodają szczegółów lub rozjaśniają. Ostatnio robiłem testy porównawcze między Audiomica Magnet Gold a kablem Supry 2,5mm2. Pierwszy jest z czystej miedzi (6N) a drugi z miedzi cynowanej. Pierwszy sprawił, że dźwięk zrobił się bardzo szczegółowy, nieco chłodny, węższy i bardzo przejrzysty. Z kolei Supra cofnęła wokale, dodała masy, dodała basu i zrobiła ciepły klimat, sprowadzając szczegółowość do podstawowego poziomu. Ktoś może pomyśleć, jak to jest możliwe, że wymiana kabla zasilającego tyle wnosi? Te opisy powinny być raczej dedykowane wzmacniaczom, głośnikom czy choćby kablom głośnikowym. Ale kable zasilające? Szczerze to też się czasem dziwie, czemu tak jest ale tak jest. I taka jest prawda. Tak to słychać. Pojawia się wyraźna zmiana. Dzięki temu za pomocą kabli zasilających można „przyprawiać” brzmienie swojego sprzętu. Zabawa doskonała!


Dodam, że robiliśmy nie raz ślepe próby, spotykaliśmy się ze znajomymi w większej grupie i wspólnie ocenialiśmy różnice. Zawsze było słychać zmianę. I nikt mi nie powie, że to efekt placebo, czy wyobraźnia. Tego trzeba doświadczyć. Ale podkreślam – musi być w miarę dobry sprzęt.


Podam tu jeszcze jeden przykład dotyczący jakości sprzętu. Moi znajomi mają zwykły amplituner kina domowego onkyo z jakimiś marketowymi głośnikami. I u nich nawet nie słychać różnicy w tidalu i spotify! Wszystko brzmi tak samo. Nie da się tam wymienić kabla zasilającego, bo ten sprzęt ma kabel wbudowany ale same porównanie brzmienia serwisów streamingowych pokazuje, że jest to mało szczegółowy zestaw i wiele nie pokaże. I mając takie audio nie możemy się spodziewać zmian. Nie mówie, że gra źle – bo w sumie brzmiało to fajnie. Była energia, dynamika, wszystko tak „po ludzku”, normalnie. Ale do takiej kategorii urządzeń, nawet jeśli miały by wymienny kabel, nie kupowałbym sieciówki z wyższej półki, by usłyszeć poprawę dźwięku. Może jedynie wpiąłbym cos podstawnego dla lepszego samopoczucia, ale nic więcej. Z kolei jeśli już ktoś ma nieco lepszy sprzęt, i nie mowie tu o urządzeniach za 10 tys, tylko takich nawet za 2-3tys, to już warto spróbować zaopatrzyć je w coś dobrego i można liczyć na poprawę dźwięku. Ja mam u siebie Pioneera A40 i Musical Fidelity M2si i wpływ kabli zasilających słychać i na jednym i na drugim.

 

Przewodniki w kablu zasilającym

To, z czego są zrobione przewodniki, ma ogromy wpływ na to, jaki dźwięk uzyskamy. Jest oczywiste, że kable posrebrzane zagrają jaśniej, czyściej i wyraźniej, że lepsza mieć o wyższym współczynniku czysto sic da więcej szczegółów, że miedz cynowana wzmocni basy i stonuje średnice itd. Wiadomo też, że grubość kabla wpływa na brzmienie. Wystarczy spojrzeć na kable głośnikowe. Kiedy podepniemy linkę o przekroju 2,00mm2 to dźwięk będzie w miarę normalny ale kiedy damy kable 4,00mm2 lub 6,00mm2 to wzmocni nam się bardzo bas (ogólnie cały przekaz będzie jak na sterydach). To samo tyczy się kabli zasilających. Kiedy podepniemy drucik o przekroju 0,75 mm2 ze zwykłej miedzi (czyli jak standardowy kabel dołączany do zestawu) to dźwięk będzie – powiedzmy- przeciętny. Ale kiedy damy gruby kabel 6,00mm2 z miedzi posrebrzanej to otrzymamy krystaliczne i łagodne wokale, otwarty dźwięk i bardzo mocne basy. I naprawdę trzeba być głuchym, by tego nie słyszeć.

Duże znaczenie ma także struktura wewnętrzna kabla zasilającego oraz ilość przewodników. Inny będzie efekt, gdy mamy w środku jednolite druty a inaczej, gdy są tam wiązki zbudowane z cienkich drucików. Podobnie będzie, jeśli zamiast pojedynczych przewodników będą tam po dwa lub po trzy przewodniki. Przykładowo jeśli mamy wiązkę złożoną z 75 drucików to da ona nieco inny dźwięk niż trzy osobne wiązki po 25 drucików! W tym drugim przypadku uzyskamy efekt większej wyrazistości brzmienia. Taką strukturę wieloprzewodnikową stosują między innymi firmy Audiomica, Gigawatt, Eneer czy Solid Core Audio a ich kable zasilające cieszą się znakomita opinią wśród znawców i miłośników audio. I to powinien być dla każdego kierunkowskaz.


Naukowe dowody, że kable nie mają znaczenia

Naprawdę dziwie się ludziom, co piszą takie rzeczy. Zbadają jeden parametr i myślą, że już maja odpowiedz na wszystko. Próbują udowadniać, że kable zasilające nie maja znaczenia i nawet twierdzą, że zwykły drut z wieszaka przewodzi prąd tak samo jak drogi audiofilski kabel zasilający… Az mi rece opadają.. Nie mowie, że ich pomiary są błędne, bo być może t wartości , które zmierzyli, są prawidłowe i faktycznie takie same dla kabla jak i dla drutu z wieszaka, ale życie mnie nauczyło, że często istnieją tez inne parametry i inne właściwości, które nie są mierzone (a nawet do zmierzenia których nie mamy narządzi). Weźmy za przykład badanie wody. Mierzyc jej ph, stopień skażenia bakteriologicznego, skażenia chemicznego, zawartość minerałów i powiedzieć, że są dokładnie takie same. Ale, ile mówi nam to o jej temperaturze? Co prawda temperaturę tez można zmierzyć, ale przykładowo nie bada się standardowo pomiarów ORP, czyli zdolności wody do wchodzenia w oksydacje. A to ma niebagatelny wpływ na nawodnienie organizmu i przechodzenie wody do komórki. I ktoś może zalecać pić wodę bez bakterii, bez toksyn, z dobrym ph ale o wysoce dodatni ORP i woda będzie zwyczajnie przelatywać przez organizm. Dopiero kiedy ORP jest ujemne to może wejść w reakcje i nawodnić nas. Niby nic.. a jak wiele! Co więcej, zastanówcie się, ile podane powyżej pomiary, łącznie z ORP, mówią Wam o smaku? Czy wskażą, który jest słony a który kwaśny lub słodki?


Stąd jeśli ktoś mierzy podstawowe wartości fizykalne różnych kabli zasilających to faktycznie mogą być one analogiczne. Otrzyma w ten sposób wielce zadowalający wniosek, że nie ma różnicy miedzy kablami, który niesłusznie wiąże również z tym, że kabel nie może wpłynąć na dźwięk. A to już jest nadinterpretacja połączona według mnie ze zwykłą obłudą i wąskim myśleniem. Nic więcej. Taki „naukowiec” powinien posłuchać dobrych kabli na dobrym sprzęcie i doświadczył wrażeń słuchowych.


Odkąd wymieniać kable

Są miłośnicy audio, którzy robią sobie osobną linie elektryczną od skrzynki i potwierdzają, że jest zdecydowanie lepiej. Faktycznie może mieć to sens i poprawić im brzmienie muzyki, ale myślę że dla przeciętnego człowieka wystarczy zadbać o okablowanie od gniazdka, by uzyskać dobry efekt. Nie trzeba więcej. A efekt naprawdę jest słyszalny i pozytywny. Ja u siebie nie mam jakiś kabli za kilka tysięcy za kilkaset zł, tylko za kilkaset i powiem, że jak przepnę sprzęt na zwykły kabel to dźwięk bardzo na tym traci. Robi się chudszy, bledszy, nieco płaski, i jaśniejszy (ostrzejszy). Nie mam wątpliwości, że kable zasilające wnoszą poprawę. Zachęcam każdego poszukującego, aby spróbować! Nie kierujcie się negatywnymi opiniami z Internetu, bo ludzie piszący te bzdury niewiele wiedzą o świecie (choć krzyczą i wymądrzają się, jakby pozjadali wszystkie rozumy, nie stroniąc przy tym od obrażania innych). Mozna nawet wypożyczyć kabel zasilający na testy do siebie do domu i sprawdzić! Może być zwykła Supra, Solid Audio Core (oni pożyczają bez kaucji), czy Eneer lub Audiomica (tu już trzeba wpłacić kaucje, ale brałem od nich nie raz kable na testy i mogę zapewnić, ze wszystko przebiega bezproblemowo ze zwrotem kaucji). Najlepiej wziąć dwa kable, jeden do wzmacniacz a drugi do źródła! Wtedy odczujecie lepszy efekt. Polecam.

* * *

 

Mail

Zapraszam Cię do współpracy!

Jeśli chciałbyś podzielić się opinią dotyczącą swojego sprzętu to prześlij mi na mail recenzje. Chętnie opublikuję ją na stronie. Więcej możesz poczytać o tym w linku >>> Współpraca 

Mój mail to: dobluk@poczta.onet.pl

Recenzja wzmacniacza

Musical Fidelity recenzja opinie test

Brytyjski wzmacniacz Musical Fidelity M2si jest ze mną od początku roku. Przeczytaj

Kolumny głośnikowe

Kef r500 reklama testów

Kolumny podłogowe firmy Kef z serii R500 idealnie wpasowały się w mój system. Poczytaj

Wyślij recenzje swojego sprzetu!

Zdjęcie sprzętu audio

Zapraszam Cię do współpracy - razem przekazujmy opinie o swoich sprzętach >>> link

Powrót do góry